Polskie wyspy bogactwa: coraz dalej od reszty kraju

Im region czy miasto bardziej zamożne, im wyższe są tam wynagrodzenia i możliwości rozwijania biznesów, tym więcej mieszka tam ludzi zamożnych.
Fot. Pixabay

Największe rozwarstwienie dochodowe jest w miastach na Mazowszu, najmniejsze – na Podlasiu – wynika z eksperymentalnych badań GUS.

Nierówności dochodowe w Polsce dotychczas były badane na poziomie całego kraju, zagadką zaś pozostawało, jak przedstawiają się one na poziomie regionalnym. Odpowiedź przynosi ostatnia publikacja przygotowana przez Wielkopolski Urząd Statystyczny „Stratyfikacja dochodowa mieszkańców miast”.

Najbogatsi mieszkają w aglomeracjach i obwarzankach

To praca eksperymentalna, statystycy wzięli bowiem pod lupę dane o dochodach mieszkańców miast pochodzących z rozliczeń podatkowych. Wyniki zaś pokazują pewną prawidłowość – im region czy miasto bardziej zamożne, im wyższe są tam wynagrodzenia i możliwości rozwijania biznesów, tym więcej mieszka tam ludzi zamożnych, a w efekcie – nierówności dochodowe są większe.

I tak, współczynnik Giniego dla wszystkich miast w kraju (czyli prawie 1000 jednostek) wyniósł 0,43 (dla danych za 2018 r.). Współczynnik Giniego jest jedną z miar rozwarstwienia dochodowego, przyjmuje wartości od zera do 1, a im wyższy, tym większe rozwarstwienie. Inaczej mówiąc, grupa osób zamożniejszych jest większa, większe są też różnice między dochodami osób najbogatszych a dochodami osób najgorzej uposażonych.

Współczynnik Giniego okazuje się najwyższy w dużych miastach (0,45), a najniższy – w tych najmniejszych (0,4), ale w każdy przypadku jest najprawdopodobniej znacznie wyższy niż średnio w kraju. – Może to wynikać z faktu, że osoby najbogatsze mieszkają zwykle w dużych aglomeracjach lub gminach obwarzankach wielkich miast – komentuje Maciej Bukowski, prezes think-tanku WiseEuropa.

CZYTAJ TAKŻE: Sutryk: Chcę wierzyć, że współpraca z rządem jest możliwa

W ujęciu regionalnym największe zróżnicowanie dochodowe widać w miastach województwa mazowieckiego – tu współczynnik Giniego sięga aż 0,473. Najwyższa jest tu też mediana zarobków (46,8 tys. zł rocznie). Duże rozwarstwienie widać też w miastach woj. pomorskiego, małopolskiego i dolnośląskiego (współczynnik Giniego sięga 4,3 i nieco powyżej).

Najmniej zróżnicowani pod względem zarobków okazują się mieszkańcy miast woj. podlaskiego (0,375), podkarpackiego (0,388) oraz warmińsko-mazurskiego (0,387).

Przepaść w Podkowie Leśnej

Badania WUP pokazują też zróżnicowanie dochodowe dla poszczególnych miast. Okazuje się, że tu liderami są zwykle małe miasta, o niewielkiej liczbie mieszkańców, ale które otaczają największe aglomeracje. I tak w pierwszej dziesiątce znalazły się: Podkowa Leśna, Konstancin-Jeziorna, Puszczykowo, Łomianki, Józefów, Milanówek, Sopot, Warszawa, Brwinów oraz Szczawno-Zdrój. Tu współczynnik Giniego sięga od 0,47 dla Szczawna-Zdroju i Brwinowa do 0,58 dla Podkowy Leśnej.

Uderzające jest, że w tej grupie są tylko trzy miasta leżące poza Mazowszem i podwarszawskim obwarzankiem: Puszczykowo z woj. wielkopolskiego, Sopot – woj. pomorskie, Szczawno-Zdrój – woj. dolnośląskie. Warto też zauważyć, że w pierwszej 50. można znaleźć kilka miast typowo turystycznych – np. Krynica Morska, Zakopane, Jastarnia czy Łeba i kilka miast wysoko uprzemysłowionych – np. Lubin (siedziba koncernu KGHM) czy Tuszyn.

CZYTAJ TAKŻE: Wójt Kleszczowa: Odkrywka dzieli gminę i mocno podnosi koszty inwestycji

Za to najbardziej „płaskie” są dochody mieszkańców takich miast jak Górzno (woj. kujawsko-pomorskie), Lubawa (warmińsko-mazurskie), Zbąszynek (woj. lubuskie), Nowe Skalmierzyce (wielkopolskie). Tu współczynnik Giniego sięga odpowiednio od 0,33 do 0,31.

W ujęciu miast-stolic województw, najbardziej zróżnicowane dochodowo okazują się: Warszawa (0,48), Kraków, Poznań Wrocław i Gdańsk (w tych czterech współczynnik Giniego wynosi 0,44). Najmniejsze rozwarstwienie jest zaś w przypadku Białegostoku i Olsztyna (0,38) oraz Bydgoszczy (0,39).

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Nowa siedziba szpitala psychiatrycznego w Drewnicy to inwestycja mazowieckiego samorządu

Na zdrowie wydają tyle, ile mogą

Profilaktyka, sprzęt do leczenia, nowe szpitale – lokalne władze starają się przeznaczać na ochronę ...

Dramatyczna sytuacja na cmentarzach i w chłodniach

W cieniu tragedii rozgrywającej się w placówkach służby zdrowia znalazła się branża funeralna. Koronawirus ...

Mobilność w dobie pandemii

Pozytywnym zjawiskiem jest większa liczba podróży rowerowych, wykorzystywanie hulajnóg bądź po prostu ruch pieszy ...

Komunikacja miejska od święta. Koronawirus poprzestawiał rozkłady jazdy

Samorządy zmieniają rozkłady jazdy komunikacji miejskiej. Na ulice wyjeżdża mniej autobusów czy tramwajów. Dlaczego ...

W miastach z betonu szybko przybywa zieleni

Rewaloryzowane parki, efektowne rośliny w miejscach, gdzie jeszcze niedawno były nieużytki, zieleńce między blokami, ...

Wyjątkowy minister? „Nie chcę robić polityki lecz rozmawiać”

Samorządy muszą zrozumieć, że powinny budować własny filar gospodarczy – mówi Michał Cieślak, minister-członek ...