Kopciuchy nadal będą truć w Małopolsce. „Tani populizm, chora decyzja”

Radni Sejmiku Małopolskiego po burzliwych, kilkugodzinnych obradach zmienili wczoraj uchwałę antysmogową i odroczyli obowiązek wymiany kopciuchów w małopolskich gminach aż do 30 kwietnia 2024 roku.

Publikacja: 27.09.2022 10:34

Zmianą małopolskiej uchwały antysmogowej są zbulwersowani krakowscy radni miejscy

Zmianą małopolskiej uchwały antysmogowej są zbulwersowani krakowscy radni miejscy

Foto: Bloomberg

Wcześniejsze zapisy uchwały antysmogowej zakładały, że zakaz palenia w starych piecach, nie spełniających wymagań ekoprojektu, będzie obowiązywał od początku 2023 roku.

Za zmianą uchwały antysmogowej głosowali radni PiS i PSL, przeciw byli radni KO. Na obradach zjawiła się też spora grupa mieszkańców i działaczy m.in. Krakowskiego Alarmu Smogowego.

Przeciwni zmianom

Przeciwnicy i zwolennicy zmian przedstawili swoje argumenty. - W Sejmiku wygrała ta opcja, która uważa, że organizm ludzki potrzebuje pewnych bodźców, jak np. smog w powietrzu – poinformował Andrzej Guła z Krakowskiego Alarmu Smogowego, nawiązując do wcześniejszej (z 19 września), szeroko komentowanej wypowiedzi Jana Tadeusza Dudy, przewodniczącego Sejmiku. - Więc ze smogiem na dłużej jeszcze zostaniemy w Małopolsce. Nie składamy broni, walczymy o czyste powietrze – podkreślał Guła.

Czytaj więcej

Prawny nieład w walce ze smogiem

Spora część przeciwników zmian w uchwale, zarzuciła zwolennikom odpowiedzialność za życie i śmierć Małopolan i zwracała szczególną uwagę na wpływ pyłów i zanieczyszczeń powietrza na kobiety w ciąży, osoby starsze i chorych. - Dla mnie zmiana tej uchwały jest złamaniem 5. przykazania, które mówi „nie zabijaj" – podkreślał Stanisław Bisztyga (radny KO). - Wybraliście drogę taniego populizmu, a nie dbania o ochronę powietrza – wtórował Tomasz Urynowicz (radny niezależny). Urynowicz dodał, że decyzja sejmiku oznacza, że Małopolska na kilka kolejnych sezonów utonie w smogu oraz że istnieje realne zagrożenie utraty unijnych środków.

Lepiej dla mieszkańców?

Zwolennicy zmian w uchwale podkreślali natomiast, że wielu mieszkańców małych gmin ma małe szanse na podłączenie innych ekologicznych źródeł energii, wielu również nie stać na tak szybkie zmiany. Więc należy zmienić uchwałę i dać tym mieszkańcom czas na wprowadzenie zmian.

- Sejmik wsłuchał się w głos mieszkańców, którzy nie mają technicznych możliwości zmiany źródeł ciepła. Nikt z niczego nie rezygnuje, a termin został jedynie odroczony (…) Nie zostawimy mieszkańców na pastwę losu – tak w mediach społecznościowych chwalił decyzję radnych Sejmiku Rafał Bochenek (do 2019 przewodniczący Sejmiku Małopolskiego).

Czytaj więcej

Kopciuchy nadal legalne? Uchwały antysmogowe wpadają w poślizg

Zmianą uchwały antysmogowej są zbulwersowani krakowscy radni miejscy. W Krakowie od 1 września 2019 obowiązuje zakaz palenia węglem i drewnem. Stan powietrza się poprawił, natomiast zanieczyszczenia napływają z sąsiednich gmin tzw. obwarzanka, gdzie nadal można palić paliwami stałymi.

– Nic dziwnego, że jesteśmy bardzo zainteresowani, by jak najszybciej wyeliminować stare kopciuchy z gmin ościennych. Jak widać ta możliwość została odroczona w czasie – mówi Dominik Jaśkowiec, radny miejski z Krakowa. – Uważam, że to chora decyzja. I bardzo jestem rozczarowany, że została podjęta – zwłaszcza, że za tym opowiedzieli się również radni PSL-u, którzy doskonale zdawali sobie sprawę, jak wygląda sytuacja z powietrzem w sąsiadujących z Krakowem gminach. A w niektórych wygląda fatalnie i już teraz chociaż dopiero rozpoczął się sezon grzewczy zostają przekroczone normy zanieczyszczeń w powietrzu  – zaznacza.

Z kolei przedstawiciele organizacji Frank Bold obecni na obradach Sejmiku zapowiedzieli, że zwrócą się do wojewody małopolskiego, aby stwierdził nieważność zmian podjętych w uchwale antysmogowej. Ich zdaniem zmiany te są sprzeczne z prawem.

Wcześniejsze zapisy uchwały antysmogowej zakładały, że zakaz palenia w starych piecach, nie spełniających wymagań ekoprojektu, będzie obowiązywał od początku 2023 roku.

Za zmianą uchwały antysmogowej głosowali radni PiS i PSL, przeciw byli radni KO. Na obradach zjawiła się też spora grupa mieszkańców i działaczy m.in. Krakowskiego Alarmu Smogowego.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Ekologia
Co zrobić, gdy spotkamy barszcz Sosnowskiego? Ta roślina jest naprawdę groźna
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Materiał partnera
Wrocław. Miasto, które gra w zielone
Ekologia
Miejskie pieniądze na fotowoltaikę. Jakie dotacje oferują samorządy?
Ekologia
Gdzie w polskich miastach można znaleźć ule? W parkach, biurowcach i... pralkach
Ekologia
Gminy nie nadążają z kontrolą szamb i przydomowych oczyszczalni. Za duże koszty?