W miastach powstają ogrody społeczne. Czym są?

Wystarczą trzy osoby by założyć ogród społeczny w Lublinie. Jeśli nie mają miejsca, to urzędnicy wskażą je mieszkańcom. Podobne inicjatywy funkcjonują także w innych miastach.

Publikacja: 10.07.2024 07:43

Farma miejska we Wrocławiu

Farma miejska we Wrocławiu

Foto: UM Wrocław

„W ramach inicjatywy lokalnej urząd nie przekazuje bezpośrednio funduszy na realizację pomysłu, ale może kupić lub wypożyczyć potrzebne usługi czy sprzęty. W przypadku ogrodów społecznych mogą to być rośliny” – przekazał nam stołeczny ratusz.

Ogrody społeczne Wspólne sadzenie marchewki czy buraków

Miasto Lublin uruchamia program zakładania ogrodów społecznych, czyli ogólnodostępnych przestrzeni tworzonych przez mieszkanki i mieszkańców, przeznaczonych do niekomercyjnego ogrodnictwa oraz wypoczynku i rekreacji

– Program miejskich ogrodów społecznych to idealne rozwiązanie dla osób, które chcą czerpać przyjemność z miejskiego ogrodnictwa, ale nie posiadają miejsca do tego typu aktywności. Zapraszamy wszystkie osoby zainteresowane, jak i placówki edukacyjne, instytucje kultury oraz organizacje pozarządowe. Jestem przekonany, że mieszkańcy chętnie skorzystają z tej formy integracji sąsiedzkiej i zielone ogrody pojawią się w Lublinie, tak jak zagościły już w innych miastach – mówi Krzysztof Żuk, prezydent Lublina.

Czytaj więcej

Co mają wspólnego koty z czytaniem książek?

Głównym celem ogrodów społecznych jest integracja sąsiedzka przez wspólną uprawę roślin i dbanie o taką przestrzeń. Urzędnicy podkreślają, że takie miejsca dają szereg korzyści zdrowotnych, społecznych i edukacyjnych, kreują i utrzymują ekosystemowe usługi, takie jak: retencja wody, bioróżnorodność, produkcja żywności, zapylanie i przerabianie materii organicznej. Lubelski program skierowany jest zarówno do indywidualnych mieszkańców jak też placówek edukacyjnych, instytucji kultury i organizacji pozarządowych.

Ogród społeczny powinien być dostępny dla wszystkich, ale może być ogrodzony i otwierany w określonych godzinach. Aby założyć taki ogród potrzebne są co najmniej trzy osoby, trzeba też znaleźć miejsce, gdzie będziemy uprawiać warzywa i owoce. Urzędnicy sprawdzą, czy można z danej działki skorzystać, a jak nie – to Biuro Partycypacji Społecznej pomoże w znalezieniu odpowiedniej działki miejskiej, a także w opracowaniu całego projektu. Ogrody społeczne mogą powstać też na działkach prywatnych, o ile ich właściciele wyrażą na to zgodę.

Ogrody społeczne: Szansa na integrację mieszkańców

Podobny program z powodzeniem działa w Łodzi. Dzięki niemu mieszkańcy mają szansę zintegrować się i wspólnie zagospodarować otaczającą ich przestrzeń.

„Ogród może założyć każdy, lecz najczęściej robią to nieformalne grupy mieszkańców np. sąsiedzkie, rodzinne, towarzyskie, formalne grupy mieszkańców (np. wspólnoty mieszkaniowe, spółdzielnie) oraz instytucje społeczne lub instytucje (np. świetlice, kluby seniora, biblioteki” – wylicza łódzki ratusz. W tym roku w ramach programu „Ogrody społeczne” można było zasadzić czy wysiać warzywa oraz rośliny owocujące typu drzewa owocowe, krzewy owocowe i byliny.

Czytaj więcej

W Sokółce powstaje biblioteka z miejscem do robienia sobie selfie

Mieszkańcy stolicy mogą tworzyć ogrody społeczne w ramach inicjatyw lokalnych bądź społecznych. Dzięki temu na osiedlu Piaski przy współpracy przedszkolaków, uczniów i spółdzielni mieszkaniowej powstało takie miejsce.

A inicjatywa sąsiedzka – jak podaje stołeczny ratusz to program wspierający rozwój społeczności lokalnych w Warszawie. „Mieszkańcy mogą do niego zgłaszać pomysły na ciekawe działania w swojej okolicy. Zwycięskie projekty otrzymują kompleksowe wsparcie organizacyjne, animacyjne oraz finansowe. Kolejny nabór do programu ruszy w drugiej połowie roku” – podaje biuro prasowe stołecznego ratusza.

W poprzednich latach dzięki inicjatywom sąsiedzkim mieszkańcy zrealizowali m.in. „Zielone podwórko na Jagiellońskiej - wspólne sadzenie, integracja i zabawa” oraz „Ogródki sąsiedzkie na Woli”.

Wrocław: Zdrowe warzywa dla dzieci ze żłobków

Ziemniaki, buraki, dynia i cukinia - nawet 70 ton rocznie. Takie ekologiczne warzywa rosną na Miejskiej Farmie we Wrocławiu. To miasto jako pierwsze w Polsce uruchomiło taki projekt. Skorzystają z nich dzieci z miejskich żłobków.

- Na farmie pracują osoby wykluczone społecznie ucząc się nowego zawodu. Resztki plonów trafiają do organizacji pozarządowej, aby ograniczyć ryzyko marnowania żywności – mówi Mikołaj Czerwiński, z wrocławskiego ratusza.

Dostawy plonów z farmy odbywać się będą raz w tygodniu do 16 żłobków publicznych, wchodzących w skład Wrocławskiego Zespołu Żłobków. Za transport odpowiedzialna jest Fundacja Mniej Więcej, wybrana przez miasto w drodze konkursu, a sam przewóz warzyw ma się odbywać samochodem elektrycznym, aby konsekwentnie ograniczać emisję CO2 w mieście.

Poza tym już od kilku lat przy wrocławskich placówkach oświatowych powstają ogródki warzywne w ramach projektu FOODSHIFT 2030. W tym mieście jest już ich 24.

„W ramach inicjatywy lokalnej urząd nie przekazuje bezpośrednio funduszy na realizację pomysłu, ale może kupić lub wypożyczyć potrzebne usługi czy sprzęty. W przypadku ogrodów społecznych mogą to być rośliny” – przekazał nam stołeczny ratusz.

Ogrody społeczne Wspólne sadzenie marchewki czy buraków

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Z regionów
Gminy urosną kosztem sąsiadów. A niektórym odbiorą swoje tereny
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Z regionów
Kraków jak Amsterdam. Też już ma nocnego burmistrza
Z regionów
Krajobraz po burzy w małopolskim sejmiku
Z regionów
Przybędzie miast w Polsce. Niektóre odzyskają swój status po ponad wieku
Z regionów
Przewodniczący zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii: Chcielibyśmy stworzyć jedną gminę