Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) wydłużyła co prawda do końca września czas na przygotowanie wariantu społecznego korytarza drogi ekspresowej S7 z Krakowa do Myślenic. - Wyszliśmy w ten sposób naprzeciw postulatom samorządowców, licząc na merytoryczne i skonsultowane propozycje korytarza społecznego – stwierdza GDDKiA w komunikacie.

Porozumienia nie udało się jednak osiągnąć. Samorządy stwierdziły, że potrzebują więcej czasu dla przygotowania własnych koncepcji przebiegu trasy. W rezultacie kompromisowe rozwiązanie ma być wypracowane do połowy przyszłego roku. - To nie przeszkadza nam podjąć działań związanych z pozyskaniem dofinansowania na etap prac przygotowawczych dla tej inwestycji – zapowiada GDDKiA.

Czytaj więcej

W tych regionach Polski przybędzie nowych szybkich dróg

Ale wydaje się, że nawet wydłużenie czasu na dyskusje nad przebiegiem drogi może nie doprowadzić do szybkiego rozwiązania sporów. Według branżowego serwisu Conadrogach.pl, część samorządowców czuje się bezradna, bo nie ma odpowiednich narzędzi i możliwości analizy do wyznaczenia społecznego wariantu brakującego odcinka. Na razie pracuje nad nim specjalny zespół zadaniowy, powołany przez prezydenta Krakowa. Wypracowane przez niego rozwiązanie ma być przekazane wykonawcy dokumentacji projektowej i będzie  wykorzystane jako podstawa do wykonania branżowych opracowań.

Wcześniej GDDKiA ogłosiła sześć proponowanych wariantów przebiegu nowej zakopianki. Wszystkie zostały odrzucone. Drogowcy zapewniają teraz, że żaden z tych korytarzy „nie będzie miał charakteru rekomendowanego czy wiodącego w dalszych pracach projektowych”.

Droga ekspresowa S7 Kraków - Myślenice to już ostatnie, kluczowe połączenie komunikacyjne w bezpośrednim sąsiedztwie miasta na tak wczesnym etapie przygotowania. W 2024 r. domknięty zostanie ring dróg szybkiego ruchu wokół Krakowa, a zarazem prowadzone będą prace przygotowawcze nad usprawnieniem funkcjonującego układu drogowego. To pokazuje, jak nowa zakopianka ważna jest dla rozwoju aglomeracji krakowskiej i całej Małopolski.

Czytaj więcej

Ruszają pociągi w Tatry. Połączenie tylko dla cierpliwych

Trasa na małopolskim odcinku wskazywana jest jako kluczowy element najważniejszych powiązań komunikacyjnych Polski. Odcinek łączący Kraków z Rabką-Zdrój znajduje się w rozporządzeniu Rady Ministrów w sprawie sieci autostrad i dróg ekspresowych, a odcinek między Krakowem a Myślenicami to  jego newralgiczny fragment.

Obecnie główną trasą pomiędzy Krakowem a Myślenicami jest droga krajowa nr 7 - dwujezdniowa droga klasy GP (główna ruchu przyspieszonego), z ciasnymi łukami, kolizyjnymi skrzyżowaniami i przejściami dla pieszych, obsługująca zarówno ruch tranzytowy, jak i lokalny. W sezonie wakacyjnym czy ferii zimowych tworzą się tam długie korki samochodów jadących w stronę Zakopanego i z powrotem.

Na dalszym fragmencie trasy, w kierunku południowym, kierowcy częściowo poruszają się już nową ekspresówką. Jeszcze przed końcem roku ma być oddany jeden z najtrudniejszych odcinków z tunelem. Ma dwa pasy ruchu po 3,5 m każdy oraz 3-metrowy pas awaryjny, dający możliwość dobudowy trzeciego pasa ruchu w przyszłości. Na wypadek niebezpiecznych zdarzeń wykonano 11 nisz ewakuacyjnych, rozmieszczonych co 173 metry, a po zewnętrznej stronie komór tunelu co 80 metrów rozmieszczono nisze alarmowe i hydrantowe.

Inwestycja jest jednak bardzo opóźniona. Według pierwotnych planów, budowa tunelu miała być skończona już w 2020 roku.