Samorządowcy postanowili zawalczyć o przyszłościową technologię

Samorządy włączają się w rozwój technologii wodorowych.
Fot. Shutterstock

Powstające doliny wodorowe pomogą zintegrować działania samorządów, środowisk naukowych i lokalnego biznesu.

Rozwój przedsiębiorczości w regionach już wkrótce zacznie rozpędzać wodór. Wojewódzkie samorządy, wraz z lokalnym biznesem i placówkami naukowo-badawczymi, widzą w nim perspektywę szybszego wprowadzania do firm nowoczesnych technologii, a także możliwość wpięcia się w międzynarodowy łańcuch powiązań gospodarki opartej na wodorze. Szanse na realizację tych planów mają przybliżyć powstające doliny wodorowe.

Pomogą lotnicy

W ubiegłym tygodniu działania w tym kierunku podjęto w Wielkopolsce. W wojewódzkim urzędzie marszałkowskim przyjęta została deklaracja dotycząca powołania Wielkopolskiej Doliny Wodorowej. Podpisali się pod nią przedstawiciele regionu, prezydenci Poznania, Konina, Kalisza, Piły, Leszna oraz Ostrowa Wielkopolskiego, osoby reprezentujące wielkopolskie uczelnie: Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Politechnikę Poznańską i Uniwersytet Przyrodniczy, a także reprezentanci biznesu: zespołu elektrowni PAK, Solaris Bus & Coach, Wielkopolskiej Rady Trzydziestu oraz Agencji Rozwoju Regionalnego w Koninie.

– W tej chwili mamy skupionych wokół tej idei bardzo wielu interesariuszy, reprezentujących biznes, naukę i samorząd, którzy chcą zmierzać w kierunku konkretnych zastosowań wodoru w polu swojego działania – powiedział wielkopolski marszałek Marek Woźniak. Zaznaczył, że region chce uczestniczyć w Krajowej Strategii Wodorowej, która jest w tej chwili konsultowana.

Pozwoliłoby to wzmocnić pozycję konkurencyjną Wielkopolski, która stworzyła pierwszą strategię neutralności klimatycznej. W końcu ub. roku zarząd województwa zatwierdził „Regionalną strategię innowacji dla Wielkopolski 2030”, której najważniejszym celem jest rozwój gospodarki zeroemisyjnej ze szczególnym uwzględnieniem wodoru. Strategia uwzględnia obowiązujące dokumenty europejskie i krajowe na nową perspektywę, jak m.in. Czysta Planeta czy Europejski Zielony Ład. Podejmowane są starania, aby w regionie odbyły się przyszłe pierwsze na terenie Polski targi wodorowe: mogłyby je organizować Międzynarodowe Targi Poznańskie.

CZYTAJ TAKŻE: Rośnie nowy biznes. Będziemy mieć dolinę wodorową

W połowie maja tego roku podobną do wielkopolskiej inicjatywę podjęto na Podkarpaciu, gdzie przedstawiciele rządu, regionalnych władz samorządowych oraz reprezentanci biznesu podpisali list intencyjny w sprawie powołania Podkarpackiej Doliny Wodorowej. Ma ona być oparta na produkcji wodoru w procesie elektrolizy z wykorzystaniem nadwyżek energii produkowanej z instalacji OZE.

Według założeń jej powstanie pozwoli wykorzystać potencjał Rzeszowa i regionu w zakresie nowoczesnych technologii i przyczynić się do rozwoju gospodarczego regionu oraz zwiększenia jego atrakcyjności inwestycyjnej.

Z założenia będzie to miejsce, gdzie obok produkcji autobusów wodorowych i ogniw paliwowych będzie się wykorzystywać niskoemisyjny wodór na szeroką skalę. Wzorce w budowie przedsięwzięcia przyniosła już Dolina Lotnicza. Nie tylko przyciągnęła zagraniczne inwestycje, ale też przyspieszyła rozwój lokalnego biznesu. Teraz tamte doświadczenia miałyby pomóc w rozwijaniu kolejnej specjalizacji gospodarczej regionu.

Wodorowe powiązania

Administracja rządowa chciałaby mocno postawić na rozwijanie gospodarki wodorowej. Projekt „Polskiej strategii wodorowej do roku 2030 z perspektywą do 2040 r.” opracowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska zakłada powstanie pięciu dolin wodorowych w Polsce. Mają one być szansą na rozwój polskiego przemysłu, firm współpracujących oraz ośrodków badawczo-analitycznych. Takie ekosystemy pozwoliłyby budować cały łańcuch wartości związany z gospodarką wodorową: od produkcji, przez transport, magazynowanie, aż do finalnego wykorzystania ekologicznego paliwa.

– Powstanie jedna główna dolina, stanowiąca centrum badawcze dla całej gospodarki związanej z surowcem, natomiast pozostałe wyspecjalizują się w określonych zagadnieniach. Ich lokalizacja będzie zbieżna ze specjalizacją – zapowiadał dyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju Wojciech Kamieniecki podczas 13. Forum Gospodarczego Time w marcu. Przykładowo, jedna z dolin ma powstać niedaleko farm wiatrowych na Bałtyku. – Aby nie przesyłać energii kablami podmorskimi, co jest kosztowne, zostanie ona zamieniona w farmach w wodór i przetransportowana na brzeg – tłumaczył Kamieniecki.

CZYTAJ TAKŻE: Elektryczne czy wodorowe? Ponad miliard na zielone autobusy

Doliny wodorowe miałyby stać się nie tylko podstawą rozwoju w Polsce gospodarki wodorowej, ale także elementem całego systemu podobnych przedsięwzięć w krajach członkowskich UE. Według ministra klimatu i środowiska Michała Kurtyki doliny wodorowe powinny kłaść nacisk na rozwój projektów badawczo-rozwojowych oraz inwestycyjnych dla zaspokojenia potrzeb równolegle w wielu obszarach. Powstałby system powiązań umożliwiający rozwój technologii, wiedzy, badań i biznesu.

Na razie plany wykorzystania wodoru w znacznym stopniu wiążą się z transportem. Jak twierdzi Ministerstwo Klimatu i Środowiska – ma on być jednym z kluczowych sektorów gospodarki wykorzystujących wodór. Zwłaszcza że Polska jest jednym z największych europejskich producentów wodoru.

Zostanie tylko para

Samorządy już teraz zaczynają postrzegać autobusy wodorowe jako potencjalnie bardziej efektywne od autobusów elektrycznych. Dużą flotę wodorowych autobusów chce budować Poznań. Wniosek o dofinansowanie zakupu 84 pojazdów napędzanych wodorem wysłało poznańskie Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej jeszcze w pierwszym kwartale obecnego roku. Pojazdy mają się pojawić w miejskiej flocie w latach 2022–2025. Prąd będzie napędzał pojazd, a produktami reakcji w ogniwie będą ciepło i para wodna.

– Wierzymy, że wodór to przyszłość transportu publicznego. Pojazdy, w których będzie wykorzystywany, mogą stać się alternatywą dla autobusów spalinowych, w przyszłości nawet elektrycznych – mówił Wojciech Tulibacki, prezes poznańskich MPK.

CZYTAJ TAKŻE: Jazda po mieście na prąd i dzięki ogniwom wodorowym

Po napędy wodorowe chcą także sięgać regionalni przewoźnicy kolejowi. Zwłaszcza że wodorowy napęd lokomotyw okazałby się efektywnym, a przede wszystkim ekologicznym rozwiązaniem na tych liniach, na których brak trakcji.

Zakupem pociągów na wodór zainteresowany jest samorząd województwa wielkopolskiego. We wnioskach o dofinansowanie taboru w ramach Krajowego Planu Odbudowy znalazło się 12 pojazdów o napędzie wodorowym.

Wprowadzenie ich na tory rozważa także samorząd województwa pomorskiego. Tam wodorowe pociągi mogłyby kursować po 63-kilometrowej trasie Reda–Hel, którą z braku sieci trakcyjnej obsługują pojazdy spalinowe. Kolejnym odcinkiem mogłaby okazać się trasa pomiędzy Tczewem a Chojnicami, gdyby odstąpiono od planów jej elektryfikacji.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Odpocznij na Mazowszu!

Z rodziną i przyjaciółmi. Na łonie natury i zwiedzając instytucje kultury. Aktywnie i w ...

Muzeum Wyspiańskiego ma kosztować prawie 50 milionów złotych

W konkursie na projekt nowego krakowskiego muzeum zwyciężyło wrocławskie studio Heinle, Wischer und Partner ...

W ramach funduszy UE na lata 2021-2027 samorządy województw będą zarządzać ok. 40 proc. całej puli, czyli 28,4 mld euro.

Które województwa dostaną najwięcej. Jest podział pieniędzy z Unii

Znany jest już ostateczny podział unijnych funduszy na regiony. Najwięcej dostać ma Śląsk, najmniej ...

Fundusze UE: Dobre projekty na wagę złota

Regiony stają w szranki o podział 100 mld zł z UE. Konkurencja może być ...

Rowerem za granicę? W tym roku będzie łatwiej o takie wycieczki

Transgraniczne ścieżki rowerowe, międzynarodowe szlaki turystyczne, parki łączące kraje – nadgraniczne samorządy współpracują z ...

Nie być jak Kutno. Miasta nasadzają drzewa w centrach

Władze Kutna w zeszłym roku wycięły drzewa na rynku i przekształciły go w betonową ...