Samorządy apelują o wsparcie walki z wirusem

Samorządy apelują o wsparcie w walce z epidemią Covic-19.
Fot. Pixabay

Do opanowania pandemii potrzeba nie tylko strojów ochronnych, ale i jasnych pisemnych instrukcji, jak postępować.

Samorządy potrzebują pomocy rządu do walki z koronawirusem. Unia Metropolii Polskich, Związek Miast Polskich oraz Związek Gmin Wiejskich RP apelują m.in. o zakup strojów ochronnych dla personelu medycznego, maseczek, środków dezynfekujących. Niezbędna jest również zmiana przepisów. Obowiązująca od tygodnia specustawa koronawirusowa budzi poważne wątpliwości interpretacyjne.

Brakuje maseczek, strojów ochronnych

– Wszystkie samorządy w naszym kraju, w poczuciu odpowiedzialności za bezpieczeństwo mieszkańców, podejmują wiele działań mających zapobiec rozprzestrzenianiu się koronawirusa – mówi Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku oraz prezes zarządu Unii Metropolii Polskich.

Potrzebujemy jednak pomocy ze strony rządu. W obliczu zagrożenia najpilniejsze – w moim odczuciu – są dwie kwestie: testy dostępne dla wszystkich, którzy mogli mieć kontakt z osoba zarażoną lub wracają z rejonów zakażeń, oraz możliwość ich wykonywania w większych ośrodkach medycznych, a także zabezpieczenie podstawowego sprzętu ochronnego dla lekarzy i pielęgniarek – wyjaśnia Truskolaski.

CZYTAJ TAKŻE: Polskie miasta mają problem z koronawirusem. Chińscy partnerzy proszą o pomoc

Docierają do mnie sygnały od samorządów z całego kraju, że w niektórych szpitalach czy nawet jednostkach ratowniczych maseczek i kombinezonów albo już nie ma, albo wystarczy ich na kilka dni. Pilnie potrzebujemy uzupełnienia tego sprzętu, ale nie ma gdzie go kupić. To sytuacja niezwykle niepokojąca. Tym bardziej że ceny tych artykułów niebotycznie wzrosły – mówi prezydent Białegostoku.

Okazuje się, że nie tylko służba zdrowia potrzebuje pomocy.

Brakuje maseczek oraz wsparcia dla pracowników ośrodków pomocy społecznej, którzy tak jak służba medyczna znajdują się w grupie ryzyka zawodowego. Pilnie powinni otrzymać przynajmniej maseczki – mówi Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich.

Od dawna są ogromne trudności z zakupem środków dezynfekujących. Nie mają ich nigdzie: ani w hurtowniach, ani w aptekach. Te sprzedawane z drugiej ręki osiągają astronomiczne ceny. Niech więc rząd jak najszybciej uruchomi produkcję środków dezynfekujących albo kupi je w dużych ilościach za granicą – postuluje Krzysztof Iwaniuk, przewodniczący zarządu Związku Gmin Wiejskich RP.

CZYTAJ TAKŻE: Polacy myją częściej ręce? Dane temu przeczą

Dużym problemem jest również organizacja miejsc w szpitalach dla osób z podejrzeniem zakażenia.

Kto zapłaci za kwarantannę

– Są miasta, gdzie liczba łóżek na oddziałach zakaźnych jest niewielka lub wręcz symboliczna. Organizacja takich miejsc pociąga za sobą duże koszty. Nasze, i tak już okrojone, budżety nie są w stanie ich udźwignąć, zwłaszcza że na samorządach spoczywa też obowiązek zorganizowania w razie potrzeby odosobnionych miejsc do kwarantanny – mówi Tadeusz Truskolaski.

Dlatego, według niego, konieczne jest, aby rząd szybko podjął decyzje umożliwiające podejmowanie i finansowanie takich działań. Apeluje także, aby jak najszybciej do samorządów trafiły dokładne dyrektywy, scenariusze działania i postępowania w sytuacjach opisanych w specustawie.

Na wsi mieszkańcy żyją w dużym rozproszeniu. Gdyby pojawił się przypadek zachorowania, musielibyśmy objąć kwarantanną co najmniej pół gminy. Nie wiemy, jak mamy to zrobić. A co w sytuacji, gdy dzieci wrócą do szkoły i jedno z nich zachoruje? Jak mamy zorganizować kwarantannę, przecież dojeżdżają one z całej gminy. Potrzebujemy ze strony rządu szczegółowych instrukcji – mówi Iwaniuk.

Dobre prawo

– Jeśli mamy podejmować efektywne działania, potrzebujemy przejrzystych rozwiązań prawnych – dodaje Truskolaski.

CZYTAJ TAKŻE: Jaśkowiak: To najtrudniejszy moment mojej prezydentury

Podobnego zdania jest Marek Wójcik. – Specustawę trzeba poprawić. Na naszą prośbę Senat pracuje nad zmianami. Nie może być tak, że wojewoda przekazuje tylko telefonicznie polecenia. A jeżeli okaże się, że dotyczyły one zupełnie czegoś innego? Jak udowodnić, kto miał rację? Jeżeli doszło już do nieodwracalnych skutków, kto ponosi za to odpowiedzialność? Chcemy też, by rząd dał nam prawo do podejmowania własnych działań lokalnych, nie chcemy wykonywać tylko odgórnych poleceń – podkreśla.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Wybory 2020. Głosowanie korespondencyjne nie cieszy się wielkim zainteresowaniem

Zaledwie po kilkaset osób w dużych miastach – jak na razie – zgłosiło chęć ...

Klub z Lublina zagra po raz pierwszy w Lidze Mistrzów

Występy w elitarnych rozgrywkach to znakomita szansa na promocję miasta i regionu.

Powalczą o Wielkiego Jantara

19 filmów w konkursie, 3 światowe premiery, debiuty zagraniczne, dokumentalne i pokazy specjalne. W ...

Kopalnia w Rybniku o krok bliżej. Miasto protestuje

Z jednej strony mamy plan zamknięcia polskich kopalń do 2049 roku, z drugiej – ...

Krynica walczy o usunięcie izolatoriów z terenu miasta

Po zapowiedzi rządu o otwarciu hoteli, władze górskiego uzdrowiska wystąpiły do wojewody małopolskiego z ...