PGE źle podcięła drzewa. Miasto chce 400 tys. zł. odszkodowania

Łódzki ratusz pozywa PGE za zniszczone drzewa podczas ich przycinki. Urzędnicy domagają się 400 tys. zł

Publikacja: 02.12.2022 18:49

PGE źle podcięła drzewa. Miasto chce 400 tys. zł. odszkodowania

Foto: materiały prasowe

Przycinanie drzew pod liniami energetycznymi jest konieczne dla zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańców i nieprzerwanych dostaw energii. Przycinka na ul. Socjalnej w Łodzi została przeprowadzona zgodnie z przepisami prawa i po uzyskaniu zgody Zarządu Zieleni Miejskiej z dnia 21 czerwca - poinformował nas Konrad Mróz,

kierownik operacyjny, Wydziału Komunikacji Zewnętrznej i Biura Prasowego PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

Tak się nie powinno podcinać się drzew

To pierwszy tego typu pozew w Polsce, a jego celem jest przekonanie państwowego giganta do poszanowania zieleni oraz zdania łodzian – podaje łódzki ratusz,

Poszło o drzewa z ul. Socjalnej w dzielnicy Chojny. Mieszkańców tej łódzkiej dzielnicy zbulwersował sposób przeprowadzenia przycinki drzew przez PGE.

– Chodzi o 50 drzew rosnących w pasie drogowym, pod istniejącą linią energetyczną. Prawie wszystkie drzewa zostały zniszczone lub poważnie uszkodzone w wyniku nieprawidłowych cięć. Takich prac PGE wykonuje na terenie miasta i dziesiątki każdego roku – podkreśla Maciej Riemer, dyrektor Departamentu Ekologii i Klimatu UMŁ.

Urząd Miasta Łodzi od dłuższego czasu stara się unormować tę kwestię. W sierpniu odbyło się spotkanie urzędników z przedstawicielami PGE w sprawie współpracy w koordynacji zabiegów prowadzonych w koronach drzew na obszarze terenów miejskich.

– Porozumienie zostało przez nas opracowane i kilkakrotnie przesłane do PGE, by spółka go zaakceptowała, ale wszystkie wiadomości pozostały bez odpowiedzi. Przedstawiciele PGE już podczas spotkania, latem 2020 roku, wskazali, że takie działania jak przycinanie drzew pod sieciami energetycznymi są dla nich tańszym i wygodniejszym rozwiązaniem – mówi dyr. Riemer.

Nie porozumieli się, został więc sąd

Jego zdaniem to potwierdza tezę, że interes ekonomiczny jest dla energetycznego giganta ważniejszy od poszanowania środowiska

Jesienią miasto zażądało zapłaty przez PGE odszkodowania w wysokości ponad 400 tys. zł, a jako podstawę wyliczenia szkody przyjęto przepisy dotyczące kary za zniszczenie drzew określone w art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody.

Jednak PGE odmówiło zapłaty. – Wobec braku chęci współpracy i w obliczu postępującej dewastacji miejskiej zieleni, przy jednoczesnych niewielkich inwestycjach PGE na rzecz przebudowy sieci energetycznych na sieci podziemne, nie widzimy innego wyjścia niż szukać sprawiedliwości na drodze sądowej – mówi Maciej Riemer.

Pozew już został złożony przez miasto.

Co na to PGE? Jak poinformował nas Konrad Mróz, z biura prasowego spółki prace wykonała doświadczona firma ogrodnicza, specjalizująca się w tego typu działalności.

- Na ten moment nie mamy informacji, że zostało przycięte więcej niż dozwolone 25 proc. korony. Ze względu na wrażliwość sprawy, jesteśmy w trakcie jej pełnego wyjaśniania – zapewnia Konrad Mróz.

PGE Dystrybucja podało nam, że na chwilę obecną do spółki nie wpłynął żaden pozew.

- Po jego otrzymaniu, odniesiemy się do niego. Spółka PGE Dystrybucja przywiązuje bardzo dużą wagę do nadzoru prac wykonywanych przez swoich podwykonawców – zapewnia Konrad Mróz.

Przycinanie drzew pod liniami energetycznymi jest konieczne dla zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańców i nieprzerwanych dostaw energii. Przycinka na ul. Socjalnej w Łodzi została przeprowadzona zgodnie z przepisami prawa i po uzyskaniu zgody Zarządu Zieleni Miejskiej z dnia 21 czerwca - poinformował nas Konrad Mróz,

kierownik operacyjny, Wydziału Komunikacji Zewnętrznej i Biura Prasowego PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Ekologia
Co zrobić, gdy spotkamy barszcz Sosnowskiego? Ta roślina jest naprawdę groźna
Materiał partnera
Wrocław. Miasto, które gra w zielone
Ekologia
Miejskie pieniądze na fotowoltaikę. Jakie dotacje oferują samorządy?
Ekologia
Gdzie w polskich miastach można znaleźć ule? W parkach, biurowcach i... pralkach
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Ekologia
Gminy nie nadążają z kontrolą szamb i przydomowych oczyszczalni. Za duże koszty?