To ta gmina okazała się najskuteczniejsza w Polsce w szczepieniu mieszkańców przeciwko koronawirusowi w okresie od sierpnia do końca października. W nagrodę samorząd otrzyma milion złotych.

Rz”- Milion złotych nagrody z konkursu „Rosnąca Odporność” trafiło już do gminy?

Zbigniew Lichuszewski: Nie. Jeszcze go nie widziałem.

- Wiadomo, na co zostaną przeznaczone te pieniądze?

Nie, nie wiem jeszcze.

- Żartuje pan?

Poważnie mówię. Przecież wiadomo, że muszą pójść na dowolny cel, ale związane z przeciwdziałaniem COVID-19. Mam pomysł, ale jeszcze nie chcę mówić. Za wcześnie. Powiem, jak już te pieniądze trafią do naszej gminy. Gmina Rychliki dostanie milion złotych, podobnie jak Wielopole Skrzyńskie. Tyle, że u państwa poziom zaszczepień na koronawirusa od sierpnia do października wyniósł - 13,979 proc., a w Wielopolu tylko - 4,930. I ta gmina też dostanie milion złotych.

No różnica w poziome jest. My już mamy wyszczepionych ponad połowę mieszkańców. A z tymi wskaźnikami w konkursie, to nie jest wcale tak prosto. Trudno bowiem znaleźć złoty środek w takich słupkach. Nie jest to takie proste. Ale jest to nieco krzywdzące mieć blisko 14 proc. czy tylko niespełna pięć.

Pana gmina miała najlepszy wskaźnik wśród wszystkich nagrodzonych w tym konkursie gmin. Kto namawiał mieszkańców do szczepień? Pan?

Para w gwizdek poszła jeśli chodzi o wszystkich urzędników. Wszyscy namawiali, ale też koledzy strażacy z OSP. Ich też prosiliśmy też o to, by przekazywali takie informacje o szczepieniach i pomagali nam przy okazji. Za ich pomocą udało się nam wiele osób dowieźć na szczepienia.

Była też akcja informacyjna na naszej stronie internetowej, ale też w social mediach, w tym na moim Facebooku, który prowadzę sam.  Zrobiliśmy też inną rzecz. Mieszkańcy męczyli mnie, dlaczego po pandemii nie ma dożynek, a ich nie było, bo tak zostało zaplanowane z powodu budżetu.

Wymyśliliśmy jednak, że przy okazji szczepień zrobimy fajną zabawę integracyjną dla mieszkańców, a zwłaszcza dla naszych dzieci. Musze powiedzieć, że przeszła ona najśmielsze nasze oczekiwania.

Zorganizowaliśmy taką imprezę na terenie byłej wioski popegeerowskiej. Zorganizowaliśmy transport dla wszystkich mieszkańców z terenu całej gminy. Zorganizowaliśmy tam punkt szczepień podczas tej zabawy. I to nam podwyższyło te słupki, bo bardzo wiele osób się wówczas zaszczepiło.

Po szczepionki przypominające mieszkańcy teraz też chodzą chętnie?

Tego nie wiem.

Już pan wspomniał, że Rychliki to gmina popegeerowska. Dostała granty z rządowego programu dedykowanego takim samorządom.

Trzy razy się ubiegałem o pieniądze, o pomoc państwa na dofinansowanie poważnego zadania. Najważniejszego czyli budowę oczyszczalni ścieków dla jednej z większych wsi popegeerowskiej - Wysoka. I jak to mówią do trzech razy sztuka. Udało się. Dostaliśmy 2,8 mln zł. Myślę, że w drugiej połowie grudnia ogłosimy przetarg na tę inwestycję.

Rodziny z byłych PGR-ów z terenu gminy mogą też dostać wsparcie z Centrum Projektów „Polska Cyfrowa” na zakup sprzętu komputerowego dla dzieci.

Idziemy w tym kierunku. Uzupełniamy dokumenty. Mamy złożone 284 wnioski na pozyskanie komputera. W tym kierunku też idziemy i staramy się namawiać naszych mieszkańców i zachęcać do tego, żeby nie przespali terminu. Niech się ludzie cieszą.

A jeszcze jest jedna rzecz ważna dla naszej małej, biednej gminy. W ramach „Polskiego Ładu” samorząd województwa warmińsko-mazurskiego czyli marszałek dostał pieniądze.

I napisał do nas, że wykorzysta te środki na remont drogi wojewódzkiej nr 527, która przebiega przez gminę Rychliki, a dokładnie od miejscowości Kwietniewo do granicy województwa warmińsko-mazurskiego z pomorskim.

Mamy u siebie sześciokilometrowy odcinek tej drogi, która jest w tragicznym stanie. Nie da się nią przejechać. Teraz będzie remontowana. Także 28 mln złotych, które na to pójdzie to będzie dodatkowa wartość, która pomoże gminie.

A gmina ma już gotowy projekt budżetu na przyszły rok? Bardzo dochody jej spadną?

Ma gotowy projekt. Budżet mamy na poziomie ok. 30 mln zł. Dochody sięgną 30 mln 648 tys. 663 zł, a wydatki – 26 mln 227 tys. 39 zł.

To tyle co w tym roku, czy mniej?

To optymistyczny budżet. Wyższy niż w tamtym roku.

To dziwne, bo większość gmin, ale dużych już narzeka, że ich dochody bieżące spadną.

To jak mówiłem optymistyczny budżet, z wkomponowanymi pieniędzmi, które możemy dostać. Liczymy na dofinansowania i pomoc ze strony państwa z programu „Polski Ład” i Funduszu Inwestycji Lokalnych.

A inwestycje będą ograniczane, czy raczej nie – z racji, że liczą państwo na rządowe dotacje?

Cztery poważne inwestycje zaplanowaliśmy w 2022 roku. I mam nadzieje, że to się uda.

O oczyszczalni ścieków już pan wspomniał. A co jeszcze?

Chcielibyśmy wyremontować jedną z ważniejszych dróg na terenie naszej gminy. Chcielibyśmy wybudować kaplicę cmentarną, bardzo potrzebną na terenie naszej gminy. Chcielibyśmy zmodernizować, a tak naprawdę wybudować od nowa dwie sieci wodociągowe. Jedną sieć wodociągowo-kanalizacyjną łączącą dwie miejscowości popegeerowskie, a drugą sieć wodociągową też w miejscowości, w której był przed laty PGR. To najważniejsze zadania, które przed nami stoją.

A podwyżki podatków czy opłat lokalnych dla mieszkańców się szykują?

Na poziomie inflacji. Zaplanowaliśmy na poziomie 6 proc.

I jak mieszkańcy na to reagują?

W zasadzie chyba się przyzwyczaili do tego, że jeśli te podwyżki są co roku, to są o wskaźnik inflacyjny. Tutaj nie ma żądnych rewolucyjnych działań. Generalnie jest spokój. Nie ma krytycznych głosów.