Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaka kwota wsparcia finansowego trafi do samorządów?
  • Jaki jest cel i podstawa tego wyrównania dochodów?
  • Które jednostki samorządu terytorialnego otrzymają te środki?
  • Jak samorządy oceniają decyzję Ministerstwa Finansów?
  • Na co konkretnie zostaną przeznaczone otrzymane fundusze?
  • Jakie wyzwania systemowe pozostają w obszarze finansów samorządowych?

Resort finansów wyjaśnia, że środki pochodzą z rezerwy na uzupełnienie dochodów jednostek samorządu terytorialnego, przewidzianej w ustawie o dochodach JST. – Środki zostały przyznane z tytułu wyrównania dochodów za lata 2024 i 2025 w związku z aktualizacją bazy danych w zakresie podatku CIT za lata 2021 i 2022 – podkreślono w komunikacie.

W praktyce oznacza to, że samorządy otrzymają pieniądze, które – według nowych wyliczeń – powinny trafić do nich wcześniej. Otrzyma je niemal pół tysiąca jednostek: od małych gmin po duże miasta, a także powiaty i niektóre województwa. Kwoty są zróżnicowane – od kilkuset złotych do ponad 100 mln zł.

Kto otrzyma pieniądze z tytułu wyrównania dochodów z CIT 

Wyrównanie obejmuje jednostki, których dochody – po uwzględnieniu zaktualizowanych danych – okazały się wyższe, niż faktycznie im przekazane środki. Część samorządów nie otrzyma środków na tym etapie, m.in. ze względu na wcześniejsze wsparcie inwestycji wodno-kanalizacyjnych i brak rozliczeń. Ministerstwo zaznacza, że wypłaty nastąpią po weryfikacji informacji. Samorządy, które wcześniej otrzymały zawyżone kwoty, nie będą musiały ich zwracać.

Czytaj więcej

Rozchwiane finanse samorządów. Ustawa o dochodach JST działa wbrew założeniom

Z perspektywy miast to decyzja długo oczekiwana, ale – jak podkreślają samorządowcy – spóźniona i niepełna. W Płocku, do którego trafi ponad 87 mln zł rekompensaty za 2025 r. pieniądze traktowane są przede wszystkim jako wyrównanie należności, a nie dodatkowy bonus. – To kwestia uczciwości i rzetelności. Są to środki, które powinny wpływać do miasta na bieżąco. Ale nie wpływały – po zmianie ustawy. Wcześniej mieliśmy je co miesiąc – mówi Andrzej Nowakowski, prezydent Płocka.

Podkreśla, że zmiana systemu rozliczeń sprawiła, że samorządy funkcjonowały na prognozach, a korekty pojawiały się dopiero po czasie. – Wpłaty są zgodne z prognozą, a wyrównanie następuje później. Traktujemy to jako rzecz normalną – dodaje. Miasto nie planuje nowych wydatków. – Trudno dziś przeznaczyć te środki na zupełnie nowe inwestycje – uważa prezydent Nowakowski.

Wśród możliwych inwestycji prezydent wymienia m.in. budowę sali koncertowej oraz duże projekty drogowe. – Mamy też kilka dużych inwestycji drogowych, które poprawią układ komunikacyjny miasta – mówi prezydent Płocka.

Miasta: to krok w dobrą stronę, ale niewystarczający

Podobnie sytuację ocenia Łódź, gdzie skala środków – blisko 120 mln zł – jest jedną z najwyższych w kraju. Więcej, bo ponad 180 mln zł – dostanie samorząd Pomorza. Władze Łodzi podkreślają, że to realne wsparcie budżetu, ale jednocześnie wskazują na systemowy problem niedoszacowania dochodów. – Traktujemy tę decyzję jako krok w dobrym kierunku. Każda korekta zwiększająca dochody samorządu ma znaczenie dla stabilności finansów i dalszego rozwoju Łodzi – przekazał magistrat.

Urzędnicy dodają, że każde rozwiązanie prowadzące do bardziej adekwatnego ustalenia dochodów należnych samorządom oceniają pozytywnie.

Jednocześnie Łódź zwraca uwagę, że wyrównanie obejmuje jedynie dwa lata. – Rekompensata obejmująca wyłącznie lata 2024-2025 jest niewystarczająca wobec skali wcześniejszego niedoszacowania wpływów z CIT – podkreślają urzędnicy. Miasto zapowiada dalsze starania. – Łódź będzie zabiegać o pełniejsze i bardziej sprawiedliwe wyrównanie, obejmujące ostatnie pięć lat – przekazało biuro prasowe Urzędu Miasta.

Czytaj więcej

Finanse samorządów w 2026 roku. Lokalne budżety puchną od wydatków i… deficytów

Środki, które mają trafić do miasta jeszcze w kwietniu – mają zostać przeznaczone na inwestycje poprawiające jakość życia mieszkańców oraz potencjał gospodarczy i turystyczny.

Z punktu widzenia całego środowiska samorządowego decyzja resortu finansów to efekt wieloletnich zabiegów i sporów o sposób naliczania dochodów z CIT.

Jak przypomina Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich, problem wyszedł na jaw dwa lata temu przy dużych dysproporcjach między dochodami samorządów w Zagłębiu Miedziowym. – Jedni dostawali kilka razy mniej, a inni nawet dziesięć razy więcej. Od tego się zaczęło – mówi ekspert. I dodaje, że to był długoletni bój o wypłatę należnych środków.

Jak podkreśla Marek Wójcik, wyrównanie ma charakter systemowy, ale istotna pozostaje kwestia odsetek. – To są pieniądze, które powinniśmy dostać. Gdy samorządy mają zaległość, płacą odsetki. Tu ich nie ma – zauważa.

Samorządy skupiają się jednak przede wszystkim na szybkim otrzymaniu środków. Czy więc to rozwiązanie spełnia oczekiwania miast? Częściowo. Samorządy przyznają, że to krok w dobrym kierunku, ale raczej korekta błędu niż trwałe rozwiązanie.

Związek Miast Polskich podkreśla, że kluczowa jest zmiana systemowa. – Domagamy się przywrócenia dostępu do danych z urzędów skarbowych o wysokości podatków. Bez tej wiedzy podobne problemy będą się powtarzać – uważa Marek Wójcik.