Shutterstock

Blisko 17,5 tys. ton ma wynieść roczna zdolność przeładunkowa terminalu, który jesienią ruszy w Porcie Lotniczym Szczecin-Goleniów. Równolegle lotnisku udaje się sukcesywnie zwiększać ruch pasażerski.

Budowa nowego terminalu jest już zaawansowana. W czerwcu zawieszono wiechę, co oznacza stan surowy zamknięty. Ruszyły prace wykończeniowe, a oddanie do użytku zaplanowano na przełomie września i października. Inwestorem liczącego 8 tys. metrów kwadratowych powierzchni terminalu jest Grupa Kapitałowa Waimea Holding SA. Koszt budowy oszacowano na 30 mln zł. Zakres działalności terminalu będzie szeroki.

– To kompleksowa obsługa wszystkich rodzajów towaru – od świeżej żywności poprzez zwierzęta, leki, e-commerce i inne towary, dla których alternatywą będzie przewóz drogą lotniczą. Dodatkowo prowadzone są rozmowy z największymi firmami kurierskimi w celu uruchomienia w nieodległej przyszłości stałych połączeń lotniczych do jednego z ich hubów przeładunkowych – mówi Krzysztof Domagalski, rzecznik prasowy Portu Lotniczego Szczecin-Goleniów.

Liczą na wzrost przeładunków

O tym, jak strategiczne znaczenie będzie mieć nowy terminal, świadczą spadające wyniki przeładunkowe za ostatnie lata. W 2016 z Goleniowa wyleciało z 168,51 ton towarów, a przyleciało 406,39. W 2017 – odpowiednio 56,5 i 93,39, a w 2018 już tylko – 31,27 i 6,06 ton. Jak wyjaśniają władze portu – obecny terminal jest tymczasowy i powstał z zaadaptowania kilku pomieszczeń dawnego zaplecza technicznego. Brak infrastruktury spełniającej wysokie standardy firm spedycyjnych miał wpłynąć właśnie na spadek przeładunków. Dodatkowo od 2016 roku Poczta Polska zaprzestała lotów z polskich lotnisk. W 2019 roku jak na razie przeładowano 24,7 i 7,3 ton, a prognoza na 2019 wskazuje na wzrost – odpowiednio 75 i 25 ton.

– Od wielu lat obserwujemy rozwijający się rynek cargo lotniczego, mając pełną świadomość, że jest to jedna z gałęzi transportu lotniczego, którą czeka w najbliższym okresie bardzo dynamiczny rozwój – mówi Maciej Dziadosz, prezes zarządu Portu Lotniczego Szczecin-Goleniów sp. z o.o. – Dzięki inwestycji realizowanej przez Waimea Holding SA, już w niedługim czasie Port Lotniczy Szczecin-Goleniów będzie mógł w pełni wykorzystać swoje atuty, mogąc w oparciu o najwyższe standardy obsługi cargo lotniczego spełniać wymagania stawiane przez firmy zlokalizowane na Pomorzu Zachodnim i północno-wschodnich Niemczech, a specjalizujące się w logistyce towarów, w szczególności w dziedzinie e-commerce.

Budowie terminalu przyglądają się też właściciele portu. Wśród nich – oprócz Przedsiębiorstwa Państwowego Portu Lotnicze, który ma 42,83 proc. udziałów są – Szczecin (34,45 proc.), województwo zachodniopomorskie (19,98 proc.) i Goleniów (2,74 proc.).

Widząc perspektywę obsługi towarów cargo w Porcie Lotniczym Szczecin-Goleniów, samorząd województwa zachodniopomorskiego w ubiegłym roku zorganizował dla regionalnych przedsiębiorców i władz lotniska wizytę w Liège, w największym porcie lotniczym cargo w Belgii i siódmym tego typu w Europie. Miesięcznie obsługuje się tam ponad 30 000 ton ładunków.

– Na rozwoju lotniczego transportu towarowego zyskujemy wszyscy. To oczywiście nowe miejsca pracy, ale przede wszystkim nowe możliwości dla ulokowanych na Pomorzu Zachodnim firm, magnes przyciągający kolejnych inwestorów do regionu, a w końcu i dodatkowe możliwości rozwoju dla naszego portu lotniczego, który jako samorząd województwa wspieramy od lat – mówi Olgierd Geblewicz, marszałek zachodniopomorski.

Kraków i Kopenhaga

Znacznie lepiej jest w przewozach pasażerskich. Mimo bliskości Berlina, gdzie działają dwa duże lotniska – Portowi Lotniczemu Szczecin-Goleniów udaje się zwiększać liczbę pasażerów. W 2001 było to zaledwie 68 830 osób, w 2010 roku z lotniska skorzystało już 280 213, rok 2017 zamknął się liczbą 578 691 pasażerów, a 2018 – 598 971. Przez pierwsze pięć miesięcy tego roku z Goleniowa skorzystało 208 681 osób, a prognoza na cały rok wynosi 590 tys. Rok 2020 ma zamknąć się liczbą 675 tys.

Równolegle otwierane są nowe kierunki. Obecnie to 12 stałych połączeń: Warszawa, Londyn Stansted, Dublin, Liverpool, Oslo Gardemoen, Stavanger, Bergen, Oslo Torp, Kopenhaga, Kraków.

Najnowsze połączenie jest z Krakowem, które ruszyło 2 kwietnia, a dzień wcześniej uruchomiono długo oczekiwane połączenie z Kopenhagą. Starania o uzyskanie tego połączenia trwały blisko pięć lat. Władze województwa i Portu Lotniczego Szczecin-Goleniów wskazywały zarówno na potencjał turystyczny tej trasy, jak i biznesowy. Z roku na rok na Pomorzu Zachodnim przybywa turystów spoza Polski. W 2017 roku było ich już więcej niż Polaków, tj. 50,1 proc. Najwięcej – Niemców i Skandynawów, którzy preferują aktywne wakacje. Co jednak najważniejsze – Pomorze Zachodnie to drugi po Mazowszu region najchętniej wybierany przez duńskie firmy do inwestowania. Szacuje się, że duńskie inwestycje przekroczyły w regionie miliard złotych, a Polsko-Skandynawska Izba Gospodarcza właśnie w Szczecinie posiada swój największy oddział – należy do niej ponad 60 firm ze Szczecina i Pomorza Zachodniego. I choć drogą lądową ze Szczecina do Kopenhagi też nie jest daleko, bo podróż zajmuje kilka godzin, to lot trwa zaledwie 35 minut.

W planach portu są stałe połączenia z Rzeszowem, Katowicami, Amsterdamem, Paryżem, Helsinkami, Malmoe, Billund, Dortmundem, Eindhoven, Mediolanem, Barceloną, Atenami, Kijowem, Lwowem, Rejkiawikiem, Dubajem, Sztokholmem, Frankfurtem.

Strategiczny węzeł

Mimo tych działań lotnisko generuje jednak straty. Rok 2015 Port Lotniczy Szczecin-Goleniów sp. z o.o. zamknął stratą 5,9 mln zł, 2016 – 7,4 mln, 2017 – 7,6 mln zł, a 2018 – 7,9 mln zł. Na wyniki ostatnich lat duży wpływ ma zaciągnięty kredyt inwestycyjny, którego roczna obsługa to blisko 3 mln zł. Władze spółki szacują, że ten rok również zamknie się stratą w wysokości 7,1 mln zł, z czego amortyzacja wyniesie 5,1 mln zł, a koszty obsługi kredytu inwestycyjnego 2,4 mln zł.

Brak rentowności nie wpływa jednak na postrzeganie lotniska jako niezbędnego, strategicznego węzła komunikacyjnego dla całego regionu. Dlatego też – jak podaje samorząd województwa – w ciągu ostatnich pięciu lat zainwestował w nie 20 mln zł.

 

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Akademicki Lublin. Nowy rozdział we współpracy miasta z uczelniami

Tradycja akademicka Lublina sięga początku XX wieku. Dziś Lublin kojarzony jest z miastem studenckim, ...

Początek roku szkolnego z problemami

Rekrutacje do ostatniej chwili, sale na mieście i lekcje do wieczora - trwa przygotowywanie ...

Warszawska Praga ma szansę na skok cywilizacyjny

Prawobrzeżna stolica krok po kroku zmienia oblicze. A prawdziwą rewolucję Praga może przeżyć dzięki ...

Wielkie pasje małych społeczności

Aż 552 projekty 
dostaną pieniądze w ramach 
kolejnej edycji programu „Społecznik”. 
To oddolne, obywatelskie ...

Czas zatrzymać deszcz

Zmiany klimatu wymuszają nowe działania: m.in. tworzenie małych zbiorników wodnych czy ogrodów deszczowych. Polska ...

Wiek nie ma znaczenia. Młodzi i seniorzy podbijają rynek franczyzowy

Historia pokazuje, że każdy wiek jest dobry by rozpocząć własną działalność gospodarczą. Ludzie młodzi ...