Zakopiańska awantura o zdalną naukę w szkołach

fot. AdobeStock / agneskantaruk

Uczniowie z Zakopanego jednak zasiądą w szkolnych ławach. Mimo że zdaniem władz miasta nie jest to dla nich bezpieczne.

Zakopane miało być pierwszym miastem w Polsce, w którym rok szkolny w trybie stacjonarnym miał rozpocząć się nie 1, ale 28 września. Przez pierwsze cztery tygodnie uczniowie mieli uczyć się zdalnie. Jednak pod wpływem nacisków ze strony kuratorium, MEN, a potem sanepidu, miasto wycofało się z tej decyzji.

W czwartek wieczorem burmistrz Zakopanego Leszek Dorula poinformował, że nauka w systemie stacjonarnym w mieście rozpocznie się jednak 1 września. Wynika to z tego, że lokalny sanepid zmienił w tej sprawie zdanie. A jego opinia jest decydująca.

CZYTAJ TAKŻE: Początek roku szkolnego z problemami

Władze miasta podkreślają jednak, że uważają, że ich poprzednia decyzja była słuszna. „Ze względu na panującą w naszym regionie sytuację epidemiologiczną decyzja o wyrażeniu zgody na zawieszenie zajęć stacjonarnych w szkołach była słuszna” – napisał w specjalnym oświadczeniu Leszek Dorula. „Niemniej jednak, w związku ze zmianą opinii państwowego powiatowego inspektora sanitarnego, musimy dostosować się do nowego stanowiska, które przewiduje rozpoczęcie zajęć stacjonarnych w szkołach z dniem 1 września 2020 r.” – zaznaczył Dorula.

Zakopane ogłosiło w środę, że przez pierwsze tygodnie roku szkolnego nauka będzie odbywała się zdalnie. – Była to bardzo trudna decyzja, podyktowana jednak troską o zdrowie dzieci, młodzieży i nauczycieli pracujących w szkołach, dla których organem prowadzącym jest burmistrz miasta Zakopane. Dyrektorzy szkół podjęli ją, mając na uwadze sytuację epidemiologiczną w naszym regionie. W naszym mieście wciąż trwa sezon turystyczny, także mieszkańcy po zakończeniu sezonu właśnie we wrześniu rozpoczynają swoje, często wyjazdowe, urlopy – mówi „Życiu Regionów” zastępca burmistrza Agnieszka Nowak-Gąsienica. Jak tłumaczy, decyzja ta była konsultowana z lekarzami, nauczycielami i rodzicami. – Zakopiańscy pediatrzy przedstawili jednoznaczne stanowisko, w którym popierają naszą decyzję, wyrażając również nadzieję, że społeczność naszego miasta podejdzie ze zrozumieniem do naszych działań – wyjaśnia urzędniczka.

CZYTAJ TAKŻE: Publiczne przedszkole? Tylko z kompletem szczepień dziecka

Sanapid miał wyrazić swoją zgodę na opóźnienie rozpoczęcia nauki stacjonarnej w rozmowie telefonicznej.

Decyzja zakopiańskich samorządowców nie spotkała się jednak z aprobatą małopolskiej kurator oświaty Barbary Nowak, która oceniła to jako „samowolkę” i „działania niezgodne z prawem”. Również minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski twierdził, że nie było zgody na zamknięcie szkoły. Po tym wszystkim sanepid zmienił zdanie i ocenił, że w obecnej sytuacji epidemiologicznej dzieci mogą bezpiecznie wrócić do szkół.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Trudniej będzie podrobić dowód i prawo jazdy

Dzięki odpowiedniemu rejestrowi łatwiej będzie potwierdzić autentyczność np. dokumentów, które trafiają na biurka urzędników. ...

Pomorze i Kujawy świętują setną rocznicę powrotu do macierzy

Tu jest Polska, była Polska i pozostanie na zawsze. Czternaście długich miesięcy musieli czekać ...

Apartamentowce psują rynek najmu?

Zdaniem części samorządowców turyści zawyżają ceny mieszkań oraz obniżają standard życia stałym mieszkańcom. Najem ...

Samorządowcy szturmują Wiejską

W ławach poselskich i senatorskich zasiądzie liczne grono radnych różnych szczebli, a także włodarze ...

Miasta walczą z gryzoniami. Za chwilę może się od nich zaroić

Od 1 marca rozpocznie się wiosenna, obowiązkowa akcja deratyzacyjna we Wrocławiu. Podobne działania są ...

Za rozlewisko na skrzyżowaniu odpowiada miasto

Władze samorządowe muszą wypłacić odszkodowanie za uszkodzenie samochodu, który wjechał w ogromną kałużę znajdującą ...