Trwa ocena wniosków o dotacje dla gmin i powiatów, gdzie zlokalizowane były Państwowe Gospodarstwa Rolne na dofinansowanie z rządowego Programu Inwestycji Strategicznych. Paweł Szefernaker, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji poinformował PAP, że konkurs zostanie rozstrzygnięty do końca czerwca, a uprawnione samorządy złożyły 3852 wnioski na łączną kwotę 10,8 mld zł. Przewidywane zaś wsparcie to 2 mld zł.

- Liczba wniosków i łączna kwota, na jaką zostały złożone, wskazują, jak wielkie są potrzeby inwestycji na tych terenach - ocenił Szefernaker.

Szefernaker wyjaśniał, że obecnie wnioski są weryfikowane pod kątem spełnienia formalnych wymogów, tj. czy złożyły je gminy, gdzie rzeczywiście funkcjonowały PGR-y.

Czytaj więcej

Kolejne peniądze dla samorządów. Do podziału 20 mld zł

- Zależy nam, aby program trafił do tych, którzy realnie ucierpieli na transformacji i przez kolejne lata nie mogli inwestować na swoich terenach. Chodzi o gminy, które dziś nie mają środków na inwestycje. Często nie mają nawet wkładu własnego, aby realizować je przy pomocy np. funduszy unijnych - podkreślił wiceminister.

Wsparcie gmin popegeerowskich to dodatkowa edycja Programu Inwestycji Strategicznych, dedykowana tylko tym wybranym jednostkom. Gminy i powiaty mogły tu składać po dwa wnioski – z limitem dofinansowania na 2 mln zł oraz na 5 mln zł w przypadku gmin oraz na 2 mln zł i 8 mln zł w przypadku powiatów. Dofinansowanie może wynieść nawet do 98 proc. wartości inwestycji, co oznacza, że minimalny wymagany wkład własny to jedynie 2 proc.  

Specjalna linia dla gmin z dawnymi PGR-ami, nie wykluczała możliwości startu tych samorządów w innych edycjach Programu Inwestycji Strategicznych, gdzie można było zyskać większe kwoty dofinansowania (do 65 mln zł) i realizować większe projekty. Z kolei w konkursie w ramach Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych, rozstrzygniętym w ubiegłym roku, wsparcie z wysokości 340 mln zł uzyskało 594 projektów w tego typu gminach.