Spór trwa, muzeum do zamknięcia. Co z pamiątkami po legionistach?

AdobeStock / SpandowStockPhoto

Minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński zakazał dalszej działalności Muzeum Czynu Niepodległościowego w Krakowie i nakazał przekazać zbiory w depozyt Muzeum Narodowemu. Zakaz jest efektem kontroli, która wykazała szereg uchybień w placówce.

Z kolei gmina Kraków chce jak najszybciej odzyskać budynek, w którym mieści się muzeum. Po remoncie planuje wykorzystać go jako centrum działalności krakowskich organizacji kombatanckich i patriotycznych.

Pamiątki i dzieła sztuki

W Muzeum Czynu Niepodległościowego zorganizowanym przez Związek Legionistów Polskich (ZLP) znajduje się wiele pamiątek związanych z walką Polaków o niepodległość. Są tu m.in. eksponaty dotyczące historii Legionów Polskich, pamiątki związane z marszałkiem Józefem Piłsudskim i Edwardem Rydzem-Śmigłym a także polskimi organizacjami patriotycznymi i niepodległościowymi czy dotyczące sypania kopca Piłsudskiego. To np. cenne, oryginalne sztandary Związków Legionistów z okresu II Rzeczpospolitej, chorągiew na wzór proporca prezydenta RP, która okrywała trumnę marszałka Piłsudskiego w czasie uroczystości pogrzebowych.

CZYTAJ TAKŻE: Muzeum Wyspiańskiego ma kosztować prawie 50 milionów złotych

Są też dzieła sztuki: obrazy, modele, grafiki i rzeźby np. gipsowy odlew maski pośmiertnej Józefa Piłsudskiego czy obraz Jerzego Kossaka „Wymarsz 1 Kompanii Kadrowej”. Nie brakuje orderów i odznaczeń wojskowych z okresu walk o niepodległość, a także umundurowania Wojska Polskiego z lat 1935–1945. Wiele z tych eksponatów to dary i depozyty osób prywatnych – pożyczone muzeum.

Kontrola ministra

Dwa lata temu, w marcu na polecenie ministra kultury odbyła się kontrola placówki. Domagały się takiej kontroli m.in. krakowskie organizacje patriotyczne, którym nie podobały się działania ZLP i sposób funkcjonowania muzeum. Kontrola wykazała rażące uchybienia w prowadzeniu placówki a także ekspozycji, konserwacji i przechowywaniu eksponatów. Muzeum nie miało np. ochrony przeciwpożarowej i zabezpieczeń przed kradzieżą. Sale ekspozycyjne nie były właściwie ogrzewane i oświetlone, miały niewłaściwą wilgotność powietrza. Większość gablot, np. z bronią i orderami, była źle zabezpieczona (gabloty można było łatwo otworzyć). Większość eksponatów nie b yła właściwie opisana i nie wiadomo było np. czy są to eksponaty oryginalne czy ich repliki lub kopie. Ponadto zbiory nie były udostępniane szerszej publiczności.

CZYTAJ TAKŻE: Ruszyło odmrażanie kultury. Przybywa atrakcji do zobaczenia

Muzeum otrzymało zalecenia pokontrolne, których jednak nie zrealizowało. Już wtedy pojawiła się propozycja, by zbiory po legionistach objęło opieką krakowskie Muzeum Narodowe. Powstał list intencyjny w tej sprawie, ale do podpisania umowy z ZLP i przekazania zbiorów nigdy nie doszło. Efektem jest ministerialny zakaz dalszej działalności Muzeum Czynu Niepodległościowego z rygorem natychmiastowej wykonalności. – Nie jesteśmy zaskoczeni decyzją ministra ani wcześniejszymi wynikami kontroli. Zupełnie inną sprawą jest też to, że od dawna gmina stara się odzyskać i wyremontować Dom im. J. Piłsudskiego, w którym mieści się muzeum. W obecnym stanie budynek nie nadaje się przecież do przechowywania takich zbiorów muzealnych. Nigdy też nie ukrywaliśmy, że chcemy aby w tym budynku po remoncie znalazły swoje miejsce wszystkie krakowskie organizacje niepodległościowe i patriotyczne, nie tylko ZLP – podkreślał Dariusz Nowak, rzecznik krakowskiego magistratu.

Spór o budynek

Budynek w którym mieści się Muzeum Czynu Niepodległościowego, czyli Dom im. J. Piłsudskiego stoi w miejscu, z którego w 1914 roku wyruszyła Pierwsza Kompania Kadrowa. Wybudowano go z funduszy Związku Legionistów Polskich w 1934 roku, ale na działce przekazanej przez miasto. Budynek został zajęty przez obecny Związek Legionistów Polskich, który nie został uznany za kontynuatora przedwojennego Związku.

Od wielu lat gmina Kraków usiłuje odzyskać budynek sądownie. Kilka lat temu miastu udało się odzyskać… dwa pomieszczenia. Wreszcie w marcu tego roku sąd wydał wyrok, że nieruchomość ma zostać zwrócona miastu, a Związek musi zapłacić za bezumowne korzystanie z budynku. W międzyczasie – podczas toczących się sądowych sporów gmina Kraków częściowo wyremontowała budynek – została m.in. wyremontowana elewacja i wymienione wszystkie okna. – Teraz czekamy. Mamy nadzieję, że zbiory trafią w odpowiednie miejsce i odzyskamy fizycznie budynek – podkreśla Dariusz Nowak.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Polacy muszą odzyskiwać więcej ze śmieci, ale nie wiedzą, jak je segregować

Nowoczesny punkt selektywnej zbiórki odpadów komunalnych powstaje w Hajnówce. Są jednak w Polsce miejsca, ...

Kiedy wrócą koncerty? Straty aren i teatrów dramatycznie rosną

Nie brakuje w kraju teatrów muzycznych, filharmonii i aren, które szacują straty po odwołaniu ...

Każda strategia potrzebuje regionów i miast

Członkowie polskiej delegacji byli zaangażowani w promocję demokracji i poprawę wsparcia UE dla wszystkich ...

Od poniedziałku parkowanie w kilku miastach znowu płatne

Lokalne władze przywracają normalne opłaty w Strefach Płatnego Parkowania. Przerwa w pobieraniu opłat była ...

Problemy PBS Sanok: Albo rekompensaty, albo zapłacą mieszkańcy

Kiedy pieniądze gmin wyparowały z kont banku PBS, rząd uruchomił instrumenty płynnościowe. Ale to ...

Żabka kupuje elektryczne samochody dostawcze

Żabka, lider sieci convenience w Polsce, kontynuuje współpracę z Volkswagen Samochody Dostawcze i kupuje ...