W czasie epidemii samorządy nie zapominają o cudzoziemcach

AdobeStock / martina87

Samorządowcy przygotowują informatory o koronawirusie skierowane do imigrantów. Zdecydowały się już na to m.in. władze Poznania, Wrocławia, czy Gdańska.

Obcokrajowcy pracujący w Polsce to nie tylko wysoko wykwalifikowani specjaliści z Europy Zachodniej. Polską branżę budowlaną od lat zasilają Ukraińcy. Dostawcy posiłków rekrutują się m.in. spośród gości z Indii. Oni także potrzebują informacji na temat aktualnej sytuacji, porad praktycznych czy listy miejsc, w których mogą szukać pomocy.

Z tą myślą poznański Migrant Info Point (MIP) – miejski punkt pomocy dla obcokrajowców – przygotował poradnik, w którym informacje o sytuacji epidemiologicznej publikowane są po angielsku, rosyjsku i ukraińsku.

Chodzi przy tym nie tylko o zasady profilaktyki i listę bieżących ograniczeń, ale też o zdalne doradztwo zawodowe, jako że – co podkreśla zespół MIP – do punktu zgłasza się coraz więcej osób szukających pracy. W czasie godzinnej, indywidualnej konsultacji online można omówić przygotowanie cv i listu motywacyjnego czy specyfikę zdalnych rozmów kwalifikacyjnych.

Migrant Info Point dostarcza też informacji o polskim systemie ochrony zdrowia, wskazuje miejsca pomocy psychologicznej oraz organizacje samorządowe zajmujące się wsparciem dla obcokrajowców.

Urząd Miasta we Wrocławiu tłumaczy potrzebne informacje na angielski i ukraiński. W stolicy Dolnego Śląska żyje i pracuje liczna mniejszość ukraińska. W serwisach specjalnych obok codziennych raportów z informacjami o ograniczeniach i wskazówkami profilaktycznymi, znalazło się miejsce na informacje o zmianach w szkolnictwie i pomocy dla seniorów. Jednak dwie ostatnie zakładki wymagają rozwinięcia.

W stolicy Pomorza cudzoziemcy mogą liczyć na pomoc Gdańskiej Rady Imigrantów i Imigrantek, działającej we współpracy z Wydziałem Rozwoju Społecznego i w ramach kampanii społecznej Łączy nas Gdańsk. – Musieliśmy przerzucić się na tryb online. Robimy tłumaczenia do postów wrzucanych na fanpage Rady Imigrantów i Imigrantek – wyjaśnia Karel Dolinski, urodzony w Brazylii współprzewodniczący Rady. – Od początku staraliśmy się, żeby było jak najbardziej różnorodnie, żeby informacje były tłumaczone na jak najwięcej języków.

I rzeczywiście – zdarzają się wpisy nawet w ośmiu wersjach. Zazwyczaj tłumaczenie dotyczy jednak języka, którym władają bezpośredni adresaci informacji. Obok podstawowych zaleceń publikowane są porady związane z legalnym pobytem, pracą, prawami pracownika i obowiązkami pracodawcy.

– Chodzi o to, żeby ludzie nie czuli się wykluczeni, żeby mieli dostęp do informacji. W takich czasach, kiedy każdy jest zamknięty w ograniczonej przestrzeni i nie ma kontaktu, to jest bardzo pomocne – podsumowuje Liliia Antoniuk, Ukrainka z Chersonia, współprzewodnicząca Gdańskiej Rady Imigrantów i Imigrantek.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Pomorze i Kujawy świętują setną rocznicę powrotu do macierzy

Tu jest Polska, była Polska i pozostanie na zawsze. Czternaście długich miesięcy musieli czekać ...

Urzędy testują sposób na skrócenie kolejek

Kraków jest pierwszym dużym miastem, które wprowadziło u siebie tzw. urzędomaty – paczkomaty InPostu, ...

Burmistrzowi nie udało się z radą kobiet

Jeśli nie ma podstawy prawnej, nie można dowolnie powoływać organów opiniodawczo-konsultacyjnych.

Oszczędności szuka się w kieszeniach samorządowców

Posunięcia fiskalne rządu uderzają w możliwości finansowe miast i gmin. Apel o rekompensaty pozostaje ...

Gliwicka aplikacja na płynną jazdę

Gliwicki ITS, czyli inteligentny system sterowania ruchem, to jeden z najnowocześniejszych tego typu systemów ...

Prezydent Łodzi: pracownicy przyciągają inwestorów

Ulgi w podatkach były bardzo istotnym czynnikiem dla potencjalnych inwestorów, ale straciły na znaczeniu. ...