Ciemna strona turystyki. Goście potrzebni miastom, ale nie zastąpią mieszkańców

Turystyka wpływa na rozwój regionów i miast, ale też może obniżyć ich potencjał rozwojowy, a nawet doprowadzić do degradacji. Ma swoje jasne, ale też ciemne strony.

Publikacja: 30.06.2024 15:19

Dla większości Polaków wakacje w kraju to przede wszystkim wyjazd nad morze. Na zdjęciu sopockie mol

Dla większości Polaków wakacje w kraju to przede wszystkim wyjazd nad morze. Na zdjęciu sopockie molo

Foto: fot. ppart / shutterstock

1 sierpnia będzie trudnym sprawdzianem dla władz Warszawy. Do tradycyjnych obchodów rocznicy powstania warszawskiego, głównie na lewym brzegu Wisły, dołączy wielki koncert Taylor Swift na prawym brzegu, czyli na stadionie PGE Narodowy. Tego dnia w stolicy pojawi się kilkadziesiąt tysięcy turystów, a komunikacja miejska będzie dostosowana do obu wydarzeń. Będzie to więc trudny dzień nie tylko dla władz miasta, ale taki może być dla mieszkańców.

Turystyka ma swoje jasne, ale też ciemne strony. Na jedne i na drugie zwraca uwagę prof. Jerzy Hausner, ekonomista i były wicepremier ds. gospodarczych. Przestrzega, że turystyka może skazić rozwój miast, jeśli stają się one miejscem przede wszystkim dla turystów, a nie dla mieszkańców. Ekonomista przypomina, co się działo podczas pandemii. Centra miast były opustoszałe nie tylko dlatego, że obowiązywały ograniczenia administracyjne, ale także dlatego że nie istnieje w niej infrastruktura przeznaczona dla mieszkańców, tylko dla turystów.

– Demografia – mówi Magdalena Czarzyńska-Jachim, prezydentka Sopotu, zastanawiając się nad zagrożeniami związanymi z turystyką. – Sytuacja demograficzna w Polsce jest niekorzystna, bo społeczeństwo się starzeje i miasta się wyludniają. Trzeba więc uważać, by rozwój turystyki nie przyspieszył tych procesów, nie doprowadził do sytuacji, w której miasto czy jego część staje się przestrzenią tylko dla turystów, a nie ma tam mieszkańców – tłumaczy.

Czytaj więcej

Kraków będzie miał nocnego burmistrza. Pomoże kształtować relacje z turystami

Jej zdaniem jest to zagrożenie dla usług społecznych, bo tam, gdzie nie ma mieszkańców, nie są potrzebne szkoły, żłobki, przedszkola czy inne instytucje. Pani prezydent przyznaje, że niepokoi ją także to, że mieszkania są wynajmo wane na kilka miesięcy (najczęściej letnich), a potem stoją puste. – Nie sprzyja to funkcjom miastotwórczym, ogranicza liczbę mieszkań na dłuższy wynajem, a co za tym idzie, możliwość zamieszkania osób, których nie stać na kupno własnego „m”.

Magdalena Czarzyńska-Jachim uważa też, że samorządy lokalne powinny mieć większą elastyczność w stanowieniu miejscowych przepisów. Sopot na przykład nie może jako miasto mniejsze niż 100-tysięczne wyznaczyć płatnych stref parkowania w soboty i w niedziele, a więc w te dni, w których ruch turystyczny jest największy.

Warszawiakom turyści nie doskwierają mocno

Stolicę w 2023 r. odwiedziło ponad 9,6 mln turystów. Z danych GUS wynika, iż Warszawę i okoliczne gminy odwiedziło ponad 6,2 mln turystów, którzy zatrzymali się w regionie choć na jedną noc.

– Warszawa jako metropolia liczy ok. 2 mln mieszkańców, jest dużym miastem, ruch turystyczny nie jest tak uciążliwy jak w mniejszych miejscowościach, w których jest skumulowany na określonej, mniejszej powierzchni – mówi Dorota Huk-Królikowska ze Stołecznego Biura Turystyki. Władze miasta od kilku lat pytają w badaniu ankietowym mieszkańców o opinie na temat turystów, ponieważ zależy im na zrównoważonym rozwoju turystyki. W zeszłym roku dziewięciu na dziesięciu warszawiaków uważało, że stolica jest atrakcyjna dla turystów, ale też 85 proc. uważa, iż rozwój turystyki wpływa pozytywnie na życie mieszkańców. Zapytano też mieszkańców Warszawy o to, czy miasto jest zatłoczone przez turystów. Co dziesiąta osoba odpowiedziała, że zdecydowanie tak, a kolejnych 35 proc. zgodziło się z tą opinią. 28 proc. uważa, że turyści zakłócają życie codzienne miasta.

Respect Kraków

Kraków w zeszłym roku odwiedziło ponad 12 mln gości, w tym zatrzymało się w nim ponad 7 mln. Władze miasta są członkiem Sojuszu Miast Europejskich, który zrzesza miasta turystyczne, które były orędownikami przygotowania europejskich przepisów regulujących turystyczny najem krótkoterminowy. Pod koniec lutego Parlament Europejski przyjął rozporządzenie, które spowoduje, iż platformy z ofertami najmu turystycznego będą mogły prezentować tylko te oferty, które znajdą się w rejestrach samorządów. Każdy kraj członkowski ma dwa lata na przyjęcie wewnętrznych przepisów. Z danych, które posiada miasto, wynika, że w najbardziej uczęszczanej Dzielnicy I Krakowa istnieje ponad 15 tys. lokali udostępnianych turystom, w tym 12 tys. należy do osób prywatnych. Turystyka stanowi ok 10 proc. miejskiego PKB.

Samorząd przyjął dokument strategiczny „Polityka zrównoważonej turystyki Krakowa na lata 2021–2028”, w którym zaprezentowano rekomendacje, umożliwiające prowadzenie takiej polityki. To m.in. przeciwdziałanie skutkom hipertrofii turystycznej, wypracowanie mechanizmów kreowania i zarządzania ofertą nocną, nawiązującą do dziedzictwa historycznego miasta i jego tożsamości, oraz niwelowanie konfliktów. Te ostatnie tworzą się wokół różnego rodzaju zjawisk: niekiedy jest to nadmierny hałas czy zbyt swobodne zachowanie.

Czytaj więcej

Opole zatrudniło testerów turystycznych. Czym się zajmą?

– Wszyscy cieszymy się z tego, że możemy podróżować, zwiedzać, jednak nie powinniśmy mieć amnezji turystycznej, czyli zachowywać się tak, jak byśmy się nie zachowali we własnym domu czy miejscu zamieszkania – zauważa Elżbieta Kantor, dyrektorka Wydziału ds. Turystyki Urzędu Miasta Krakowa. Miasto prowadzi kampanię „Respect Kraków”. Ideą programu jest zwrócenie uwagi turystom, że Kraków jest nie tylko atrakcyjnym miejscem, ale także domem dla tysięcy mieszkańców. – Dla władz miasta ważny jest zrównoważony charakter turystyki, bo niedobrze się dzieje, jeśli wypierana jest lokalność. Jeśli nastąpią procesy, które sprawią, że te wartości zaginą, to utracone zostaną najistotniejsze walory miasta – tłumaczy Elżbieta Kantor. Dodaje, że trzeba zrobić wszystko, by utrzymać zasoby dziedzictwa niematerialnego, miejsca kultowe nie tylko dla turystów, ale także dla mieszkańców. I dlatego tak ważne jest m.in. inspirowanie wśród przedsiębiorców i właścicieli nieruchomości postaw wspólnej wartości nadrzędnej.

Turystyka na dłużej niż na obiad

Miasteczkiem turystycznym na pewno jest Kazimierz nad Wisłą. W ciągu ostatnich kilkunastu lat zniknęły z centrum nie tylko księgarnia czy sklep odzieżowy, ale także apteka. Za to zwiększyła się liczba punktów gastronomicznych. Bartłomiej Godlewski, zastępca burmistrza, zgadza się z opinią, że turystyka może wstrzymać rozwój miast i miasteczek. – Jest jednak źródłem bezpośrednich i pośrednich źródeł dochodu dla miast i gmin – zauważa.

Dla miasta korzystniejsze jest, gdy turyści przyjeżdżają na kilka dni, a nie na kilka godzin. Samorząd chciałby, by powstały w Kazimierzu pensjonaty z ofertą uzdrowiskową. – Ale nie na imprezy firmowe, lecz pobytowe, co najmniej tygodniowe – tłumaczy Godlewski. By było to możliwe, uchwalony jest plan zagospodarowania przestrzennego. – Jako jedna z pierwszych gmin w Polsce przystąpiliśmy do sporządzenia planu ogólnego – dodaje samorządowiec. Uważa także, że dopiero gdy na obrzeżach miasteczka wybudowane zostaną niewielkie domy wielorodzinne, wrócą do Kazimierza usługi przeznaczone dla mieszkańców.

1 sierpnia będzie trudnym sprawdzianem dla władz Warszawy. Do tradycyjnych obchodów rocznicy powstania warszawskiego, głównie na lewym brzegu Wisły, dołączy wielki koncert Taylor Swift na prawym brzegu, czyli na stadionie PGE Narodowy. Tego dnia w stolicy pojawi się kilkadziesiąt tysięcy turystów, a komunikacja miejska będzie dostosowana do obu wydarzeń. Będzie to więc trudny dzień nie tylko dla władz miasta, ale taki może być dla mieszkańców.

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Z regionów
Gminy urosną kosztem sąsiadów. A niektórym odbiorą swoje tereny
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Z regionów
Kraków jak Amsterdam. Też już ma nocnego burmistrza
Z regionów
Krajobraz po burzy w małopolskim sejmiku
Z regionów
Przybędzie miast w Polsce. Niektóre odzyskają swój status po ponad wieku
Z regionów
Przewodniczący zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii: Chcielibyśmy stworzyć jedną gminę