- Złożyliśmy wniosek o dokonanie zmian administracyjnych miasta polegających na włączeniu w nasze granice części sołectwa Korzystno z gminy Kołobrzeg. Chodzi o obszar 121,74 ha, na którym jest zameldowana jedna osoba. Cały teren jest funkcjonalnie silnie powiązany z Kołobrzegiem – tłumaczy Michał Kujaczyński, rzecznik Urzędu Miasta w Kołobrzegu.
Siedem zmian granic gmin w 2025 roku
Gotowy jest projekt rozporządzenia dotyczącego wprowadzenia od stycznia 2025 roku zmian w podziale terytorialnym państwa. Uwzględnia wnioski samorządów, które wpłynęły do resortu spraw wewnętrznych i administracji.
Projekt zakłada, że od przyszłego roku nastąpi siedem zmian dotyczących ustalenia granic gmin: pomiędzy gminą Chełm i miastem Chełm, pomiędzy gminą Moszczenica i gminą Biecz, pomiędzy gminą Sucha Beskidzka i gminą Zembrzyce, pomiędzy gminą Zarzecze i gminą Kańczuga, pomiędzy miastem Orzesze i gminą Ornontowice, pomiędzy gminą Kaźmierz i gminą Szamotuły, oraz pomiędzy miastem Kołobrzeg i gminą Kołobrzeg.
Dlaczego samorządy występowały o takie zmiany granic? Rada Gminy Kaźmierz w powiecie szamotulskim w Wielkopolsce wnioskowała o wyłączenie z obrębu ewidencyjnego Myszkowo w gminie Szamotuły kilku działek i włączenie ich do przyległego obrębu ewidencyjnego Radzyny.
Czytaj więcej
Siedem nowych miast przybędzie na mapie Polski – zakłada projekt rozporządzenia MSWiA. Prawa miejskie mają odzyskać m.in. trzy miejscowości w wojew...
- Jest to niezbędne do zapewnienia prawidłowej obsługi komunikacyjnej terenów wsi Chrusty obręb Radzyny oraz umożliwienie sprawnego rozwoju urbanistycznego i prawidłowego kształtowania przestrzeni – tłumaczyli radni gminy Kaźmierz.
Podkreślali, że jedna z działek to droga, której obszar jest potencjalnym miejscem lokalizacji infrastruktury technicznej niezbędnej dla funkcjonowania mieszkańców wsi Chrusty, takiej jak: sieć wodociągowa, kanalizacyjna, elektroenergetyczna, gazowa, teletechniczna, deszczowa. A budowa infrastruktury przebiegającej przez dwa administracyjnie odrębne tereny jest utrudniona od strony merytorycznej i finansowej.
Radni podkreślali też, że obecnie gmina Kaźmierz nie ma możliwości realizowania ustawowych zadań własnych, np. budowy sieci wodociągowych czy kanalizacyjnych, a dotyczy to również zapewnienia prawidłowej obsługi komunikacyjnej terenów mieszkaniowych poprzez budowę drogi. - Nie ma też możliwości opracowania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który zapewniałby dostęp nieruchomości do drogi publicznej – podkreślali radni.
Gmina odbiera, co zabrało miasto
Z kolei Miasto Kołobrzeg chce przejąć od gminy Kołobrzeg część sołectwa Korzystno. - Cały teren jest silnie powiązany z Kołobrzegiem. Około 81 proc. powierzchni tych gruntów stanowi własność miasta lub zakładów komunalnych podległych miastu – mówi Michał Kujaczyński, rzecznik Urzędu Miasta w Kołobrzegu.
Dodaje, że brak władztwa planistycznego miasta znacząco ogranicza możliwość rozwoju spółek i realizowania przez nich swoich zamierzeń.
Pierwszy wniosek o zmianę granic władze miasta Kołobrzeg złożyły w zeszłym roku. Wówczas nie został on rozpatrzony. W tym roku więc został złożony po raz drugi i się udało.
Inna sytuacja jest w gminie Chełm. - Zmiana granic administracyjnych ujęta w rozporządzeniu, to częściowy powrót do stanu sprzed 1 stycznia 2023 roku, kiedy to miasto mimo licznych protestów mieszkańców odebrało nam ten teren – mówi Paweł Ciechan, sekretarz gminy Chełm.
Czytaj więcej
Usługi opiekuńcze, zrobienie zakupów, posprzątanie mieszkania - to tylko niektóre rodzaje wsparcia, jakie można otrzymać w programie pomocy sąsiedz...
Przyznaje, że zmiana ta nie obejmuje wszystkich obszarów, które zostały odłączone od gminy i przyłączone do miasta. Po dwóch latach do Gminy Chełm powróci ponad 300 hektarów (dawniej część obrębów ewidencyjnych Pokrówka i Depułtycze Królewskie).
- Ten teren od zawsze stanowił część gminy, a jedynie z bliżej nie zrozumiałych „politycznych zachcianek” został przejęty przez miasto – mówi Paweł Ciechan.
Mieszkańcy stawiają na miasto
Jeszcze inna sytuacja jest w gminie Zembrzyce w Małopolsce. Mieszkańcy osiedla Wójciki wystąpili do Rady Miasta Sucha Beskidzka z wnioskiem o przyłączenie tego terenu do miasta.
– Argumentowali, że od zawsze są związani z miastem i stanowi dla nich centrum życiowe, bo wszystkie sprawy załatwiają w naszych urzędach – mówi Zbigniew Maryon, sekretarz gminy Sucha Beskidzka.
Dodaje, że większość osób pracuje w Suchej Beskidzkiej, a dzieci chodzą tam do szkół i przedszkoli. A jedyny dojazd do ich nieruchomości jest od strony Suchej Beskidzkiej i po drogach, które są w zarządzie miasta.
– Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców osiedla Wójciki, Rada Miasta rozpoczęła procedury zmierzającą do zmiany granic administracyjnych. Przeprowadzone zostały konsultacje społeczne, w których mieszkańcy naszej gminy wypowiedzieli się pozytywnie w tej kwestii – mówi Zbigniew Maryon.
Tymczasem jak mówi Danuta Smyrak, z Urzędu Gminy Zembrzyce mówi, że władze tej gminy są przeciwne zmianie granic, a także mieszkańcy negatywnie zaopiniowali taką zmianę w trakcie konsultacji. Obszar, który zostałby dołączony do miasta to 122 działki ewidencyjne o łącznej powierzchni 23,6962 ha. W przypadku przyłączenia osiedla Wójciki do Suchej Beskidzkiej zwiększy się liczba mieszkanc6w naszego miasta o 22 osoby.
Nowa szansa dla miasta
Paweł Ciechan, sekretarz gminy Chełm mówi, że z konsultacji społecznych przeprowadzonych oddzielnie w gminie oraz w mieście jasno wynika, że to społeczność gminy wiejskiej odczuwa więź z obszarem objętym wnioskiem.
Czytaj więcej
Naszym głównym zadaniem jest, by cała metropolia stała się atrakcyjnym miejscem do życia i przyciągała kolejne osoby, które by się u nas osiedlały....
Sekretarz dodaje, że powrót części terenu z miasta do gmin wiejskiej przywróci utracone przez mieszkańców poczucie sprawiedliwości społecznej i odnowi ich przekonanie, że prawo jest jednakie dla wszystkich.
Z kolei Kołobrzeg dzięki nowym terenom będzie mógł się rozwijać. - Gospodarka Kołobrzegu oparta jest na turystyce. Jesteśmy liderem branży turystycznej i największym polskim uzdrowiskiem. Czas pandemii pokazał, że miasto potrzebuje dywersyfikacji gospodarczej i rozwoju opartego o bardziej zróżnicowaną strukturę podmiotów gospodarczych – mówi Michał Kujaczyński.
Podkreśla, że pozyskany teren, pozwoli przełamać monokulturę gospodarczą, nie tylko miasta ale i całego regionu. Oprócz rozwoju funkcjonujących tam spółek obszar daje, na przykład, szanse rozwoju miejskiej spółki Zarząd Portu Morskiego. Mogłoby tam powstać zaplecze dla Portu – staramy się aby to nasz port był portem serwisowym dla Morskich Farm Wiatrowych.