Jacek Sutryk: Nie ma dziś ważniejszego tematu, niż pomoc dla Ukraińców

Wrocławianie stanęli na wysokości zadania, jednak chciałbym zaapelować, by ta chęć pomagania nie ustawała w nas, bo prawdziwe wyzwania są dopiero przed nami – mówi Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia.

Publikacja: 05.03.2022 11:25

Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia

Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia

Foto: UM Wrocławia

W środę Rada Miasta Wrocławia zdecydowała o bezpłatnej komunikacji dla uchodźców na miesiąc. Dlaczego tak krótko?

Wyraźnie zaznaczyliśmy w komunikacie prasowym, że uchwała będzie obowiązywała „na razie do 31 marca”. To przecież naturalne, że w razie potrzeby zostanie prolongowana. Zamierzamy pomagać naszym przyjaciołom z Ukrainy tak długo, jak długo będą tej pomocy potrzebować.  

Dlaczego nie są nią objęci wszyscy obywateli Ukrainy?

Obywatele Ukrainy, którzy we Wrocławiu żyją już od dłuższego czasu, są mieszkańcami naszego miasta. A obecna pomoc nie jest skierowana do mieszkańców miasta, którzy mogą korzystać z przynależnych im benefitów, lecz do ofiar wojny. Do osób, którym świat się zawalił na głowę, zatem trzeba im pomóc wstać i zorganizować się na nowo w nieznanym jeszcze regionie.

Chcemy pomóc im jak najszybciej, a zarazem kompleksowo, tak, aby mogli stanąć na nogi w nowym miejscu i włączyć się w życie Wrocławia na tak długo, jak tylko będą tego chcieli. Stąd pomoc zakłada w pierwszej fazie wyżywienie, opiekę medyczną i podstawowy nocleg, w drugiej pomoc w zapewnieniu opieki nad dziećmi i w znalezieniu pracy.

Ilu obywateli Ukrainy mieszkało we Wrocławiu przed rozpoczęciem tej okrutnej wojny?

Około stu tysięcy. Tu się uczą, pracują, ale też wzbogacają nasze życie społeczne. A my robimy wszystko, by czuli się tuż dobrze i bezpiecznie. Już przed trzema laty, w marcu 2019 roku, powołałem swojego pełnomocnika do spraw mieszkańców pochodzenia ukraińskiego. Dzięki temu świetnie znamy swoje potrzeby i oczekiwania.

Nasz miejski portal jest jedną z pierwszych w Polsce stron internetowych tłumaczonych w pełni na język ukraiński. Strona zajmuje się najważniejszymi informacjami dla Wrocławia, a dzisiaj nie ma ważniejszego tematu, niż pomoc dla przybywających z Ukrainy. Dlatego też przygotowaliśmy podstronę PomagaMyWrocław, również na Facebooku, gdzie na bieżąco umieszczamy najnowsze informacje jak pomagać oraz dementujemy plotki czy niesprawdzone lub fałszywe informacje.

Czytaj więcej

Ludzkość miała być mądra. A tu taki tragiczny zakręt historii

Dolny Śląsk, obok Mazowsza – to były regiony, gdzie pracowników z Ukrainy było najwięcej. Teraz też masowo napływają tu uchodźcy wojenni, bo mają się gdzie zatrzymać?

W ostatnich dniach do Wrocławia dotarły tysiące osób uciekających przed wojną. Tylko pociągami przyjechało kilka tysięcy, a wielu podróżuje przecież na własną rękę. Do tej pory w akademikach przy ul. Wittiga, a także w czterech przygotowanych przez miasto hostelach zapewniliśmy dach nad głową blisko 700 przybyszom z Ukrainy.

Kolejnych 1000 łóżek czeka na potrzebujących. W wytypowanych przez miasto hostelach przebywa obecnie 261 osób (stan na piątek na godzinę 17:00). Wspieramy też wojewodę w procesie relokacji części uchodźców do innych dolnośląskich miast. Docelowo – Wrocław posiada 10 tysięcy miejsc noclegowych dla przybywających z Ukrainy.

Organizujemy i koordynujemy pomoc na kilku płaszczyznach: w zakresie zbiórek, zakwaterowania, edukacji czy pomocy prawnej i językowej. Zbiórki darów odbywają się we wszystkich wrocławskich szkołach i przedszkolach, w radach osiedli, w parafiach, a także w trzech bardzo ważnych miejscach: Czasoprzestrzeni, Sektorze 3 oraz we Wrocławskim Parku Technologicznym.

Co ważne - w tych miejscach potrzebujący, a także rodziny, które przyjęły pod swój dach uchodźców - mogą także dary odebrać. Każdego dnia wydajemy ok. 80 palet rzeczy potrzebującym. Szkoły zapełniają się tonami darów, dlatego na bieżąco Straż Miejska wywozi je do naszych magazynów, gdzie są segregowane. Dotąd wyjechało ponad 10 ton darów do Ukrainy.

Wrocławianie stanęli na wysokości zadania, jednak chciałbym zaapelować, by ta chęć pomagania nie ustawała w nas, bo prawdziwe wyzwania są dopiero przed nami. One będą się ujawniać z każdym kolejnym dniem, z każdym kolejnym tygodniem. Dlatego tak ważne jest, aby te wszystkie działania pomocowe miały charakter systemowy, aby nie były tylko i wyłącznie doraźne. Wiem, że to bardzo trudne, bo wszyscy tą sytuacją będą coraz bardziej zmęczeni. Niemniej chciałbym, byśmy podtrzymywali w sobie tę chęć do konsekwentnego pomagania. A za już – wielkie dziękuję.

UM Wrocławia

Miasto będzie w stanie utrzymać uchodźców, nie przez tygodnie, czy miesiące, ale nawet lata?

Wrocław jest miastem otwartości, miłości i empatii. Nie może być inaczej, skoro nasi dziadkowie w znakomitej większości przybyli tu z kresów i potrafili się zasymilować. Teraz musimy przygotować odpowiedni grunt, by przyjąć kolejną falę. Początkowo będziemy ją wspierać bardziej, w pewnej części utrzymywać, ale proszę pamiętać, że Ukraińcy to pracowici ludzie. Ci, którzy żyją we Wrocławiu już od kilku lat, są samowystarczalni.

Tu płacą podatki i partycypują w utrzymaniu miasta. Utrzymują się sami. Teraz tworzymy listę firm, które są chętne dać naszym nowych Ukraińcom pracę. Tak jak mówiłem – kluczowe są narzędzia przywracające samowystarczalność przybywającym do Wrocławia. Im szybciej będą radzili sobie sami, tym szybciej włączą się w pomoc innym. Z podziwem patrzę na integrację środowiska Ukraińców we Wrocławiu w obliczu wojny.

Dużo dzieci uchodźców wojennych zapisano już do szkół i przedszkoli we Wrocławiu?

Pierwsze ukraińskie dzieci korzystają już z sześciu świetlic utworzonych specjalnie dla nich we wrocławskich szkołach i przedszkolach. W miejscach tych mają zapewnioną opiekę psychologa oraz osoby znającej język ukraiński. Natomiast dla rodziców, którzy będą chcieli wysłać dziecko do szkoły lub przedszkola, przygotowaliśmy szczegółową instrukcję w języku ukraińskim. Te informacje rozpowszechniamy na ulotkach, na stronie wrocław.pl, na profilu PomagaMyWrocław i w specjalnych edycjach miejskiego biuletynu. Dodatkowo tworzymy bazę przedszkoli i szkół podstawowych z wolnymi miejscami. Dyrektorzy wrocławskich szkół przygotowują informację dotyczącą utworzenia dodatkowych oddziałów przygotowawczych w istniejących już placówkach oświatowych oraz utworzenia ich w nowych szkołach. Obecnie jest ich 41.

Czytaj więcej

Burmistrz Hrubieszowa: Uchodźcy nie mówią o tym, co ich spotkało

Spotkałam się z głosami oburzenia ze strony Polaków, że ich planowane operacje są przekładane, bo pierwszeństwo mają uchodźcy. Co pan by odpowiedział takim ludziom?

Życzyłbym im, by nigdy nie musieli uciekać przed wojną. I nam wszystkim również. W działaniu punktów medycznych nic się nie zmieniło – udzielają pomocy wedle hierarchii zagrożenia życia pacjenta.  

Czy pana zdaniem Polakom, nie tylko wrocławianom, wystarczy empatii i sił, by pomagać uchodźcom wojennym  długoterminowo, a nie przez tydzień czy miesiąc?

Nie może być inaczej. O wrocławian się nie obawiam, bo trzeba wiedzieć, że my już od blisko dziesięciu lat pomagamy Ukraińcom, zawsze przed Bożym Narodzeniem wysyłając do Lwowa i okolic Paczkę dla Lwowiaka. To zbiórka najpotrzebniejszych artykułów dla żyjących tam ludzi, będących w trudnej sytuacji materialnej – rodzin z dziećmi, seniorów, wychowanków domów dziecka czy pacjentów hospicjum.

Wszelkie dary są niezwykle ważne i pożądane, zebrane pieniądze również. Ale najważniejsza i równie wzruszająca jest pamięć o ludziach mieszkających daleko stąd, jednak niezwykle nam bliskich. W grudniu minionego roku, po raz pierwszy w historii akcji, transport z darami został wysłany dwukrotnie. Tak wiele udało się zebrać produktów dla potrzebujących.  

W mediach społecznościowych ogłosił pan kilka dni temu, że z jego rekomendacji Rada Miejska Wrocławia wypowiedziała partnerstwo białoruskiemu miastu Grodno - w praktyce zawieszone od czasu prześladowań Związku Polaków w 2005 roku. I to była jedna z najtrudniejszych decyzji jakie przyszło panu podjąć. Dlaczego?

Bo Białoruś i Grodno to nie tylko reżim Łukaszenki, ale też ludzie prawi, uczciwi, nastawieni pokojowo do świata. Demokraci. I Wrocław będzie niezmiennie wspierał białoruskich opozycjonistów.

A Grodno pozostanie dla nas miastem ważnym. Obecnie nie możemy współpracować z administracyjnymi przedstawicielami reżimu, który napada na sąsiada, ale miejsce po herbie Grodna wypełniły - wierzę, że tylko na jakiś czas - barwy wolnej Białorusi. Gdy tylko ta wolność się ziści, a wiem, że ten dzień nadejdzie, mam nadzieję, że herb Grodna powróci na ścianę wrocławskiego ratusza.

I tak samo wierzę, że dzielny naród ukraiński utrzyma swoją niepodległość. Chwała Ukrainie, chwała bohaterom.

W środę Rada Miasta Wrocławia zdecydowała o bezpłatnej komunikacji dla uchodźców na miesiąc. Dlaczego tak krótko?

Wyraźnie zaznaczyliśmy w komunikacie prasowym, że uchwała będzie obowiązywała „na razie do 31 marca”. To przecież naturalne, że w razie potrzeby zostanie prolongowana. Zamierzamy pomagać naszym przyjaciołom z Ukrainy tak długo, jak długo będą tej pomocy potrzebować.  

Pozostało 96% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Okiem samorządowca
Marcin Krupa: Zrealizowaliśmy ponad 95 proc. „zielonych” obietnic z poprzedniej kampanii
Okiem samorządowca
Agata Wojda: Cieszę się, że obecny rząd rozmawia z samorządami
Okiem samorządowca
Piotr Grzymowicz: Powrót tramwajów do Olsztyna to bardzo znaczący sukces
Okiem samorządowca
Rafał Bruski, prezydent Bydgoszczy: Ten rząd traktuje samorządy po partnersku
Okiem samorządowca
Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni: To była najtrudniejsza kadencja