- Kilka dni temu Rada Warszawy wyznaczyła dodatkowe miejsca do prowadzenia handlu w piątki i soboty przez rolników i ich domowników na terenie miasta, w ten sposób wypełniamy zapisy ustawy „o ułatwieniach w prowadzeniu handlu w piątki i soboty przez rolników i ich domowników” – mówi Monika Beuth-Lutyk, rzecznik stołecznego ratusza.

Warzywa od lokalnych działkowców

W gdańskich Kokoszkach mieszkańcy chcą mieć możliwość zakupu

świeżych warzyw - wprost od lokalnego gospodarza, na kameralnym bazarze w okolicy.

Nad realizacją takiego pomysłu pracuje Maria Weber ze Stowarzyszenia Przyjaciół Dzielnicy Kokoszki, którą wspiera miejski radny Karol Ważny.

- Ta dzielnica cierpi na brak świeżych warzyw, mimo iż leży na skraju miasta i, wydawałoby się, powinno być tu mnóstwo ogrodów. Podejść do stworzenia lokalnego ryneczku było już kilka. Mam nadzieję, że tym razem się uda – przyznała Maria Weber.

Zwraca uwagę, że w Kokoszkach brakuje terenów miejskich, na których można by zorganizować właśnie swego rodzaju niewielki rynek.

Zdaniem aktywistów lokalny rynek mógłby funkcjonować na zielonym terenie szkoły po lewej stronie od basenu, gdzie znajdują się parkingi, a za nimi - wolna przestrzeń.

Zgodnie z założeniami, handel na ryneczku miałby odbywać się regularnie, raz w miesiącu. Ale ostateczna jego formuła i częstotliwość zależeć będą od zainteresowania mieszkańców.

- Pomysł jest taki, by stopniowo angażować w to lokalną społeczność, a także okolicznych działkowców, którzy byliby zainteresowani sprzedażą swoich plonów. Chcemy w połowie czerwca zorganizować pierwsze tego typu wydarzenie – przyznaje miejski radny Karol Ważny (PO).

Powrót lokalnych rynków

Radny zwraca też uwagę, że tego typu inicjatywy sprawdzają się już zarówno w Gdańsku, jak i Gdyni.

Cykliczna sprzedaż owoców i warzyw przez rolników organizowana jest m.in. przy Garnizonie we Wrzeszczu czy w gdyńskich Kolibkach. W tych przypadkach przez prywatne, specjalizujące się w tym firmy.

Pierwszy bazarek w Kokoszkach będzie amatorski, oparty na mieszkańcach i lokalnych dostawcach. Jednak docelowo to ma być projekt sprofesjonalizowany, niewykluczone, że przy wsparciu miejskiej spółki, np. Międzynarodowych Targów Gdańskich, która ma duże doświadczenie w organizacji choćby Jarmarku św. Dominika.

- To nasza bardzo wstępna koncepcja, ale niewykluczone, że może uda się znaleźć też prywatnego partnera – zapowiada radny Ważny.

Jego zdaniem w tym pomyśle chodzi przede wszystkim o stworzenie pewnej tradycji cyklicznego handlu, opartego na tradycji zdrowego i ekologicznego żywienia.

Radny Ważny zwraca uwagę, że tego typu inicjatywy sprawdzają się już zarówno w Gdańsku, jak i Gdyni.

W ramach oliwskiego projektu przebudowano plac u zbiegu ulic Obrońców Westerplatte i Schopenhauera, na którym od dziesięcioleci działa targowisko. Metamorfoza infrastruktury, a następnie polepszenie oferty tego targowiska było pilotażową częścią programu “Na Rynek - Strategia Regeneracji Rynków", który docelowo przyczynić się ma do regeneracji podobnych targowisk w Polsce.

Specjalne wiaty dla rolników

Podobne projekty będą realizowane w stolicy. 15 wyodrębnionych wiat na targowisku przy ul. Porajów 1 na Białołęce oraz targowisko przy ul. Krasnobrodzkiej 7 na Targówku – to miejsca, w których warszawiacy będą mogli kupić produkty wprost od rolników.

W połowie maja Rada Warszawy wyznaczyła dodatkowe miejsca do prowadzenia handlu w piątki i soboty przez rolników i ich domowników na terenie miasta.

- Dzięki nowym lokalizacjom okoliczni mieszkańcy będą mieli jeszcze łatwiejszy dostęp do świeżej żywności, produkowanej przez lokalnych rolników bez długich łańcuchów dostaw i pośredników – mówi Monika Beuth-Lutyk, rzecznik stołecznego ratusza.