Ogrody zoologiczne szukają sposobu na przetrwanie epidemii

W czasie epidemii polskie ogrody zoologiczne starają się przenieść aktywność na profile w mediach społecznościowych.
Fot. Pixabay

Ogrody zoologiczne, chociaż zamknięte dla zwiedzających, zapraszają w trybie online. Na relacje zza kulis, lekcje przyrodnicze i opowieści opiekunów zwierząt. W ich przypadku praca zdalna nie wchodzi w rachubę.

Łódzkie zoo jest niedostępne dla zwiedzających od 11 marca. To nie oznacza jednak, że nic się tu nie dzieje. – Praca w zoo to misja i opiekunowie zwierząt zdają sobie z tego sprawę. Zespół został podzielony na trzy grupy, które pracują w systemie 7-dniowym. Każdego dnia opiekunowie czyszczą woliery i karmią zwierzęta zgodnie z planem – mówi Tomasz Jóźwik, wiceprezes łódzkiego zoo.

Życie Miejskiego Ogrodu Zoologicznego można podglądać na facebookowym fanpage Zoo Łódź.

Rozwiązłe sikorki

Podobnie w Warszawie. Pracownicy opiekują się zwierzętami rotacyjnie, z zachowaniem procedur minimalizujących ryzyko zarażenia wirusem. Stołeczne zoo zamieszcza na swoim profilu krótkie relacje z życia ogrodu. Filmy nagrywane i komentowane są przez samych opiekunów.

CZYTAJ TAKŻE: Unijne miliony z regionalnych programów pójdą na walkę z koronawirusem

To nie wszystko, bo także lekcje, które do tej pory odbywały się w zoo, można prowadzić zdalnie.

Prezentacje publikowane są w każdy wtorek i czwartek na Facebooku warszawskiego zoo, jednak – jak zastrzega Anna Karczewska ze stołecznego ogrodu zoologicznego – czwartkowe odsłony przygotowano z myślą o dorosłych. Wyjaśnienie kryje się już w opisie pierwszej z czwartkowych lekcji: „Dowiecie się kilku zaskakujących faktów z życia rozwiązłych sikorek: kto nie płaci alimentów, kto randkuje w padlinie, a kto konstruuje partnerce pas cnoty”.

Wolontariusze, którzy na co dzień działają w warszawskim zoo, również przenieśli się do internetu – prezentują ZOOzagadki i ciekawostki o zwierzętach w formie prezentacji, również na Facebooku.

Kotiki i pawiany

Nie inaczej jest we Wrocławiu – miejscowy ogród od tygodnia realizuje program Domowe zoo. W każdą środę i piątek w samo południe pracownicy przybliżają widzom jednego z mieszkańców. Bohaterami były już m.in. kotiki afrykańskie oraz pawiany masajskie. Spotkania prowadzą duety – opiekun zwierząt i edukator.

CZYTAJ TAKŻE: Komunikacja miejska od święta. Koronawirus poprzestawiał rozkłady jazdy

– Nasze zoo jest zamknięte dla zwiedzających, ale zwierzęta codziennie potrzebują opieki, bez względu na sytuację. Prawie 90 opiekunów, w okrojonym składzie, przez 7 dni w tygodniu dba o 12 tysięcy zwierząt. Skoro my pracujemy, a ludzie nie mogą do nas przyjść, postanowiliśmy przyjść do nich, do ich domów. Stąd pomysł na edukacyjne transmisje na żywo – podsumowuje Radosław Ratajszczak, prezes wrocławskiego ogrodu.

Z ostatniej chwili: we Wrocławiu urodziły się cztery jeżozwierze indyjskie. Rodzina czuje się dobrze.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Dolny Śląsk walczy ze smogiem

W regionie na ten cel trafiło już ponad 2 mld zł. Najwięcej – na ...

Ranking Samorządów 2020: Mądra polityka zaprocentuje

Już za kilka godzin poznamy zwycięzców Rankingu Samorządów 2020. Zapraszamy na internetową galę, początek ...

Szczecin chce być eko

Dbałość o środowisko jest jedną z głównych misji miasta. Kluczowe obszary to gospodarka odpadami ...

Myjnia nie wymagała decyzji

Inwestycja ma uzupełniać zabudowę jednorodzinną o funkcję usługową. Ale sąsiedzi jej nie chcą.

Warszawski transport publiczny znowu na rekordzie

Warszawski Transport Publiczny po raz kolejny zanotował wzrost liczby pasażerów – jak chwali się ...

Sopot: Spór o cenę kranówki

Władze Sopotu są oburzone podwyżkami stawek opłat za wodę. Idą na wojnę z firmą ...