Pytony, warany, węgorze… Jakie jeszcze zwierzęta przemyca się do Polski?

AdobeStock

Boa madagaskarski, biczogony, warany kolczystoogonowe, pytony królewskie – to tylko niektóre z chronionych gatunków, które próbowano przemycić przez wschodnią granicę.

Zdarzają się też ślimaki achatina, żółwie stepowe, a nawet rodziny pszczele. – Chronione żywe zwierzęta, zatrzymywane na granicy podczas prób przemytu, są przekazywane do ogrodów zoologicznych, z uwagi na to, że muszą przejść kwarantannę. O ich dalszym losie decyduje sąd, niemniej z reguły już zostają one w ogrodach zoologicznych – mówi Marta Szpakowska, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Lublinie.

Rekordowa ilość chronionych węgorzy

Na polsko-ukraińskim przejściu granicznym Budomierz – Hruszew kilka dni temu podczas kontroli autokaru, który wjeżdżał do Polski, funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej wykryli nietypowy ładunek.

W części bagażowej autokaru znajdowało się 10 kartonów, których nie zgłoszono do kontroli. A w nich było 50 plastikowych pojemników, w których przewożone były młode okazy węgorza europejskiego, zwanego węgorzem szklistym. Jest to gatunek objęty ochroną na mocy Konwencji Waszyngtońskiej – CITES. Od lat 70. XX wieku jego populacja zmalała o ponad 90 proc. z powodu m.in. zanieczyszczenia wód, nadmiernego odławiania, budowania zapór na zbiornikach, czy wywozu węgorza szklistego poza Europę.

CZYTAJ TAKŻE: Papierosy w węglu, a dziecko w walizce

Przewożony ładunek ważył łącznie 150 kg. Jeden z pasażerów, 40-letni obywatel Ukrainy, nie miał zezwolenia na legalny transport węgorza przez granicę. – Do czasu zakończenia postępowania, węgorze przetransportowane zostały do zakładu, który zapewnia im właściwe warunki – informuje mł. asp. Edyta Chabowska, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie.

Zatrzymanie próby przemytu tak dużej ilości młodych okazów chronionego węgorza europejskiego to rekord w skali kraju. Węgorz szklisty to młodociana forma węgorza, która dociera do wybrzeży Europy niesiona prądami morskimi z Morza Sargassowego – jedynego miejsca na świecie, gdzie węgorze te się rozmnażają. Jest odławiany w Portugalii, Hiszpanii i we Francji na potrzeby kulinarne, a także w celach reintrodukcji gatunku w całej UE.

CZYTAJ TAKŻE: Kolekcja powstała z przemytu

Jak podkreśla rzecznik IAS w Rzeszowie wywóz jak i przywóz do UE węgorza europejskiego nie jest możliwy, ponieważ nie wydawane są dokumenty CITES z powodu tragicznej sytuację tego gatunku zagrożonego wyginięciem. Za naruszenie tych regulacji można trafić do więzienia nawet do pięciu lat, przemytnikowi grozi też wysoka kara grzywny oraz przepadek okazów.

Postępowanie w tej sprawie prowadzi Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy w Przemyślu. – Był to pierwszy w tym roku przypadek udaremnienia przemytu żywych gatunków podlegających ochronie na przejściach granicznych w obszarze właściwości Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie – przyznaje mł.asp. Chabowska.

Ślimaki dla krewnego

W 2019 roku funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej w woj. podkarpackim udaremnili 79 przypadków nielegalnego przewozu okazów roślin i zwierząt zagrożonych wyginięciem. Wśród 230 żywych okazów były m.in. boa madagaskarski, biczogony, warany kolczystoogonowe, pytony siatkowe, pytony królewskie oraz boa dusiciele.

Jedną z większych prób przemytu udaremniono we wrześniu na przejściu granicznym Korczowa-Krakowiec. W czterech zabezpieczonych styropianowych pojemnikach umieszczone były worki i pudełka z żywymi zwierzętami. W sumie znaleziono w nich 166 egzotycznych gadów i płazów. Zostały przekazane do Ogrodu Zoologicznego w Zamościu.

CZYTAJ TAKŻE: Papierosy płyną przez Bug

W ub. roku  na przejściach granicznych w woj. lubelskim funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej udaremnili przemyt m.in. dwóch ślimaków Achatina na przejściu granicznym w Hrebennem, żółwia stepowego na przejściu granicznym w Zosinie, a nawet 15 rodzin pszczelich – na kolejowym przejściu granicznym w Dorohusku. Sprawcami wszystkich prób przemytu żywych zwierząt byli obywatele Ukrainy. – Mężczyzna, który w bagażu przewoził ślimaki, wyjaśniał, że to prezent dla członka rodziny – mówi Marta Szpakowska, z lubelskiej IAS.

Z kolei 15 rodzin pszczelich funkcjonariusze KAS z przejścia kolejowego w Dorohusku znaleźli w bagażu obywatela Ukrainy – jednego z pasażerów szynobusu relacji Zdołbunow – Chełm. Pszczoły przewożone były w plastikowych pudełeczkach. – Mężczyzna odmówił składania wyjaśnień. Za próbę przemytu ukarany został mandatem i wraz z pszczołami odesłany na Ukrainę –  dodaje rzecznik lubelskiej IAS.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Igrzyska Wolności to spotkanie osób otwartych na dialog, nowe idee i zabawę!

Paradoksem jest dziś fakt, że PiS jest w stanie mobilizować kluczową grupę wyborców transferami ...

Białystok aktywnie wspiera mieszkańców i biznes

Miasto obniża przedsiębiorcom stawki czynszów, a także przygotowało m.in. maseczki dla seniorów i laptopy ...

Krzysztof Kosiński: Luzowanie obostrzeń może być terytorialne

Należy zmienić filozofię odmrażania życia społeczno-gospodarczego. Trzeba wprowadzić luzowanie reguł w sposób obszarowy, terytorialny. ...

Szczecin wspiera startupy

Dwadzieścia młodych firm bierze udział w specjalnie dla nich utworzonym programie mentoringowym Szczecin_Up!, dzięki ...

Szkoły przyłączają się do walki ze smogiem

Naukowa Akademicka Sieć Komputerowa (NASK) rozpięła Edukacyjną Sieć Antysmogową (ESA). Przedsięwzięcie realizowane od ub. ...