Ciaśniej w żłobkach i przedszkolach, ale tłoku wciąż nie ma

Więcej dzieci może uczęszczać do żłobków i przedszkoli. Liczba maluchów w nich stale rośnie, ale tylko w nielicznych placówkach, chętnych jest więcej, niż miejsc.

Publikacja: 20.06.2020 10:43

Ciaśniej w żłobkach i przedszkolach, ale tłoku wciąż nie ma

Foto: AdobeStock

Pod koniec maja, po 52 dniach zamknięcia – rząd pozwolił na ponowne otwarcie placówek dla najmłodszych: żłobków czy przedszkoli, ale to ostatecznie samorządy wybierały datę otwarcia. Zgodnie z wytycznymi sanitarnymi do jednej przedszkolnej grupy mogło uczęszczać maksymalnie 12 dzieci (a za zgodą miasta – 14), a od 5 czerwca – 16 (za zgodą organu prowadzącego – 18). W placówkach nadal obowiązuje reżim sanitarny.

Rośnie zainteresowanie

W Warszawie samorządowe przedszkola i oddziały przedszkolne w szkołach podstawowych wznowiły działalność 18 maja. – W pierwszych dniach po uruchomieniu z opieki przedszkolnej korzystało około 5,7 tys. dzieci tj. 10  proc. przedszkolaków. Uruchomiono blisko 1,4 tys. oddziałów – wylicza Karolina Gałecka, rzecznik stołecznego ratusza. – W ciągu trzech tygodni od wznowienia działalności liczba dzieci korzystających z zajęć podwoiła się – mówi Karolina Gałecka.

Z danych stołecznego ratusza wynika, że z zajęć w przedszkolach i oddziałach przedszkolnych korzystało już 11,6 tys. dzieci, tj. 20 proc. przedszkolaków. Obecnie pracuje 3,4 tys. nauczycieli i 6,8 tys. pracowników administracji i obsługi. 16 placówek nie organizowało zajęć z powodu braku zgłoszonych dzieci.

CZYTAJ TAKŻE: Przedszkola: trzeba korzystać nie tylko z wytycznych, ale i zdrowego rozsądku

W Białymstoku dzieci mogły powrócić do przedszkoli od 25 maja. Otwarto wówczas wszystkie samorządowe placówki wychowania przedszkolnego, zaś w związku ze stwierdzonymi przypadkami zakażenia koronawirusem, trzy z nich zostały tymczasowo zamknięte. – Liczebność grup przedszkolnych jest różna, w zależności od liczby zgłoszeń – mówi Kamila Bogacewicz z Urzędu Miasta w Białymstoku.

W Poznaniu do placówek uczęszcza 2386 dzieci, co stanowi 78 proc. z liczby deklaracji rodziców o powrocie dziecka do przedszkola (jest to około 17 proc. wszystkich dzieci uczęszczających do przedszkoli).

We Wrocławiu obecnie otwarte są niemal wszystkie przedszkola i oddziały przedszkolne w szkołach (z wyjątkiem trzech). W sumie miejsc (w normalnych czasach) jest ok. 18 tysięcy. Ostatnio do przedszkoli chodzi ponad 3 tys. kilkulatków. – Jesteśmy gotowi, by przyjąć więcej i czekamy na decyzje rodziców – mówi Anna Bytońska.

Nie tylko dyżury

Na terenie Lublina funkcjonuje dziewięć żłobków publicznych wchodzących w skład Miejskiego Zespołu Żłobków z 1209 miejscami opieki nad dziećmi w wieku do lat 3. – Obecnie opieką objętych jest 267 dzieci – mówi Monika Głazik z lubelskiego ratusza.

CZYTAJ TAKŻE: Mało dzieci w przedszkolach. Potrzebne testy dla pracowników

W lipcu i sierpniu czynne będą wszystkie placówki wchodzące w skład Miejskiego Zespołu Żłobków w Lublinie, a nie tylko żłobki wyznaczone na dyżury, jak było to praktykowane do tej pory w wakacje.

W stolicy od uruchomienia na nowo miejskich żłobków w stolicy minęły już ponad trzy tygodnie. Frekwencja w placówkach publicznych oraz placówkach prywatnych, gdzie miasto wykupiło miejsca dla maluchów systematycznie rośnie. Obecnie liczba dzieci w placówkach żłobkowych wynosi ok. 30 proc. uprawnionych.

Z regionów
Wybory samorządowe 2024: Niektórzy kandydaci wygrali dwa razy
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Z regionów
Wójt był jedynym kandydatem w wyborach i nie wygrał. Wyjaśnia dlaczego
Z regionów
W Polsce Wschodniej trudno o pociąg. Najłatwiej na Pomorzu
Z regionów
Wybory samorządowe 2024: Gdzie o wyniku zdecydował jeden głos? Są takie gminy
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Materiał partnera
Polityka wagi regionalnej