Dramatyczna sytuacja na cmentarzach i w chłodniach

W październiku w Krakowie zmarło 1186 osób, rok temu w tym samym miesiącu zgonów było 906, czyli prawie o 300 mniej.
Fot. Pixabay

W cieniu tragedii rozgrywającej się w placówkach służby zdrowia znalazła się branża funeralna. Koronawirus również na niej odciska piętno.

Od początku pandemii 11,17 proc. wszystkich zakażeń koronawirusem i prawie 12 proc. wszystkich zgonów w kraju zanotowano w Małopolsce.

W liczbie zakażeń przoduje stolica województwa. W Krakowie np. 8 listopada zgłoszono 967 przypadków, 10 listopada – 881, a 12 listopada – 1005. W szybkim tempie rośnie również liczba zgonów. To powoduje, że na pochówek na krakowskich cmentarzach trzeba obecnie czekać nawet dwa tygodnie.

Jest też problem z miejscem w chłodniach, w których przechowuje się ciała zmarłych. Szybko ich ubywa. – Szukamy rozwiązań, bo prognozy są takie, że nowe miejsca mogą być bardzo szybko potrzebne – mówi Zbigniew Baran, właściciel firmy pogrzebowej Karawan. W podobnym tonie wypowiada się dyrekcja Zarządu Cmentarzy Komunalnych w Krakowie.

Tragiczna statystyka

W październiku w Krakowie zmarło 1186 osób, rok temu w tym samym miesiącu zgonów było 906, czyli prawie o 300 mniej. – Ale te liczby zmieniają się szybko. Tylko w pierwszym tygodniu listopada zorganizowaliśmy ok. 180 pochówków, co oznacza, że do końca tego miesiąca możemy mieć nawet ponad 800 pogrzebów. Do tej pory było ich średnio miesięcznie ok. 500 – wylicza Paweł Sularz, dyrektor krakowskiego Zarządu Cmentarzy Komunalnych (ZCK).

Dla krakowian wzrost liczby pochówków oznacza wydłużenie czasu oczekiwania na pogrzeb najbliższych. W wakacje ten czas wynosił standardowo kilka dni, od końca sierpnia, gdy liczba zgonów zaczęła rosnąć, czas oczekiwania na pochówek zaczął się wydłużać. Aktualnie na pogrzeb na jednym z głównych miejskich cmentarzy (Rakowicki, Prądnik Czerwony, Podgórski, Grębałów) czeka się nawet dwa tygodnie.

CZYTAJ TAKŻE: Samorządowcy: rząd powinien z nami współpracować w walce z koronawirusem

Aby skrócić czas oczekiwania, ZCK od listopada wyznacza terminy pogrzebów również w soboty, np. 7 czy 14 listopada), co wcześniej zdarzało się bardzo rzadko, np. dwa razy w roku. – Tylko w wyjątkowych sytuacjach, np. konieczności przyjazdu na pogrzeb rodziny z zagranicy itp., uroczystości organizowane były w soboty. Teraz jest to prostu konieczne – podkreśla dyr. Sularz.

Zwiększona liczba pochówków wymusiła na ZCK także zatrudnienie dodatkowych grabarzy. Sularz twierdzi, że jeżeli liczba pochówków nie zmaleje i pogrzeby będą odbywać się również w soboty, zostanie zmuszony do zorganizowania pracy zmianowej, bo zgodnie z kodeksem pracy grabarze mogą pracować tylko określoną liczbę godzin tygodniowo. To oznacza, że zamiast jednego zespołu pracowników zostaną zorganizowane dwa, które będą pracować wymiennie.

Nowe chłodnie

Zdaniem Zbigniewa Barana z firmy pogrzebowej Karawan, sytuacja epidemiczna w Krakowie wymaga szybkich decyzji i działań. – Chłodnia Karawanu może zapewnić 200 miejsc do przechowywania ciał zmarłych. To stanowczo za mało w obecnej sytuacji. Przykładowo, dwa dni temu trafiło do nas 59 ciał. Co będzie, gdy liczba zgonów jeszcze wzrośnie? – pyta Baran.

W Krakowie działa ponad 20 firm pogrzebowych, jednak dysponują niewielką liczbą miejsc w chłodniach – jest to w sumie ok. 30 miejsc. Własnych chłodni nie mają także trzy zaplanowane w Krakowie szpitale tymczasowe.

W Krakowie funkcjonuje 12 cmentarzy komunalnych, 4 główne i 8 mniejszych. Wkrótce przybędzie 13. cmentarz w Podgórkach Tynieckich. Małych cmentarzy parafialnych jest kilkanaście.

– A, zgodnie z przepisami, ciało powinno dwie godziny po zgonie trafić do chłodni. Oczywiście, powiem brutalnie, że rotacja w tym miejscu jest spora, bo wiadomo, że ciała zmarłych nie są tu przechowywane w nieskończoność, jednak rotacja nie jest aż tak duża, by miejsc wystarczyło. Nie będzie możliwości szybkich pochówków, co oznacza, że ciała będą dłużej przechowywane w chłodniach. Miejsc na pewno zabraknie, jeżeli liczba zgonów utrzyma się na dotychczasowym poziomie albo wzrośnie – podkreśla Zbigniew Baran.

Przedsiębiorca twierdzi, że już rozpoczął starania do przygotowania nowej chłodni, która mogłaby pomieścić nawet do 5000 ciał. Firma Karawan zamówiła także nowy rodzaj trumien. To trumny o tzw. wzorze papieskim, które mają prostą konstrukcję i, w przeciwieństwie do tradycyjnych, najczęściej używanych, nie posiadają szerszych i wyższych części, w miejscu gdzie spoczywa głowa zmarłego. – Taki wzór trumien pozwoli na przechowywanie ich większej liczby na takiej samej powierzchni – wyjaśnia Zbigniew Baran.

W innych miastach

Podobnie jak w Krakowie, problem braku miejsc w chłodniach starły się rozwiązać Gorlice. Tutaj miejsc w dwóch chłodniach: przy cmentarzu komunalnym i przy szpitalnym prosektorium zabrakło pod koniec października.

CZYTAJ TAKŻE: Starosta białostocki: należy zmienić sposób liczenia zakażeń koronawirusem

Szpital rozważał m.in. utworzenie tymczasowej chłodni przez adaptację różnych szpitalnych pomieszczeń np. magazynu przy stacji dializ. Pod uwagę była brana nawet możliwość przechowywania w chłodni ciał bez trumien, bo w tym przypadku można było ich przechowywać więcej.

Brak miejsc w kostnicach zgłaszały również inne szpitale m.in. Szpital Wojewódzki w Koszalinie. Problem starano się rozwiązać przy pomocy chłodni mobilnych.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Coraz piękniejsze samorządowe muzea

Szydłowieckie Muzeum Ludowych Instrumentów Muzycznych ma nową siedzibę. Gruntowną modernizację przeszedł Zamek Książąt Mazowieckich ...

Zaśpiewa Mariza i zagra Janusz Olejniczak

W Toruniu wystąpi mistrzyni fado, a w Katowicach na urodziny Chopina zagra wybitny pianista. Najważniejsze wydarzenia kulturalne ...

Nie wszyscy płacą za śmieci

Coraz więcej samorządów decyduje się na uzależnienie opłat za wywóz odpadów od wskazań wodomierza. ...

Gala Rankingu Samorządów 2020: Święto samorządów w czasie pandemii

To czas szczególny. Znowu przekonaliśmy się, że to władze samorządowe najszybciej, najpilniej reagują na ...

Biznes na Pomorzu Zachodnim – rekiny eksportu

Koncert Lady Gagi, film „Marsjanin” czy Forum w Davos. Namioty sferyczne F.Domes znane są ...

Człowiek, który zbudował Łódź. Jego dom czeka gruntowna rewitalizacja

Spacer po zabytkach Łodzi prowadzi zazwyczaj śladami dzieł Hilarego Majewskiego. Przyszła pora na rewitalizację ...