Jak informuje Portal Samorządowy, nowy system wiąże się z budową biogazowni w Olsztynie i ma ograniczyć ilość odpadów zmieszanych, których zagospodarowanie jest najdroższe. Do końca roku zbiórka odbywa się na podstawie dotychczasowej umowy, a miasto zapewnia pojemniki oraz materiały informacyjne. 

Czytaj więcej

Ten dom ma zaledwie 14 m² i jest samowystarczalny. Architekt sprytnie ukrył łóżko

Pojemniki także dla osób korzystających z kompostowników

Każda nieruchomość jednorodzinna otrzymała bezpłatny brązowy pojemnik o pojemności 80 litrów. Dotyczy to również gospodarstw korzystających z kompostowników, którym przysługuje ulga. Do nowych pojemników mają trafiać m.in. resztki zwierzęce i żywność przetworzona, których nie powinno się wyrzucać do przydomowego kompostownika.

Zbiórka odpadów kuchennych będzie odbywać się raz w tygodniu. Firma odbierająca śmieci będzie również raz w miesiącu myć pojemniki. W osiedlowych wiatach i wspólnych punktach odbioru staną pojemniki o pojemności 240 litrów i będą one przeznaczone wyłącznie na tę frakcję.

Czytaj więcej

W Chinach powstały wieżowce dla świń. Produkuje się tu 1,2 mln zwierząt rocznie

Co wrzucać do pojemników na odpady kuchenne?

Do grupy odpadów kuchennych zaliczają się m.in.:

  • obierki, owoce, fusy,
  • mięso, kości, ryby, jajka,
  • nabiał, pieczywo, makaron i pozostałości gotowych potraw.

Można też wyrzucać przeterminowane produkty spożywcze, ale bez opakowań.

Do pojemników nie należy z kolei wyrzucać zup, oleju, worków foliowych, słoików, puszek, ręczników papierowych, odchodów zwierząt ani odpadów ogrodowych. Trawa, liście oraz drobne gałęzie nadal będą zbierane osobno, w brązowych workach.

Resztki kuchenne należy wrzucać luzem, bez worka. Według przytoczonego przez Portal Samorządowy cennika ZGOK Olsztyn na 2026 r. zagospodarowanie tony takich odpadów w workach kosztuje 950 zł, a bez worków nieco ponad 300 zł. Różnica przekracza więc 600 zł na tonie.