Nowy terminal będzie mógł przyjmować jednostki o znacznie większej długości, sięgającej 240-245 metrów. Stary terminal pozwala na obsługę promów o maksymalnej długości 170 metrów.
Budynek znajduje się sąsiedztwie Kapitanatu Portu oraz Muzeum Emigracji. Za rok ma zastąpić działający dotychczas terminal znajdujący się w głębi portu, przy Nabrzeżu Helskim. Innymi słowy, zamiast w głębi portu promy będą teraz przybijać do jego wysuniętych w stronę wody nabrzeży, praktycznie u samego wejścia do portu. To znacznie skróci czas pobytu jednostek w porcie i ułatwi manewrowanie.
CZYTAJ TAKŻE: Gdynia zafundowała sobie niezwykłe przystanki
– Mimo że nowy terminal ma służyć przede wszystkim operatorowi dotychczas działającemu w porcie (Stena Line), to w perspektywie służyć będzie również innym przewoźnikom – podkreślają zarządzający portem.
Tych może wkrótce przybywać. – Prowadzimy rozmowy z potencjalnymi operatorami, którzy mogliby uruchomić nowe połączenia ze Skandynawią, choć niekoniecznie ze Szwecją – mówił w rozmowie z Radiem Gdańsk Adam Meller, prezes zarządu Portu Gdynia. – Na konkrety jeszcze za wcześnie, ale jesteśmy dobrej myśli i liczymy, że uda nam się porozumieć z potencjalnymi operatorami nowych połączeń – dodawał.
Większa efektywność, więcej pasażerów i towarów
Nowy terminal powstaje na terenie ok. 7 ha. Inwestycja ma pochłonąć ok. 290 milionów złotych (ok. 110 mln zł więcej niż pierwotnie planowano), z czego 116 mln zł pochodzi z funduszy Unii Europejskiej.
Gdynia czeka na nowy terminal od 2013 r., kiedy to po raz pierwszy ogłoszono plan tej inwestycji (z założeniem, że będzie gotowa w 2016 r.). Projektodawców czekała jednak dyskusja o warunkach z Unią Europejską, przeprawa z lokalnymi urzędami w sprawach infrastruktury drogowej, wreszcie – na zarząd Portu zwaliły się szybko rosnące ceny materiałów budowlanych. Oznaczało to, że oferty w postępowaniach przetargowych były znacznie wyższe niż kwoty, jakie chciał wydać zarząd.
CZYTAJ TAKŻE: Gdynia była zawsze nowoczesna
Gra ma być jednak warta świeczki. Nowy terminal ma oznaczać większy ruch turystyczny (również dzięki nowym skandynawskim przewoźnikom), a także zwiększenie ruchu towarów – i efektywności obsługi wpływających do portu jednostek.