W mijającym roku kolejne miasta ogłosiły plany budowy i rozbudowy kolei aglomeracyjnych. Budować chcą Rzeszów i Lublin, rozbudowywać m.in. Łódź, Warszawa, Poznań i Szczecin. Plany rysowane są też na Dolnym i Górnym Śląsku.
I tak, istotnym elementem planowanej Wrocławskiej Kolei Metropolitalnej miałby stać się nieczynny od lat dworzec Świebodzki w centrum miasta. W planach są m.in. inwestycje na liniach w stronę Wołowa, Jaworzyny Śląskiej i Środy Śląskiej.
„Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk pozytywnie ocenił ten pomysł i uzgodniliśmy, że w ciągu trzech miesięcy przygotujemy pełną koncepcję układu sieci, zakresy inwestycji infrastrukturalnych, zapotrzebowanie na tabor i oczywiście szacowany koszt całego przedsięwzięcia” – napisał Tymoteusz Myrda, członek zarządu województwa dolnośląskiego, po wrześniowym spotkaniu z władzami Wrocławia. To oznacza, że wstępny projekt Wrocławskiej Kolei Metropolitalnej miałby być gotowy na początku 2021 roku.
Na lata trzydzieste?
Wśród pięciu dolnośląskich projektów zgłoszonych i przyjętych do ministerialnego programu Kolej Plus znajduje się zadanie pt. „Budowa bazowej infrastruktury do uruchomienia Wrocławskiej Kolei Metropolitalnej. Poprawa jakości połączeń z Legnicy do Wrocławia na odcinku Środa Śląska – Wrocław”.
CZYTAJ TAKŻE: Lublin szykuje się do przełomowej inwestycji
Sprzęgnięcie planu budowy WKM z programem Kolej Plus oznacza jednak długi czas oczekiwania na realizację. Zgodnie z założeniami Ministerstwa Infrastruktury, większe kwoty na Kolej Plus miałyby być przekazywane dopiero od 2024 roku, zaś całość miałaby się zakończyć w roku 2028.
GZM: jesteśmy gotowi
Na Kolej Plus liczy też Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia. Do drugiego etapu programu zakwalifikowano wszystkie 15 propozycji z terenu GZM. To sześć projektów liniowych, których celem jest usprawnienie połączeń kilku gmin na trasie do Katowic oraz dziewięć punktowych, które mają poprawić funkcjonowanie kolei w ramach jednej gminy.
– Jesteśmy w pełni gotowi do drugiego etapu, mamy zabezpieczone na ten cel fundusze. Metropolia sfinansuje wymagany w programie 15-procentowy wkład własny – zapewnia Grzegorz Kwitek, członek zarządu GZM. – Wymagane studium planistyczno-prognostyczne zamierzamy zrealizować w ramach opracowywanego obecnie Wstępnego Studium Wykonalności Kolei Metropolitalnej. Zatem gminy nie będą musiały ponosić dodatkowych kosztów na opracowanie tego dokumentu – dodaje.
Małe wielkie 15 procent
Zgodnie z założeniami GZM każdy wyremontowany, zrewitalizowany czy wybudowany kilometr torów lub przystanek powstały w ramach Kolei Plus, stanie się elementem projektowanej Kolei Metropolitalnej.
CZYTAJ TAKŻE: Rewitalizacja kolejek wąskotorowych. Zaczyna się lato na wąskim torze
Mimo zapewnień zarządu GZM, 15-procentowy wkład własny samorządów, wymagany przez regulamin programu, bywa uznawany za barierę trudną do pokonania. Zwłaszcza biorąc pod uwagę szacunkowe koszty inwestycji przedstawiane wcześniej przez PKP Polskie Linie Kolejowe – spółkę która ma być jedynym realizatorem kontraktów na Kolej Plus.
Przykładowo, przywrócenie ruchu osobowego na ok. 20-kilometrowym odcinku Jastrzębie Zdrój – Wodzisław Śląski wyceniono wówczas na 500 mln zł.