Burmistrz Ustrzyk Dolnych: Większość uchodźców ma już zapewnione miejsce

Ci ludzie są zdruzgotani. To są osoby, które przyjechały do nas z terenu objętego wojną, dlatego spokój, opanowanie i bezpieczeństwo - jest dla nich w tej chwili najważniejsze – mówi Bartosz Romowicz, burmistrz Ustrzyk Dolnych.

Publikacja: 26.02.2022 13:43

Burmistrz Ustrzyk Dolnych: Większość uchodźców ma już zapewnione miejsce

Foto: AFP

Na terenie tej gminy znajduje się przejście graniczne w Krościenko- Smolnica, a także punkt i ośrodek recepcyjnych dla obywateli Ukrainy uciekających przed wojną.

Czytaj więcej

Atak na Ukrainę: Wsparcie i zbiórki w polskich miastach

Był pan w ostatnich godzinach przy przejściu granicznym z Ukrainą w Krościenku?

Bartosz Romowicz: - Byłem już dzisiaj.

I jak wygląda sytuacja?

Jest bezpiecznie. Granicę przekraczają głównie kobiety z dziećmi. Mężczyzn nie widać

Tylko samochodami?

Od ok. godz. 15.30 także już pieszo.

Gdy był pan na granicy miał pan możliwość porozmawiania z uchodźcami? Co mówią?

Rozmawiałem z Ukraińcami już w nocy. Na przejściu byłem od godz. 23.30 do pierwszej w nocy, a w ośrodku recepcyjnym do drugiej w nocy. To był pierwszy dzień jego działania. Ci ludzie są zdruzgotani. To są osoby, które przyjechały do nas z terenu objętego wojną, dlatego spokój, opanowanie i bezpieczeństwo. To jest dla nich w tej chwili najważniejsze.

Co się dzieje z tym uchodźcami, którzy przekroczyli granicę w Krościenku?

Osoby, które mają zapewnione zakwaterowanie w Polsce bądź dalej, za granicą, to z reguły od razu do tego miejsca jadą. To większość. A ci, co nie mają miejsca destynacji w Polsce – mogą skorzystać z ośrodka recepcyjnego w gminie Ustrzyki Dolne. Tam mają ciepły posiłek, mogą się ogrzać czy przespać. Jednak z reguły z noclegu tam nie korzystają, tylko chwilę poleżą, wypoczną.

Od razu dostają od wojewody podkarpackiego informację, gdzie mają się udać – do innego ośrodka, poza recepcyjnego w województwie podkarpackim. Ale nie ma dużo takich osób, które z tego korzystają. Większość uchodźców ma już zapewnione miejsce w Polsce, bądź dalej.

Mieszkańcy Ustrzyk Dolnych zgłaszają się, b y pomóc uchodźcom z Ukrainy?

Bardzo wielu. Bardzo dużo zgromadziliśmy różnych rzeczy dla nich. Już dwa transporty pojechały na granicę. Ludzie idą do sklepu i kupują np. pączki, jogurty, a my to wszystko zawozimy na granicę. Jesteśmy umówieni ze służbą celną, zawozimy to na granicę, a ona to wszystko rozdysponowuje wśród obywateli ukraińskich.

Potrzebne są jeszcze jakieś konkretne rzeczy dla uchodźców?

Listę, co jest potrzebne zamieściliśmy w mediach społecznościowych gminy Ustrzyki Dolne. Potrzebne są m.in. kubki, talerze, sztućce jednorazowe, termosy, kawa, herbata, soki, napoje, tubki typu „Kubuś” dla dzieci, itp., suche ciastka, paluszki, krakersy, zupki chińskie, itp., przekąski, które można szybko przygotować i zabrać ze sobą w podróż, owoce, orzechy, bakalie, batony energetyczne, ale też podstawowe środki ochrony osobistej i kosmetyki.

A także baterie, ładowarki do telefonów, powerbanki, koce oraz pampersy, mleko modyfikowane dla niemowląt, jedzenie w słoiczkach dla małych dzieci, plastikowe łyżeczki do karmienia.

Jeśli ktoś chce wesprzeć zbiórkę - to przekazuje takie rzeczy. Nie przyjmujemy żadnych pieniędzy, nie zachęcamy do żadnych zbiórek, żądnych wpłat. Pomoc rzeczowa – to jest jedyna pomoc, którą realizujemy, a odpowiednie służby przekazują ją do potrzebujących, a nas nikt nie oskarży o jakieś nadużycia.

Miasto nie potrzebuje wolontariuszy do pomocy ?

W tym momencie nie są potrzebni. Służby państwa zarówno straż graniczna, Wojska Obrony Terytorialnej czy służby wojewody i samorządowe jak straż pożarna, nasi pracownicy – razem ogarniamy temat.

A wie pan, ilu uchodźców dotąd przekroczyło granicę w Krościenku?

To pytanie do straży granicznej. My takiej wiedzy nie mamy. Mogę tylko powiedzieć, że nasz ośrodek recepcyjny nie był wypełniony bardziej niż w 30 proc.

Na terenie tej gminy znajduje się przejście graniczne w Krościenko- Smolnica, a także punkt i ośrodek recepcyjnych dla obywateli Ukrainy uciekających przed wojną.

Był pan w ostatnich godzinach przy przejściu granicznym z Ukrainą w Krościenku?

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Społeczności lokalne
Nie cudzoziemcy, lecz nowi mieszkańcy. Jak miasta integrują imigrantów?
Społeczności lokalne
Choć odeszli z urzędu, to zostaną w nim na zawsze
Społeczności lokalne
Największe miasta zrealizowały już z sąsiednimi samorządami ponad 400 inwestycji
Społeczności lokalne
Mija czas na zaprzysiężenie nowych włodarzy. Wielu zrobi to w ostatniej chwili
Społeczności lokalne
Pierwsi wyborcy głosują już w wyborach samorządowych 2024. Korespondencyjnie