Rzeszów: szykuje się ostra walka o schedę po Tadeuszu Ferencu

Tadeusz Ferenc chciałby, żeby Rzeszowem rządzili po nim "ludzie mądrzy, uczciwi i otwarci na problemy mieszkańców"
fot. Krzysztof Łokaj / Fotorzepa

Z małego, niemal prowincjonalnego miasta na południowo-wschodnim krańcu Polski uczynił dynamicznie rozwijającą się metropolię. Jednak wskazany przez niego następca nie ma poparcia nawet prezydenckiego klubu w Radzie Miasta.

Po ponad 18 latach rządów, w trakcie swojej piątej kadencji, Tadeusz Ferenc zrezygnował ze stanowiska. – Był to dla mnie wspaniały czas. To co udało się zrobić, jak przez ten czas zmieniło się miasto, to przede wszystkim państwa zasługa – ogłosił na konferencji prasowej w środę 10 lutego, dokładnie w swoje 81. urodziny.

Dodał, że bez zaangażowania mieszkańców, ich pomysłów i dbałości o miasto, niewiele udałoby się osiągnąć. – Zawsze powtarzałem i nadal będę to czynił, że Rzeszów jest bogaty – bogaty w mądrość jego mieszkańców – dodał.

Skok miasta

Samorządowcy z Rzeszowa są pewni: niemal dwie dekady rządów Ferenca zmieniły miasto. – Wszyscy się zgadzają co do tego, że pan prezydent przez te 18 lat spowodował, że Rzeszów się rozrósł, zyskał na znaczeniu, jest powszechnie uważany za miasto, które się bardzo dynamicznie się rozwija i to są niewątpliwie jego zasługi – mówi nam Andrzej Dec, przewodniczący Rady Miasta Rzeszowa.

A Konrad Fiołek, wiceprzewodniczący Rady Miasta z prezydenckiego klubu Rozwój Rzeszowa dodaje: – Jego rządy miastem uważam za jeden z najważniejszych okresów w historii Rzeszowa. Z małego, zapyziałego miasteczka, zrobił porządnie rozwijające się miasto średniej wielkości, dumne z siebie, z własnych mieszkańców, własnego potencjału i tego rozwoju, który w ostatnich latach nastąpił.

CZYTAJ TAKŻE: Tadeusz Ferenc odchodzi. Na jego miejsce Marcin Warchoł?

Za rządów Ferenca Rzeszów systematycznie się rozrastał, wchłaniając kolejne miejscowości. Rosła też liczba mieszkańców (dziś zbliża się do 200 tys.). – Do Rzeszowa przychodzą mieszkać młodzi ludzie. Z regionu, z Lubelszczyzny, ale też np. z Warszawy – mówił były już prezydent w wywiadzie dla „Życia Regionów”. W mieście odnowiono prawie wszystkie budynki. Przybywa żłobków, przedszkoli i szkół.

Prezydenta Rzeszowa cenią też samorządowcy z innych miast. – Tadeusz Ferenc to dobry gospodarz, który w tamtym rejonie kraju dawał impuls do rozwoju nie tylko Rzeszowa. Mam nadzieję, że mieszkanki i mieszkańcy Rzeszowa w wyborach dalej postawią na człowieka, który tak jak dotychczasowy gospodarz kocha i ceni samorząd – mówi nam Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia.

Ostatnia wolta prezydenta

W styczniu prezydent Ferenc zachorował na Covid-19. Choroba dała mu się we znaki. Dwa razy trafił do szpitala. Na konferencji prasowej nie podał jednak powodów rezygnacji. – Przyszedł moment, że podjąłem niełatwą decyzje o rezygnacji z pełnionej funkcji – powiedział tylko.

I wskazał swojego następcę: Marcina Warchoła, posła Solidarnej Polski, wiceministra sprawiedliwości. – Jestem przekonany, że moim ukochanym miastem kierować będą ludzie mądrzy, uczciwi i otwarci na problemy mieszkańców. Taką osobą jest pan minister Marcin Warchoł, który gwarantuje dalszy rozwój miasta – mówił ustępujący prezydent.

CZYTAJ TAKŻE: Tadeusz Ferenc: Nie zaszczepiłbym się poza kolejką

Takie wskazanie zdziwiło wielu obserwatorów i współpracowników. Jeszcze jako poseł Tadeusz Ferenc był związany z Lewicą. W ostatnich wyborach popierało go PO, Nowoczesna, PSL i SLD. PiS wystawił własnego kandydata. Namaszczenie Marcina Warchoła przez Tadeusza Ferenca nie oznacza, że zostanie on prezydentem miasta.

Będzie walka o prezydenturę

O tym zdecydują mieszkańcy. Już wiadomo, że były prezydencki klub Rozwój Rzeszowa zapowiada wystawienie własnego kandydata. – Prezydent Ferenc już wcześniej potrafił robić wiele zaskakujących ruchów, zwrotów, po to, żeby zapewnić rozwój Rzeszowowi, żeby spróbować zapewnić lepsze dojście do finansowania, lepsze możliwości i wsparcie z każdego możliwego zewnętrznego źródła, żeby pomyślność gospodarczą miasta budować, takich ruchów w swojej karierze wykonał sporo. Na koniec również wykonał taki ruch. I w charakterystyczny dla siebie sposób powiedział, że stawia na człowieka, który jest z obozu rządzącego, bo być może dla Rzeszowa będzie łatwiej, bo być może będzie miał otwarte drzwi w strukturach rządowych – mówi radny Fijołek.

CZYTAJ TAKŻE: Tadeusz Ferenc: Rzeszów mój widzę ogromny

Zapowiada, że tym razem klub nie poprze ustępującego prezydenta. – Brakuje zachowania standardów demokratycznych, dlatego tym razem uważamy, że wskazanie kandydata z ekipy rządowej jest niedobre dla miasta. Trzeba je chronić i nie pozwolić, by trafiło w jego ręce – dodaje radny.

Dlatego klub będzie wystawi własnego kandydata, podobnie jak PO. – Jest bardzo prawdopodobne,  że nowy prezydent, jeśli zostałby nim kandydat Zjednoczonej Prawicy, nie będzie miał większości w radzie – przyznaje radny Dec.

Przyśpieszone wybory prezydenckie mają się odbyć w ciągu 90 dni od ustąpienia Tadeusza Ferenca.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Gotyk w remoncie

Montaż ogrzewania podłogowego, remont stropów, sklepień, organów, czy wreszcie żmudna rekonstrukcja XVI-wiecznego obrazu – ...

Narew bezpieczniejsza dla wodniaków

Na Narwi w Ostrołęce zamontowano nowe znaki nawigacyjne dla wodniaków. Słabo widoczne tyczki zastąpiono ...

Wschód Sztuki w Rzeszowie – o 2. edycji Międzynarodowego Festiwalu TRANS/MISJE

Historia rzeszowskiego festiwalu sięga roku 2018, kiedy to dyrektor Teatru im. Siemaszkowej, Jan Nowara, ...

Gminne herby do poprawki. Samorządowcy też prowadzą politykę historyczną

Samorządy miast i gmin zmieniają swoje emblematy. Najczęściej powodem jest chęć nawiązania do własnej ...

Granty na walkę z covidem w szkołach

25 mln zł trafi do samorządów Pomorza Zachodniego na pomoc w organizacji roku szkolnego. ...

Krajowy Plan Odbudowy, czyli zielony galimatias dla miast

Miasta mają dostać 2,8 mld euro z unijnych funduszy na tzw. zielone inwestycje. Na ...