Materiały przygotowane we współpracy ze Związkiem Miast Polskich

Samorządy są już ogromnie zaangażowane w ochronę środowiska, powietrza i klimatu, czego wyrazem mogą być wydatki na ten cel z lokalnych budżetów. Tylko w 2020 r. było to ok. 50 mld zł, w tym na inwestycje 22 mld zł, zaś w latach 2016–2020 łącznie 213 mld zł, w tym 97 mld zł na inwestycje – wynika z raportu „Miasta dla klimatu i powietrza" przygotowanego przez Związek Miast Polskich.

Działania od A do Z

Na te imponujące kwoty składają się m.in. działania w zakresie utrzymania i rozwoju lokalnych sieci drogowych i transportu publicznego. Szczególnie mocny nacisk kładziony jest na zeroemisyjny transport – samorządy inwestują w transport szynowy (pociągi i tramwaje) i wymianę starych autobusów na pojazdy przyjazne środowisku.

Duże nakłady pochłania rewolucja śmieciowa, zgodnie z którą mamy nie tylko segregować śmieci, ale też większość z nich powinna być poddawana recyklingowi, a także gospodarowanie ściekami i wodą. Chodzi przy tym nie tylko o rozbudowę sieci kanalizacyjnych i oczyszczalni, by nadrobić zapóźnienia, ale też np. nowe podejście w polityce zagospodarowania wody z opadów, tak by przeciwdziałać skutkom gwałtownych deszczów i falom upałów.

Rosną też wydatki na utrzymanie zieleni miejskiej, oświetlenie ulic, termomodernizację budynków itp. Samorządy mocno zaangażowały się również w procesy, które składają się na transformację energetyczną Polski. Chodzi tu np. o modernizację lokalnego ciepłownictwa, zachęty dla mieszkańców do wymiany starych pieców na ekologiczne źródła ogrzewania czy promocję instalacji odnawialnych źródeł energii.

Zielone zadania

Niemniej przed samorządami jeszcze wiele do zrobienia. Jak wynika z „Raportu o stanie polskich miasta – środowisko i adaptacja do zmian klimatu" przygotowanego przez Obserwatorium Polityki Miejskiej IRMiR, poczynione dotychczas w miastach zmiany w obszarze środowiska są generalnie znaczące. Jednak w kontekście realizacji nowej unijnej strategii Zielonego Ładu, czyli osiągnięcia neutralności klimatycznej najpóźniej do 2050 r. (co zadeklarowała Polska i indywidualnie kilka polskich miasta i gmin), samodzielność i aktywność samorządów w kreowaniu polityki środowiskowej powinna być zwiększona.

Jak wyliczają eksperci w raporcie, wymaga to m.in. zmian regulacyjnych na poziomie krajowym, zmian organizacyjnych w samorządach, zwiększenia dostępności źródeł finansowania (na co szanse dają m.in. nowe fundusze UE), wypracowania katalogu dobrych praktyk, a także zwiększenia świadomości konieczności ochrony klimatu wśród mieszkańców (co tylko po części zależy od samorządów).

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Lokalna transformacja

– W kontekście osiągnięcia celu neutralności klimatycznej najważniejsza jest transformacja energetyczna kraju, w tym wyzwania związane z ograniczeniem emisji, rozwojem odnawialnych źródeł energii i poprawą efektywności energetycznej – mówi Patryk Białas ze Stowarzyszenia BoMiasto. – I o ile samorządy nie są w stanie same zrealizować kluczowego postulatu, to jest odejścia od węgla w całej polskiej gospodarce, o tyle w innych obszarach mogą wiele zdziałać – zaznacza.

Jego zdaniem miasta powinny być jeszcze bardziej aktywne właśnie np. w kwestii zeroemisyjnego transportu, ograniczenia zużycia energii (np. przez efektywną termomodernizację własnych zasobów i wspieranie w tym mieszkańców) czy oddolnej modernizacji źródeł ciepła oraz ogrzewania indywidualnego i systemowego (bo wciąż wiele przedsiębiorstw pozyskuje energię cieplną ze spalania węgla).

Energia bez węgla

Bardzo ciekawym projektem jest też samowystarczalność energetyczna społeczności lokalnej, o czym miasta muszą myśleć, jeśli chciałyby być naprawdę neutralne klimatycznie. W uproszczeniu mówiąc, chodzi o to, by dana społeczność w ogóle przestała korzystać z energii pochodzącej z paliw kopalnych (węgla czy ropy) i przeszła w całości na odnawialne źródła energii.

– To ambitne podejście, ale możliwe do realizacji – ocenia Magdalena Maj, kierownik zespołu energii i klimatu w Polskim Instytucie Ekonomicznym. – Obecnie problem transformacji energetycznej rozpatruje się głównie jako działanie centralne, na szczeblu państwa, z naciskiem na odgórne programy, takie jak „Czyste powietrze" czy dyskusje o przyszłości kopalni i publicznych spółek energetycznych. A przecież transformacja będzie prowadzić do powstanie energetyki rozproszonej, w jednych regionach Polski opartej na energii z wiatru, w innych – np. ze słońca. W organizacji takiej „wyspowej" produkcji energii samorządy będą ogrywać aktywną rolę – zaznacza Magdalena Maj.