Kuszenie orientalnego szofera

Poznańskie MPK poszukuje pracowników spoza Europy.
shutterstock

Miejskie autobusy i tramwaje coraz częściej prowadzą Ukraińcy. Samorządowi przewoźnicy chcą zatrudniać coraz więcej Hindusów.

W Polsce brakuje rąk do pracy i coraz więcej firm ma mieć problem z obsadzeniem wolnych stanowisk. Z tegorocznej prognozy „Barometru zawodów” wynika, że w tym roku znalazło się na niej 31 zawodów deficytowych, czyli takich, w których ofert pracy będzie więcej niż pracowników chętnych do jej podjęcia i spełniających kryteria rekrutacyjne. Na tej liście – oprócz m.in. budowlańców i pracowników produkcji – znalazła się m.in. branża transportowa. Będzie brakować kierowców z uprawnieniami do prowadzenia autobusów i ciężarówek powyżej 3,5 tony.

Niepokojąca wyliczanka

Samorządowe spółki komunikacyjne już wskazują na brak pracowników. I tak MPK Wrocław na koniec stycznia zatrudniało 800 kierowców i 638 motorniczych. – W związku z rosnącymi potrzebami do końca roku planujemy pozyskać ponad 100 nowych kierowców autobusów i ponad 40 motorniczych – mówi Aleksander Łoś, rzecznik wrocławskiego MPK.

Poznańskie MPK zatrudnia 662 kierowców na pełnym etacie i 127 na niepełnym. Ma 478 motorniczych na pełnym etacie i 79 na niepełnym. – Brakuje nam 70 kierowców i 18 motorniczych – wylicza Iwona Gajdzińska, rzecznik poznańskiego przewoźnika.

Spółka Gdańskie Autobusy i Tramwaje zatrudnia 552 kierowców i 300 motorniczych. – Nie mamy problemów, jednak dla pełnego komfortu chcielibyśmy zatrudnić 25 kierowców i siedmiu motorniczych – mówi Alicja Mongird z Gdańskich Autobusów i Tramwajów.

Łódzkie MPK zatrudnia 784 motorniczych i 1078 kierowców. – Poszukujemy 20 motorniczych. Obecnie 16 osób bierze udział w kursie na motorniczego, więc jeśli zdadzą egzaminy, pozostaną nam tylko cztery wakaty. Brakuje nam również 40 kierowców – mówi Agnieszka Magnuszewska, rzecznik łódzkiego MPK.

Z kolei Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Lublinie, główny, ale nie jedyny przewoźnik w tym mieście, zatrudnia 728 kierowców – 500 autobusowych i 228 trolejbusowych. – Rekrutację na kierowców komunikacji miejskiej prowadzimy od kilku lat. Na bieżąco uzupełniamy braki, bo sporo doświadczonych kierowców odchodzi na emeryturę – mówi Weronika Opasiak, rzecznik lubelskiego MPK.

Kadry nie tylko z Polski

Samorządowi przewoźnicy sięgają po wszystkich chętnych, którzy mają odpowiednie kwalifikacje. – Nie szukamy pracowników za granicą, ale zatrudniamy obcokrajowców, którzy są już w Polsce i zgłaszają chęć podjęcia pracy u nas – mówi Aleksander Łoś z wrocławskiego MPK.

Przewoźnik planuje w tym roku współpracę z firmami pośredniczącymi w zatrudnianiu obcokrajowców. – Zaplanowaliśmy też działania promocyjne polegające m.in. na bezpośrednim dotarciu do potencjalnych pracowników – opowiada rzecznik wrocławskiego przewoźnika.

Spółka oferuje zatrudnienie na podstawie umowy o pracę oraz wynagrodzenie na start minimum 4250 zł brutto, a także dodatki wynikające z rozliczenia tzw. grafiku pracy, dostęp do zakładowego funduszu socjalnego, pakiety ubezpieczeniowe, kartę multisport, dofinansowanie wczasów, do kolonii i ferii dla dzieci.

Poznańskie MPK już zatrudnia 30 kierowców z Ukrainy i planuje przyjąć kolejne osoby z tego kraju. – Poszukujemy pracowników poza Europą. Wkrótce mają się u nas zjawić Hindusi, którzy obecnie pracują jako kierowcy w Dubaju – zapowiada Iwona Gajdzińska z poznańskiego MPK.

Na początek przewoźnik oferuje 4050 złotych brutto i darmowy kurs na kategorię D lub pozwolenie na prowadzenie tramwaju, a także pakiet socjalny, stabilne zatrudnienie, kartę multisport. – Uruchamiamy stoiska rekrutacyjne podczas imprez masowych, które odbywają się w Poznaniu, organizujemy eventy rekrutacyjne w szkołach zawodowych, prowadzimy kampanie promocyjne – wylicza Iwona Gajdzińska.

W łódzkim MPK zatrudniona jest motornicza z Ukrainy, która jest żoną Polaka. Pracują Hindus, Rumun i Ormianin. – Wszyscy biegle mówią po polsku. Mają karty stałego pobytu albo pozwolenie na pracę, są trwale związani z Łodzią – podkreśla Agnieszka Magnuszewska z łódzkiego MPK.

Firma prowadziła rozmowy z Polsko-Ukraińską Izbą Gospodarczą na temat pozyskania nowych pracowników, jednak nakłady poniesione na ich szkolenie nie byłyby współmierne do efektów. – Kierowca, który ukończyłby kurs organizowany przez MPK, mógłby zostać zatrudniony jedynie na pół roku – wyjaśnia przedstawicielka przewoźnika.

Firma w listopadzie ub. roku zorganizowała kampanię „Zostań kierowcą MPK- Łódź”, która była widoczna nie tylko w lokalnych mediach, ale również w kinach i pociągach Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej. – Od połowy listopada otrzymaliśmy 130 CV od osób, które chcą podjąć pracę w MPK na stanowisku kierowcy autobusu. To dwa razy więcej CV, niż wpływa do nas standardowo, więc widoczne są efekty kampanii – uważa Agnieszka Magnuszewska.

Pod koniec stycznia rozpoczął się kolejny kurs na kierowcę autobusu, bierze w nim udział dziewięć osób. – Dzięki kursom zatrudniliśmy w ubiegłym roku 105 prowadzących. W tym samym czasie przyjęliśmy 35 osób, które posiadały już uprawnienia do prowadzenia autobusów. W tym roku zatrudniliśmy 27 kierowców po kursach – mówi Agnieszka Magnuszewska.

Początkujący kierowca w łódzkim MPK może liczyć na wynagrodzenie brutto na poziomie 4160 zł.

Ile można zarobić

Miejskie Zakłady Autobusowe w Warszawie zatrudniają ponad 3,7 tys. kierowców, 22 z nich to obcokrajowcy. – Największa grupa pochodzi z Ukrainy. W większości to posiadacze Karty Polaka – mówi Adam Stawicki, rzecznik przewoźnika.

Gdańskie Autobusy i Tramwaje zatrudniają sześciu obcokrajowców na stanowiskach kierowca autobusu, motorniczy i mechanik. Zostali przyjęci do pracy w 2018 i 2019 roku. – Teraz mamy wielu chętnych Polaków, nie szukamy już pracowników za granicą – mówi Alicja Mongird z GAiT.

Początkujący kierowca otrzymuje 4825 zł brutto. Na wynagrodzenie składają się stawka zasadnicza, comiesięczna premia, dodatki za nadgodziny, pracę w nocy i w święta, dodatek stażowy i premia za sprzedaż biletów. Każdy kierowca otrzymuje dwie premie w roku po około 1200 zł brutto, dofinansowanie kolonii dla dzieci (60–70 proc. kosztów), wczasy pod gruszą (około 1400 zł netto raz w roku). Pracownicy mogą korzystać z funduszu socjalnego spółki oferującego nisko oprocentowane (1 proc.) pożyczki mieszkaniowe.

Przewoźnik prowadzi program „Poleć pracownika”, który oferuje 3 tys. zł netto za to, że pracownik GAiT zachęci do pracy w firmie kierowcę z kat. D, a osoba ta podpisze umowę i przepracuje przynajmniej trzy miesiące. – Dzięki programowi zatrudniliśmy dziesięciu kierowców, kolejnych dziesięciu przyszło do nas do pracy z gdańskiego Urzędu Pracy – mówi przedstawicielka GAiT.

W MPK Lublin średnie wynagrodzenie kierowcy wynosi 4318 zł brutto, początkujący dostaje 3582 zł brutto. Pracownicy oraz ich rodziny mają prawo do bezpłatnych porad psychologa, objęci są Funduszem Asekuracji Kierowców – celem jest niesienie pomocy finansowej dla pokrycia kosztów szkody związanej z kolizją lub wypadkiem drogowym. Pracownicy mogą korzystać z prywatnej opieki medycznej, przysługują im świadczenia socjalne z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, np. pożyczki mieszkaniowe. ©?

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Potrzeba więcej pieniędzy na śmieci

Gmin nie stać na usuwanie składowisk odpadów, gdy uchyla się od tego ich posiadacz, ...

Rząd chce łatać przepisy uwłaszczeniowe

Zasady podziału nieruchomości zostaną uproszczone. Łatwiej będzie również zweryfikować, czy w bloku znajduje się ...

Kraków idzie na wojnę z hulajnogami

W ciągu kilku miesięcy miasta zalała fala 6,5 tys. hulajnóg na minuty. Samorządy nie ...

Burmistrz obawiał się konfliktów społecznych

Negatywna opinia gminy o lokalizacji lądowiska musi być oparta na dowodach i dokumentach. Spółka ...

Szansa dla aktywnych

Plac zabaw, zlot historycznych pojazdów militarnych czy też szkolenia z udzielania pierwszej pomocy przez ...

Miejskie pszczoły dają coraz więcej miodu

Katolicki Uniwersytet Lubelski rozwija swoją miejską pasiekę. Na stawianie uli decydują się też samorządy. ...