Złotówka czynszu? Lokalne władze próbują ratować gastronomię

Gastronomia ratuje się produkcją na wynos, ale nie jest to sposób na wyjście z kryzysu.
Fot. Pixabay

Kolejne samorządy tną czynsze w miejskich lokalach usługowych, by wspomóc przedsiębiorców, którym lockdown zabija interesy. Obniżki sięgają 90 proc. zwykłej opłaty. W niektórych miastach najemcy płacą symboliczną złotówkę.

– Ograniczenia w dużym stopniu dotykają branży gastronomicznej. Z myślą o nich i o innych branżach dotkniętych skutkami pandemii miasto po raz kolejny uruchomiło pakiet wsparcia. Zaproponowana pomoc dotyczy ulg w płatności czynszu za najem lokali – tłumaczy Joanna Bieganowska z gdańskiego ratusza.

Radni tną opłaty

W Toruniu radni zdecydowali o obniżeniu czynszu o 90 proc. wszystkim przedsiębiorcom, którzy z powodu pandemii zamknęli lokale albo ich przychód zmalał co najmniej o 40 proc.

– Ulgi uchwalone przez Radę Miasta dotyczą najemców miejskich lokali, objętych ograniczeniami w prowadzeniu działalności wprowadzonymi przepisami wyższego rzędu. Zatem w aktualnej sytuacji dotyczy to przede wszystkim przedsiębiorców z branży gastronomicznej, czy działających w sferze kultury. Lista podmiotów wynajmujących lokale od gminy wskazuje, że według stanu na dziś będzie to 18 podmiotów. Głównie branża gastronomiczna i kluby – mówi Anna Kulbicka-Tondel, rzecznik prezydenta Torunia.

Przyznaje, że na razie nie wiadomo, jak długo trwać będą ograniczenia i stan epidemii. Na razie uchwała obowiązuje do końca marca 2021 przyszłego roku.

CZYTAJ TAKŻE: W tym regionie gastronomia może liczyć na wyjątkowo hojne wsparcie

– Zatem, jeżeli najemca zmuszony był lub będzie do zamknięcia lokalu lub ograniczenia w nim działalności, to w kolejnym miesiącu uzyska 90-procentową bonifikatę w zapłacie czynszu – mówi Anna Kulbicka-Tondel.

Wnioski o bonifikatę przedsiębiorcy muszą składać co miesiąc. Najemca musi udokumentować, że jego przychody (uzyskiwane z całej działalności lub tylko z działalności uzyskiwanej w danym lokalu) spadły w okresie zamknięcia czy ograniczeń o 40 proc. w stosunku do takiego samego miesiąca w 2019 r.

Utrata dochodów z tytułu czynszu, to w odniesieniu do wskazanych 18 najemców ok. 48 tys. zł miesięcznie. – Jeżeli jednak ograniczenia dotkną także inne branże, to potencjalnych beneficjentów uchwały będzie więcej i kwota będzie wyższa – dodaje Anna Kulbicka-Tondel.

Taniej dla restauracji, czy branży reklamowej

Toruń nie jest jedynym miastem, gdzie przedsiębiorcy mogą liczyć na obniżki czynszu. 19 listopada weszło w życie zarządzenie prezydenta Krakowa „w sprawie przyjęcia szczególnych rozwiązań, mających na celu wsparcie podmiotów funkcjonujących na terenie miasta”.

– Zarządzenie dotyczy podmiotów, których sytuacja finansowa uległa pogorszeniu, w związku z negatywnymi konsekwencjami ekonomicznymi i społecznymi epidemii COVID-19 w Polsce – mówi Grażyna Rokita, z krakowskiego magistratu.

Dotyczy to w szczególności następujących branż: gastronomia, dorożkarstwo, handel obwoźny, działalność artystyczna i reklamowa.

CZYTAJ TAKŻE: Prezydent Gliwic: Nie ma miast odpornych na kryzysowe sytuacje

Nowe przepisy pozwalają na obniżenie czynszu nawet na poziomie ok. 60 proc. – To są zniżki rzędu od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych – mówi Dariusz Nowak, szef biura prasowego w krakowskim magistracie.

Także Poznań wprowadził kolejną obniżkę dla najbardziej poszkodowanych branż. Obowiązuje ona od wprowadzenia miasta do strefy czerwonej, czyli od 17 października do końca tego roku.

– O obniżenie czynszu o połowę mogą wnioskować podmioty gospodarcze, które zostały objęte zakazem prowadzenia działalności na podstawie wprowadzonych ustaw lub rozporządzeń – tłumaczy Łukasz Kubiak, rzecznik poznańskiego Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych.

Obniżka obejmuje między innymi kluby fitness, siłownie czy kluby muzyczne. Branże gastronomiczna i turystyczna, w tym biura podróży, będą mogły wnioskować o obniżenie czynszu o 25 proc.

– O wsparcie mogli ubiegać się przedsiębiorcy, którzy wykażą spadek przychodów o 25 proc. w stosunku do miesiąca poprzedzającego wprowadzenie nowych obostrzeń lub spadek przychodów w październiku 2020 r. w stosunku do października ubiegłego roku – tłumaczy urzędnik.

Zapowiada, że jeżeli w kolejnych tygodniach obostrzenia obejmą kolejne branże, to oczywiście miasto będzie się starało wypracować kolejną pomoc dla najbardziej poszkodowanych branż.

Czynsz spada do złotówki

Łódź już po raz drugi w tym roku wprowadziła zniżki dla przedsiębiorców. Najpierw na wiosnę, a teraz w listopadzie. – Czynsz za złotówkę mogą zapłacić przedsiębiorcy z branży gastronomicznej i fitness. To branże, które mogą ucierpieć wyjątkowo mocno w związku z zawieszeniem lub ograniczeniem działalności na skutek decyzji rządowych. Teraz trwa weryfikacja złożonych wniosków przez najemców – mówi Jolanta Baranowska z łódzkiego ratusza.

CZYTAJ TAKŻE: Miasta szukają sposobów na wsparcie gastronomii

A Hanna Zdanowska, prezydent Łodzi, podkreśla, że w związku z decyzją rządu o natychmiastowym zamknięciu lokali gastronomicznych oraz braku informacji o jakichkolwiek rekompensatach dla właścicieli pubów, klubów i restauracji, podjęła decyzje, które mają pomóc ratować miejsca pracy w tej ważnej dla miasta branży.

Ulga w czynszu jest udzielana na wniosek najemców lokali, a warunkiem uzyskania bonifikaty będzie brak zaległości wobec miasta (m.in. w dotychczasowych płatnościach za czynsz, media czy w podatku od nieruchomości).

Tylko w kwietniu i maju wpływy do kasy miasta z tytułu obniżenia czynszów do 1 zł były mniejsze o ok. 5 mln zł.

Również władze Gdańska w listopadzie obniżyły znacząco czynsz dla przedsiębiorców. Wynosi on symboliczną złotówkę.

– Pomoc dotyczy wszystkich przedsiębiorców, którzy poniosą straty w wyniku wprowadzonych obostrzeń. W pierwszej kolejności wnioskować mogą przedsiębiorcy, którzy prowadzą działalność w branży gastronomicznej, ale też i innych – informuje Aleksandra Strug z Gdańskich Nieruchomości.

Dodaje, że pozostali przedsiębiorcy mogą o pomoc wnioskować w grudniu, a wysokość zniżki za czynsz uzależniona będzie od tego, jak dużą stratę poniosą w swej działalności w listopadzie.

CZYTAJ TAKŻE: To będzie wyjątkowy Sylwester. Wyjątkowo powściągliwy

Gdańscy urzędnicy podkreślają, że na obniżkę czynszu w ramach wsparcia miasta mogą również liczyć przedsiębiorcy, których działalność nie została ograniczona rozporządzeniem. Jej wysokość uzależniona będzie od tego, jak bardzo spadły obroty w prowadzonej przez nich działalności.

– Jeśli wykażą spadek obrotów między 30 a 60 proc., będzie im przysługiwała ulga w wysokości 50 proc. czynszu najmu za grudzień – podaje Aleksandra Strug.

A przedsiębiorcy, którzy wykażą spadek obrotów wyższy niż 60 proc., mogą liczyć na obniżkę czynszu do 1 złotówki. – Wnioski rozpatrywane będą indywidualnie, a możliwość udzielenia ulgi oraz jej wysokość zależna będzie od procenta wysokości spadku obrotów w stosunku do listopada 2019 r. – tłumaczą gdańscy urzędnicy.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Rzeszów: szykuje się ostra walka o schedę po Tadeuszu Ferencu

Z małego, niemal prowincjonalnego miasta na południowo-wschodnim krańcu Polski uczynił dynamicznie rozwijającą się metropolię. ...

Wirusowa ruletka na scenie destabilizuje repertuary

Koronawirus spowodował już zamknięcie kilku teatrów, przełożenie premier. Teraz zmienia programy festiwali. Zespoły teatralne ...

Miejskie rowery… odjeżdżają z miast

Z końcem grudnia przestanie działać system miejskiego roweru Wavelo w Krakowie, obsługiwany przez BikeU. ...

Adam Struzik: PiS chce stworzyć nowe biedne województwo

Pomysł podziału Mazowsza to czysta polityka i gra o władzę - ocenia Adam Struzik, ...

Technologie zmieniają nasze życie

Ludzkość się zmieniła. Skończył się czas rewolucyjnych skoków co kilka dekad. Dziś zmiany dzieją ...

W Krakowie stanie pierwszy w Polsce uliczny decybelomierz

Urządzenie zostanie zamontowane na skrzyżowaniu ul. Wileńskiej i al. 29 Listopada. Będzie mierzyć poziom ...