– Przewodnicząc pracom Unii Europejskiej, skupiamy się na trzech priorytetach: konkurencyjności, wartościach i bezpieczeństwie. Nasz rząd zamierza też kierować negocjacjami w sprawie wieloletnich ram finansowych (WRF) na lata 2028-2034, dążąc do osiągnięcia porozumienia przed końcem roku. Doskonale zdajemy sobie sprawę ze znaczenia funduszy spójności, Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) oraz wszystkich pozostałych obszarów budżetowych. Wiemy też, że to kluczowy moment dla przyszłości Unii Europejskiej – mówił 1 lipca w Brukseli Kevin Conmy, ambasador Irlandii w Belgii.

– Skala wyzwań o zasięgu globalnym, niepewna sytuacja w zakresie bezpieczeństwa międzynarodowego oraz rosyjska inwazja na Ukrainę sprawiają, że program działań Unii Europejskiej na najbliższą dekadę jest niezwykle wymagający. Potrzebujemy takich wieloletnich ram finansowych, które pozwolą sprostać tym wyzwaniom, a jednocześnie zaspokoją bieżące potrzeby kluczowych programów unijnych. Dołożymy więc wszelkich starań, aby tak się stało – dodał Conmy.

Komitet Regionów o zadaniu dla Irlandii

Głos w sprawie dalszych negocjacji nt. WRF, w szczególności polityki spójności w kontekście irlandzkiej prezydencji zabrała też Kata Tüttő, przewodnicząca Europejskiego Komitetu Regionów.

– Na irlandzkiej prezydencji spoczywa ogromna odpowiedzialność. To na nią spadnie bowiem znaczna, finalna część negocjacji dotyczących nowego budżetu UE. Istnieją bowiem wyraźne polityczne przekonanie i presja, że państwa członkowskie Unii Europejskiej powinny zakończyć te negocjacje przed końcem bieżącego roku. Oznacza to, że miałyby się one zakończyć właśnie w czasie irlandzkiej prezydencji – powiedziała „Rzeczpospolitej” Tüttő, podkreślając, że Irlandia, która sama korzysta ze wsparcia w ramach polityki spójności, stanowi jeden z najlepszych przykładów tego, jak polityka ta może faktycznie łączyć państwa członkowskie UE i integrować je z jednolitym rynkiem europejskim.

Czytaj więcej

Kata Tüttő dla „Rzeczpospolitej”: Europa oszczędza na własnej przyszłości

– Dzisiejsza Irlandia jest samodzielnym, konkurencyjnym państwem, co częściowo zawdzięcza właśnie funduszom spójności. Uważam więc, że na irlandzkiej prezydencji spoczywa wielka odpowiedzialność – nie może ona jedynie biernie obserwować efektów polityki spójności – dodała przewodnicząca Komitetu Regionów.

Rozszerzenie na horyzoncie

Tüttő wskazała też, że jednym z jej głównych priorytetów jest również dalsze rozszerzenie UE. – Aby było ono możliwe, potrzebujemy skutecznej polityki inwestycyjnej, która wspiera transformację i integrację nowych krajów z europejską rodziną. Chodzi tu o powiązania terytorialne, społeczne i gospodarcze oraz o transformację zarówno obecnych, jak i przyszłych regionów powiększonej europejskiej rodziny. Trudno wyobrazić sobie rozszerzenie bez wzmocnionej, samodzielnej polityki spójności. To właśnie to zadanie spoczywa na irlandzkiej prezydencji – tłumaczyła Tüttő.