Nowy pomysł rządu: grunt za lokale pod wynajem

Shutterstock

Samorządy mają dostarczać działki budowlane deweloperom, a w rozliczeniu otrzymywać mieszkania.

Rząd chce zwiększyć liczbę tanich mieszkań na wynajem. Obecnie pracuje nad projektem w tej sprawie. Chodzi o ustawę o rozliczaniu ceny lokali w cenie nieruchomości zbywanych z gminnego zasobu nieruchomości. Pomysł jest prosty: samorządy będą sprzedawać grunty deweloperom w zamian za pulę mieszkań. Gminy nie są jednak zbyt entuzjastycznie nastawione do propozycji i nie wróżą jej wielkiego sukcesu. Niektóre z kolei korzystają już z tego typu własnych rozwiązań.

CZYTAJ TAKŻE: Łódź szuka sposobu na rewitalizację zaniedbanych miejsc. Odda je deweloperom

Projekt przewiduje, że najpierw rada gminy będzie decydować, czy chce przeznaczyć działki budowlane na sprzedaż w zamian za pulę mieszkań od inwestora. Jeżeli się na to zdecyduje, określi podstawowe wymagania dla mieszkań z puli, tj. minimalną liczbę, rodzaj, standard oraz cenę w przeliczeniu na 1 mkw. (według średniego wskaźnika przeliczeniowego w rozumieniu ustawy o pomocy państwa w ponoszeniu wydatków mieszkaniowych w pierwszych latach najmu mieszkania). Z danych Banku Gospodarstwa Krajowego wynika, że obecnie w Łodzi będzie to 4,1 tys. zł za mkw., Krakowie – 5,3 tys. zł, Warszawie – 6,2 tys. zł.

Grunt będzie sprzedawany w przetargach. Wentylem bezpieczeństwa stanie się prawo odkupu przysługujące przez pięć lat. Ma być ono gwarancją, że inwestor wybuduje obiecane bloki mieszkalne.

Problem braku mieszkań zostanie

Co na to samorządy? – Wiele miast radzi sobie z takim modelem również w obecnym stanie prawnym, bez zmian. Warto zauważyć, że baza nieruchomości, jaką dysponują polskie gminy, jest skrajnie zróżnicowana, wiele z nich nie ma zbyt wielu gruntów, które można wykorzystać w ten sposób. Do takich z pewnością należy Gdynia. Z naszego doświadczenia wynika, że koszt zakupu lokali w dobrym stanie z rynku wtórnego jest zazwyczaj znacznie niższy niż cena adekwatnego lokalu z rynku pierwotnego. Niestety, procedury zakupu, jakich musimy przestrzegać, sprawiają, że często omijają nas najlepsze okazje – nim upłyną wszystkie terminy, jakie musimy zachować, lokal okazuje się być sprzedany prywatnemu nabywcy – wyjaśnia Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezydent Gdyni.

– Projekt nie rozwiąże problemu braku mieszkań, ponieważ brakuje uzbrojonych gruntów przeznaczonych pod budownictwo wielorodzinne – tłumaczy z kolei Joanna Stryczewska z Urzędu Miasta w Lublinie.

Shutterstock

W niektórych miastach, np. w Krakowie, rozwiązania podobne do rządowej propozycji próbowano już wdrożyć. Ale nic z tego nie wyszło.

– Prezydent Krakowa skierował w 2004 r. zaproszenie do składania pisemnych ofert. Proponowaliśmy działki budowlane w zamian za gotowe mieszkania w budynkach wielorodzinnych o parametrach wskazanych w zaproszeniu. Oferty, które wpłynęły, nie odpowiadały wymaganiom określonym w zaproszeniu – tłumaczy Grażyna Rokita z Urzędu Miasta w Krakowie.

Potrzebne gwarancje

Projektu nie przekreślają władze Warszawy. – Może sprawdzić się w wypadku zabytkowych budynków położonych w obszarze rewitalizacji. W zamian za ich remont deweloper otrzymywałby od nas pulę lokali – mówi Karolina Gałecka z warszawskiego ratusza. Tomasz Filar, zastępca burmistrz Zakopanego, również uważa, że projekt jest wart uwagi. Pod warunkiem jednak, że interesy samorządów zostaną dobrze zabezpieczone, a nowe przepisy nie staną się kolejnym sposobem zwiększania zysków inwestorów.

CZYTAJ TAKŻE: Szykuje się rewolucja w przepisach budowlanych

– Zakopane jest bardzo atrakcyjnym miejscem dla inwestorów. Dopóki gmina nie będzie miała gwarancji posiadania realnego wpływu na realizację inwestycji, nie weźmie udziału w takim projekcie. Obecnie rozważana jest możliwość skorzystania z programu Mieszkanie+.

Trzeba również pamiętać o problemach, które będą związane z eksploatacją lokali mieszkalnych w takich budynkach. Powstaną wspólnoty mieszkaniowe, w których gminy będą członkami. Z naszych doświadczeń wynika, że lokale osób prywatnych, a znajdujące się na jednym piętrze z lokalem komunalnym, mogą być udostępniane w systemie najmu krótkoterminowego. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, czy osoba wynajmująca będzie przestrzegała zasad współżycia społecznego, czy będąc na urlopie za bardzo się „wyluzuje”, co może powodować niezadowolenie stałych mieszkańców – wyjaśnia Tomasz Filar.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Gdzie płace rosną najszybciej

Dobra kondycja rynku pracy w ostatnich latach największe korzyści przyniosła pracownikom z województw: małopolskiego, ...

 Księży Młyn w ciągłym ruchu

Odnowione mieszkania, lofty, biura, handel, edukacja, kultura – łódzki Księży Młyn, jak wiele innych ...

Samorządowcy szturmują Wiejską

W ławach poselskich i senatorskich zasiądzie liczne grono radnych różnych szczebli, a także włodarze ...

Nowe restrykcje: czerwony alarm dla miast

Największym wyzwaniem jest organizacja komunikacji, ale nowe restrykcje dotykają wielu obszarów życia. Samorządowcy starają ...

Na poszukiwanie Złota Bałtyku

Nowa pięcioodcinkowa seria telewizji HISTORY pokaże, jak wygląda życie osób ogarniętych „gorączką bursztynu”. Premiera ...

Park wodny na warszawskim Moczydle

Jak gorąco, to na basen

Rewitalizacja starych pływalni i budowa nowoczesnych parków wodnych – tak miasta chcą zapewniać ochłodę ...