Burmistrz Marek: Nieuczciwi się nie ukryją, a my mniej dołożymy

Mat. pras.

Od 8 do 10 tys. mieszkańców Marek w ogóle nie płaci za wywóz śmieci – podkreśla burmistrz Jacek Orych.

Od sierpnia w Markach o wysokości opłat za wywóz śmieci będzie decydować ilość zużytej wody, a nie liczba osób mieszkających pod jednym dachem. Skąd te zmiany?

Najlepiej byłoby, gdyby mieszkaniec płacił tylko za śmieci, które sam wyprodukował. Niestety, nasze prawo tego nie przewiduje. Można rozliczać koszty wywozu odpadów, deklarując, ile osób razem mieszka, uzależniając od powierzchni lokalu, zużycia wody czy też od gospodarstwa domowego (lokalu). Uważam, że żaden z tych systemów nie jest do końca sprawiedliwy, także ten dotyczący zużycia wody. Ale system wodny ma jedną ogromną zaletę.

Jaką?

Nie pozwala oszukiwać. Z naszych szacunków wynika, że od 8 do 10 tys. mieszkańców Marek w ogóle nie płaci za wywóz śmieci. Te osoby nie są zgłoszone w deklaracji, w której to mieszkaniec sam podaje liczbę osób zamieszkujących dany lokal. To przykre. Oznacza to bowiem, że płacą za nich inni – z budżetu miasta. A przecież tak nie powinno być. Muszą pośrednio płacić więcej, bo mają nieuczciwego sąsiada. Dlatego postanowiliśmy powiązać wysokość opłat z zużyciem wody. Wtedy brak deklaracji śmieciowej lub zaniżanie liczby domowników nic nie da. Naciągacz się nie ukryje.

Czy zmiana systemu nie spowoduje przypadkiem wzrostu opłat za wywóz śmieci? Byłoby to raczej nie fair w stosunku do tych, którzy sumiennie płacą rachunki, prawda?

Z naszych analiz wynika, że większość mieszkańców będzie płacić niższe rachunki, jeśli zużycie wody nie przekroczy 3 m sześc. na osobę. Oczywiście nie dotyczy to tych, którzy zużywają przesadnie dużo wody.

CZYTAJ TAKŻE: Nie wszyscy płacą za śmieci

Już wcześniej Marki próbowały przejść na system wodny, ale się nie udało.

To prawda. Pierwszą próbę podjęliśmy rok temu. Ale wtedy jeszcze przepisy nie precyzowały, w jaki sposób gmina ma ustalić okres zużycia wody, który będzie się brało do wyliczenia stawki. Były rozbieżne interpretacje w tej kwestii. Całe szczęście prawo się zmieniło. Możemy już sami ustalić zasady rozliczeń.

Jakie będą?

Będziemy brali pod uwagę zużycie wody z trzech następujących po sobie okresów rozliczeniowych. Mieszkańcy sami będą decydowali, który okres wybrać. Czy np. pierwsze miesiące roku, bo wtedy zużycie wody jest mniejsze, nie podlewa się przydomowych ogródków ani nie napełnia wodą basenów itd. A może lepsze będą miesiące wakacyjne, kiedy przez dwa miesiące będzie stale przebywało mniej domowników, bo dzieci wyjadą do dziadków czy na kolonie?

A co wtedy, gdy zużycie wody będzie przez dwa miesiące zerowe, bo np. cała rodzina przeniesie się na wakacje do domu letniskowego?

Mieszkaniec nie może wskazać do rozliczenia miesięcy z zerowym zużyciem wody.

Wielu samorządowców uważa, że system, który teraz wdrażają Marki, jest bardzo drogi. Ciągle trzeba sprawdzać wskazania liczników, a to kosztuje i jest czasochłonne. Zgadza się pan z tą opinią?

Tak, to prawda. Mieszkańcy będą musieli raz w roku składać deklarację śmieciową, a my będziemy musieli je później zweryfikować. Oczywiście obsługa systemu kosztuje. Ale mimo to warto. W ub.r. dołożyliśmy do systemu gospodarki odpadami 4, a w tym dołożymy około 7 mln zł. Są to pieniądze, które mieszkańcy – ci nieuczciwi – powinni zapłacić, a tego nie robią. Na pewno wdrożenie systemu wodnego będzie kosztować, ale nie 7 mln zł. Te pieniądze można przeznaczyć na inne cele, np. oczekiwane przez mieszkańców inwestycje.

CZYTAJ TAKŻE: Mandat za brak deklaracji śmieciowej

W 2019 r. podwyżki opłat za wywóz śmieci były w Markach jednymi z najwyższych w kraju, wyniosły aż 300 proc. Wówczas mieszkańcy protestowali, a teraz?

W 2019 r. stawki wzrosły z 8 do 32 zł za osobę. Byliśmy jedną z pierwszych gmin w Polsce, które tak dotkliwie dotknął tak duży wzrost kosztów gospodarki odpadami. Powodem była podwyżka kosztów odbioru śmieci oraz ich zagospodarowania. Nie dziwię się więc, że wywołało to niezadowolenie wśród mieszkańców. Przyznaję, podwyżki były drastyczne. Ale obecnie Marki wcale nie mają najwyższych stawek na rynku za wywóz śmieci, choć nie jest to żadne pocieszenie. Są samorządy, w których opłaty są wyższe. I mieszkańcy to widzą. Zmiana systemu nie wywołuje już tak ostrych protestów.

Ministerstwo Klimatu zapowiada zmiany w przepisach śmieciowych. Mają one spowodować, że gospodarka komunalna odpadami będzie tańsza. To dobra wiadomość?

Oczywiście. Z niecierpliwością na te zmiany czekamy. Jednak muszą być one bardzo daleko idące – kosmetyka nic nie pomoże.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Strategia zielono-niebieskich rozwiązań

Projekt Bydgoszczy jako jedyny w kraju rozwiązuje problemy funkcjonowania deszczówki w skali całego miasta. Materiał przygotowany ...

Życie w miastach zamarło, ale parkowanie nadal płatne

Mimo sugestii szefa rządu władze dużych miast nie zamierzają znosić opłat za parkowanie. – Za ...

Polacy myją częściej ręce? Dane temu przeczą

Miejskie przedsiębiorstwa wodociągowe nie zauważają większego poboru wody w marcu – w porównaniu z ...

Woonerfy na fali. Jedno z najpopularniejszych miejsc stolicy czeka przebudowa

Projekt budowy stołecznego placu Pięciu Rogów to kolejny krok w stronę śródmieścia przyjaznego pieszym. ...

Większe potrzeby, mniejsze budżety

Władze lokalne staną przed dylematem - jak się rozwijać przy ograniczonych finansach. Ucierpieć mogą ...

Przedsiębiorcy inwestują w technologie

Już 150 mln zł trafiło do zachodniopomorskich firm w ramach dotacji na tzw. regionalne ...