To pierwsze dwa pojazdy wyprodukowane przez firmę Hyundai Rotem w ramach gigantycznego zamówienia obejmującego 123 tramwaje z opcją na kolejne 90. Kontrakt podpisały z Koreańczykami Tramwaje Warszawskie w połowie 2019 r. To jedna z największych takich umów w Europie. Jej wartość netto sięga 1,83 mld zł.

Wagony przeszły w Korei pierwsze testy. Sprawdzono m.in. urządzenia elektryczne, hamulce i systemy bezpieczeństwa, działanie klimatyzacji i oświetlenia. Skontrolowano jak tramwaj zachowuje się w ciasnych zakrętach. Z początkiem wakacji w Warszawie rozpoczną się testy homologacyjne.

– Jesienią tramwaje powinny zostać włączone do ruchu – informuje stołeczny Urząd Miasta.

Tramwaj na miarę

Nowe tramwaje nie są standardowym produktem Hyundai Rotem. Firma przygotowała je specjalnie dla Warszawy, ich konstrukcja jest „szytą na miarę”. Mają całkowicie płaską podłogę, a przedni i tylny wózek będzie miał obrotową konstrukcje dla ograniczenia zużycia szyn i cichszej jazdy na zakrętach.

CZYTAJ TAKŻE: Tramwaje wyłącznie niskopodłogowe? W tym mieście się udało

Warszawa będzie mieć trzy rodzaje koreańskich tramwajów, różniących się długością (najdłuższe będą mieć 33 metry) oraz wersją: jedno- lub dwukierunkową. W tych najdłuższych będzie mogło jechać do 240 pasażerów. Stołeczny przewoźnik zamówił 85 pojazdów dwukierunkowych o długości 33 metrów z opcją na kolejne 45, 18 jednokierunkowych 33-metrowych także z opcją na kolejne 45 oraz 20 jednokierunkowych 24-metrowych.

Zakup tramwajów przez stołecznego przewoźnika jest częścią programu inwestycyjnego obejmującego także rozbudowę infrastruktury. Zaplanowana jest budowa ponad 20 km nowych tras tramwajowych i nowej zajezdni. Tramwaje mają dotrzeć m.in. na Białołękę i do Wilanowa.

UE płaci dwie trzecie

Inwestycje w rozbudowę linii tramwajowych i zakup nowego taboru realizują także inne samorządy. W drugiej połowie kwietnia spółka Tramwaje Śląskie odebrała ostatni z 35 tramwajów zamówionych blisko trzy lata temu w bydgoskiej Pesie. To 35 niskopodłogowych pojazdów: 27 tramwajów 25-metrowych oraz 8 tramwajów 32-metrowych. W końcu ub. roku podpisano aneks do  umowy zakładający wykorzystanie opcji na dostawę jeszcze 5 pojazdów 25-metowych.

Spółka realizuje obecnie warte 1,2 mld zł przedsięwzięcie obejmujące budowę i modernizację ponad 100 km torowisk w miastach katowickiej aglomeracji oraz zakup 55 tramwajów. Ma ta to zapewnione finansowanie: składa się ono w ok. 64 proc. ze środków unijnych oraz różnego rodzaju kredytów i pożyczek bankowych.

– W naszym projekcie inwestycyjnym zakończonych jest dotąd 9 zadań infrastrukturalnych. Jesteśmy w trakcie realizacji kolejnych 12, a w bieżącym roku planujemy rozpoczęcie jeszcze 16 inwestycji – powiedział nam Andrzej Zowada, rzecznik Tramwajów Śląskich.

CZYTAJ TAKŻE: Spóźnia się tramwaj na południe Katowic

Opóźnia jednak się najważniejsza inwestycja w Katowicach: budowa linii na południe miasta. Pierwotnie miała zacząć funkcjonować w 2020 r. Prawdopodobnie będzie gotowa dopiero w roku 2024. Ma to być pierwsza rozbudowa sieci tramwajowej w mieście od 1947 roku, nie licząc przebudowy lub modernizacji istniejących połączeń.

Obecna linia na południe miasta kończy się na pętli w dzielnicy Brynów. Według badań, rocznie z nowego odcinka pomiędzy obecnym końcowym przystankiem na Brynowie a planowanym w Kostuchnie miałoby korzystać ponad 4 mln pasażerów.

Przystanki pod ziemią

Nowe trasy tramwajowe planuje Gdańsk. To m.in. Nowa Politechniczna, która połączy istniejącą infrastrukturę tramwajową w dzielnicy Piecki-Migowo z Wrzeszczem i pobiegnie w śladzie ul. Bohaterów Getta Warszawskiego. Projekt ma być gotowy do końca 2022 roku. Przygotowywana jest także koncepcja przebiegu Nowej Wałowej.

W Poznaniu w przyszłym roku planowane jest zakończenie prac przy budowie linii tramwajowej na Naramowice. Sama trasa będzie kosztować 270 mln zł, a kolejne 160 mln zł pochłonie przebudowa układu drogowego w jej sąsiedztwie. Inwestycja ułatwi dojazd do Naramowic. Wpłynie także na zmniejszenie emisji zanieczyszczeń i obniży poziom hałasu w okolicy.

– To inwestycja, która będzie miała wpływ na funkcjonowanie Poznania przez następnych kilkadziesiąt lat – zapowiedział prezydent miasta Jacek Jaśkowiak.

Rozwój komunikacji tramwajowej wpływa nie tylko na zachowania komunikacyjne mieszkańców miast, ale także na kwestie urbanistyczne specyficzne dla poszczególnych krajów. Przykładowo we Francji tramwaj traktowany jest nie tylko jako środek lokomocji, ale narzędzie kształtowania przestrzeni miejskiej. Linie przebiegają środkami osiedli i przez najważniejsze fragmenty śródmieścia, a przy wytyczaniu nowych linii często zwężane są jezdnie.

Z kolei w Niemczech rozwijana jest koncepcja Stadbahnu – szybszego tramwaju o wydzielonej infrastrukturze, często z podziemnymi przystankami. Natomiast komunikację tramwajową w Szwajcarii wyróżnia duża gęstość sieci, niewielkie odległości między przystankami, niezbyt wysokie prędkości handlowe na odcinkach śródmiejskich, a także w miarę prosty przebieg linii.