Hrubieszów położony jest tuż przy wschodniej granicy. W mieście nie spadł żaden z dronów, które w nocy naruszyły przestrzeń powietrzną Polski?
Według mojej najlepszej wiedzy, którą mam na chwilę obecną, na terenie Hrubieszowa nic nie zostało znalezione, ale podkreślam, że to jest informacja, którą na ten moment posiadam.
A w nocy w mieście było słychać wzmożony ruch na niebie, czy jednak nie?
Trzeba przyznać, że było słychać.
Czytaj więcej
Donald Tusk przedstawiał w Sejmie informację na temat nocnego naruszenia przestrzeni powietrznej Polski przez rosyjskie drony. Premier poinformował...
Czy władze samorządowe dostawały jakiekolwiek informacje w tej sprawie, czy tak jak wszyscy tylko oficjalnymi kanałami?
Poza oficjalnymi kanałami RCB nie otrzymywaliśmy żadnych informacji, ale jestem w stałym kontakcie z wojewodą lubelskim. We wczesnych godzinach porannych zebrał się Wojewódzki Sztab Zarządzania Kryzysowego. Nie dostaliśmy żadnych informacji, które mogłyby niepokoić mieszkańców Hrubieszowa.
Czy są jakieś zasady postępowania dla samorządów w takiej sytuacji?
W sytuacji, jaka miała miejsce w nocy, a to są sytuacje, które mogą w każdej chwili nastąpić, naszą rolą jest informowanie mieszkańców o oficjalnych krokach, które powinniśmy poczynić. Natomiast jeżeli nie, to uspokajamy mieszkańców przekazując im tylko i wyłącznie informacje przekazywane przez Wojewódzkie Sztaby Zarządzania Kryzysowego bądź komunikaty rządowe.
Czytaj więcej
Naruszenie przestrzeni powietrznej Polski przez co najmniej kilkanaście rosyjskich dronów skomentował szef Sztabu Generalnego Białorusi gen. Paweł...
A jak mieszkańcy Hrubieszowa reagują na to, co się dzieje? Jest u nich obawa, strach czy raczej spokój?
Hrubieszów już od trzech lat jest na tak zwanym standby'u. Mieszkańcy mają świadomość, gdzie żyją, jaka to jest lokalizacja. A wydarzenia ostatnich lat pokazały, że tych terenów sytuacje kryzysowe nie omijają. Można wspomnieć sytuację najbardziej tragiczną, czyli sprawę w Przewodowie, gdzie trzy lata temu rakieta zabiła dwie osoby, a to zaledwie 40 kilometrów od nas. W myśleniu i świadomości mieszkańców Hrubieszowa ta kwestia pokutuje. Jednocześnie nie mamy wpływu na to, gdzie mieszkamy, gdzie jest ulokowane nasze miasto.
Naszą rolą jako samorządowców jest uczciwie przekazywać informacje naszym mieszkańcom i na pewno ich uspokajać, a w tej chwili nie mamy powodów do tego, aby wykonywać jakieś nerwowe ruchy, które mogłyby w jakiś sposób destabilizować funkcjonowanie miasta.
Czy pani oficjalny apel o czujność i śledzenie wyłącznie komunikatów rządu i odpowiednich służb, bo istnieje wysokie ryzyko rozprzestrzeniania się dezinformacji zmienia nastawienie mieszkańców? Uspakaja ich, a życie w Hrubieszowie toczy się normalnie?
Myślę, że tak. Życie toczy się normalnie. Napisałam i przekazałam tę informację, ponieważ naturalną koleją rzeczy jest, że w takich sytuacjach, kiedy w bardzo wczesnych godzinach porannych pojawiały się pierwsze informacje w różnych mediach, to mieszkańcy dopytują o to także mnie, różnymi kanałami, bo jestem z nimi w stałym kontakcie. Wydałam ten komunikat, aby w pewnym sensie dać oficjalny znak, bo cisza raczej na mieszkańców działa bardziej niepokojąco.
Służy on temu, żeby mieszkańcy mieli oczy otwarte. Chodzi o to, że w sytuacji, kiedy ktoś natknie się na jakiekolwiek szczątki, dronów czy innych sprzętów, po prostu powinien od razu dzwonić na 112 i nie podejmować żadnych innych czynności samodzielnie.