Kraków chce sobie sprawić kosztowną nowinkę technologiczną

Sceptycy zastrzegają, że koszt jednego przejazdu rowerem elektrycznym może w rzeczywistości sięgnąć 50 złotych.
Fot. Pixabay

Klasycznych rowerów miejskich w Krakowie raczej już nie zobaczymy. System Wavelo przestał działać w stolicy Małopolski ponad rok temu. Krakowianom to się nie spodobało, bo zostali pozbawieni wygodnego i całkiem taniego środka transportu.

Jest szansa, że Kraków zainwestuje w system miejskich rowerów elektrycznych i stanie się pierwszym miastem w kraju z siecią „elektryków”.

Start w tym roku

Krakowski Zarząd Transportu Publicznego planuje przeznaczyć 72 mln zł na stworzenie systemu miejskich rowerów elektrycznych i prowadzenie do 2025 roku miejskiej wypożyczalni jednośladów.

Urzędnicy chcą „rozłożyć” tworzenie sieci pojazdów na cztery lata. Miejski rower elektryczny miałby wystartować jeszcze w tym roku – niewykluczone, że w czasie wakacji.

Na razie będzie to najwyżej 1000 pojazdów. Kolejne jednoślady będą pojawiać się stopniowo, docelowo ma ich być trzy tysiące. – Ten czas wykorzystamy, żeby zobaczyć jak rowery elektryczne się sprawdzą i czy krakowianie się do nich przekonają. Bo jednak rower elektryczny sporo się różni od roweru klasycznego – mówi Sebastian Kowal z ZTP.

Jakie zasady

Kowal dodaje, że rowery elektryczne są wygodniejsze od klasycznych, więc całkiem możliwe, że zdecydują się na ich wypożyczanie nie tylko wielbiciele dwóch kółek, którzy nie mogli się doczekać miejskich wypożyczalni.

CZYTAJ TAKŻE: W Krakowie wysypują fusy na lód. Ekolodzy mają wątpliwości

– Ale też mieszkańcy, którzy wcześniej nie korzystali z sieci Wavelo. Na przykład ci, którzy mieszkają dalej od centrum i dojazd do śródmieścia klasycznym rowerem byłby dla nich zbyt trudny. Również ci, na osiedla których nie dojeżdża tramwaj – przekonuje Kowal.

Urzędnicy z ZTP na razie przygotowują się do przetargu na operatora systemu. Zapowiadają, że przetarg odbędzie się wkrótce. Jeszcze nie wiadomo, na jakich zasadach będzie wypożyczany rower – czy chętni będą korzystać np. z abonamentów miesięcznych. Wstępny koszt utrzymania roweru publicznego (amortyzacja, serwis ) został obliczony na 5-7 mln zł rocznie. Tyle miasto zapłaci operatorowi systemu.

Zbyt drogo?

Oczywiście, pomysł nowoczesnej sieci miejskich rowerów elektrycznych ma nie tylko zwolenników, ale i przeciwników. Spora część radnych twierdzi, że spore fundusze przeznaczone na elektryki miasto powinno wydać na inne inwestycje np. budowę chodników. – Obawiam się, że po podliczeniu wszystkich kosztów: zakupu, utrzymania, napraw, prądu – koszt jednego przejazdu miejskim rowerem elektrycznym może wynieść 50 zł. Nas na to nie stać – zaznacza Łukasz Wantuch, radny miasta.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Lubuskie ma plan na kolej

Urząd Marszałkowski postawił diagnozę: czas, by lubuska kolej nabrała kształtów. Samorządy województw biorą lekcje ...

Samorządowcy krytykują białą księgę promocji turystycznej

Polskie kurorty chcą mieć prawo do uchwalania własnych uregulowań dotyczących najmu na doby.

Kujawsko-Pomorska Szkoła Internetowa

Kujawsko-Pomorska Szkoła Internetowa powstała jako projekt antykryzysowy, w sytuacji lockdownu związanego z epidemią Covid-19. ...

Wiata, chodnik, kładka, kosz. Co jeszcze regularnie dezynfekują samorządy?

Przystanki komunikacji publicznej, chodniki, poręcze przy schodach, pętle autobusowe, przejścia podziemne, ale też pojemniki ...

Najlepszy kosmetyk do użytku zewnętrznego i najlepsze lekarstwo do użytku wewnętrznego

Lekarstwo bez recepty, najbardziej naturalny kosmetyk, przepis na szczęście i udane relacje, czyli… uśmiech. ...

Samorządowcy stanęli po stronie protestów kobiet

Prym we wsparciu – przede wszystkim politycznym – dla protestów po decyzji Trybunału Konstytucyjnego ...