Problemy PBS: Zmienili bank w ostatniej chwili

AdobeStock

Władzom Łańcuta udało się uniknąć kłopotów związanych z niewypłacalnością Podkarpackiego Banku Spółdzielczego w Sanoku. Od początku roku urząd obsługuje nowy bank – PKO BP.

Wcześniej przez wiele lat robił to Podkarpacki Bank Spółdzielczy, gdzie samorząd miał kilka rachunków. – Mamy kilka projektów unijnych, a do każdego prowadzony jest osobny rachunek – tłumaczy Jarosław Reczek, sekretarz Urzędu Miasta w Łańcucie.

To niespełna 20-tys. miasto położone w województwie podkarpackim, na granicy Podgórza Rzeszowskiego i Pradoliny Podkarpackiej.

CZYTAJ TAKŻE: Problemy PBS Sanok: Albo rekompensaty, albo zapłacą mieszkańcy

Z końcem ubiegłego roku miastu kończyła się umowa z Podkarpackim Bankiem Spółdzielczym. – W związku z tym terminem już we wrześniu ogłosiliśmy przetarg nieograniczony na obsługę rachunku bankowego – mówi Joanna Flejszar, skarbnik łańcuckiego ratusza. W postępowaniu wzięły udział trzy banki, w tym PBS. Władze miasta wybrały jednak PKO BP.

Jarosław Reczek przyznaje, że do Urzędu Miasta docierały informacje o problemach Podkarpackiego Banku Spółdzielczego. – Wiedzieliśmy, że ma problemy i jest program naprawczy,  ale to były informacje ogólnodostępne, każdy mógł do nich dotrzeć – mówi.

Jarosław Reczek, zapewnia, że urząd nie miał problemów z tym bankiem. – Ostatni przelew środków z niego robiliśmy jeszcze 2 stycznia – dodaje sekretarz. Przyznaje, że gdyby nie zmieniono banku, miasto mogłoby mieć problemy. – Moglibyśmy, tak jak Lesk,o mieć na kontach w Podkarpackim Banku Spółdzielczym około dwóch milionów złotych – mówi Jarosław Reczek. – Dzięki Bogu mieliśmy szczęście i w porę zmieniliśmy bank – dodaje urzędnik.

CZYTAJ TAKŻE: Podkarpackie samorządy stracą miliony

Z PKO BP łańcucki ratusz podpisał umowę na cztery lata. – Współdziałamy dopiero trzy tygodnie, więc trudno oceniać tę współpracę. Jest zbyt wcześnie – mówi Jarosław Reczek.

Łańcut nie był jedynym samorządowym klientem PBS. Z usług tego banku korzystały też niewielkie gminy wiejskie, kilka miast i starostw powiatowych. W sumie ponad 30 JST, które z powodu postępowania restrukturyzacyjnego utraciły dostęp do swoich pieniędzy.

Na pomoc im ruszył m.in. resort finansów, który w ub. tygodniu wypłacił  subwencję oświatową i tzw. część równoważącą subwencji ogólnej w kwocie niemal 76 mln zł, z których opłacane są przede wszystkim wydatki związane z funkcjonowaniem szkół – w tym wydatki związane z wynagrodzeniami nauczycieli.

CZYTAJ TAKŻE: Policja prześwietli samorządy poszkodowane w upadku PBS

Ministerstwo Finansów pracuje też nad możliwością wypłaty kolejnej raty subwencji w przyspieszonych terminach. A Bank Gospodarstwa Krajowego przedstawi samorządom ofertę zwrotnych mechanizmów finansowych na preferencyjnych warunkach, mających zapewnić płynność finansową. Wojewoda Podkarpacki ma zapewnić płynność realizacji programu 500+.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Zrównoważony rozwój to cel dla współczesnych metropolii

Największym wyzwaniem jest dzisiaj nieustanne zbliżanie ludzi o rozbieżnych poglądach politycznych i poszukiwanie wspólnej ...

Dwa tygodnie z górki: regiony szykują się na inwazję narciarzy

Ferie zimowe coraz bliżej. Krajowe stacje narciarskie zapraszają i kuszą nowościami. Najwcześniej – od ...

Inteligentne miasto: filozofia łączy się z informatyką

Tzw. norma smart city sprzyja miastom, które chcą metodycznie podejść do mierzenia postępów w ...

Ogrodzieniec szykuje się na inwazję fanów Geralta

Zamek w Ogrodzieńcu, oprócz bycia popularną atrakcją turystyczną, ma również szczęście do filmu. To ...

Hulajnoga źle zaparkowana, znaczy porzucona?

Miały być wygodnym, ekologicznym środkiem lokomocji i sposobem na pokonanie miejskich korków, ale coraz ...

W czasie pandemii działo się w sieci

Okres kwarantanny był dużym wyzwaniem produkcyjnym i logistycznym – z dnia na dzień instytucje ...