Hulajnogi nadal pojeżdżą bez regulacji

Największym problemem są hulajnogi pozostawiane przy przejściach dla pieszych, czy na środku chodników
Shutterstock

Po przerwie związanej z koronawirusem, hulajnogi wróciły na ulice miast. Zgodnie z zapewnieniami resortu infrastruktury od początku sezonu 2020 miłośników tych jednośladów miały obowiązywać precyzyjne reguły przemieszczania się nimi. Nic z tego nie wyszło.

Nadal więc możemy spotkać je wszędzie – najczęściej na chodnikach. Na efekty takiej niekontrolowanej jazdy nie trzeba czekać: złamane nadgarstki, połamane żuchwy, operacje głowy. Od kiedy po miastach masowo zaczęły jeździć hulajnogi, chirurdzy na SOR-ach mają więcej pracy niż zimą podczas gołoledzi.

– Projekt zmian w Prawie o ruchu drogowym, który wprowadzi definicję Urządzeń Transportu Osobistego oraz zasady poruszania się nimi ma zostać przyjęty na jednym z pierwszych posiedzeń nowego rządu – zapowiadało Ministerstwo Infrastruktury. Chodziło o jesień 2019 r. Tak się nie stało. O powód zapytaliśmy w MI.

CZYTAJ TAKŻE: Hulajnoga źle zaparkowana, znaczy porzucona?

– Ministerstwo Infrastruktury poddało szczegółowej analizie wszystkie uwagi zgłoszone w ramach konsultacji publicznych i uzgodnień międzyresortowych do pierwotnego projektu ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Wynik tych prac spowodował zmianę zakresu projektu ustawy oraz jego tytułu na projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw. Z uwagi na to, oraz uzyskanie 22 kwietnia 2020 r. zgody Zespołu Programowania Prac Rządu na dalsze prace w przygotowanym przez MI zakresie, zmieniony projekt zostanie skierowany do ponownych konsultacji publicznych i uzgodnień międzyresortowych – informuje nas Szymon Huptyś, rzecznik resortu.

Co to oznacza? Najpewniej to, że jeśli w ogóle zobaczymy nowe prawo, to nie będzie to wcześniej niż w trzecim kwartale br.

Projektowane na nowo przepisy wprowadzają do ustawy – Prawo o ruchu drogowym, definicję urządzenia transportu osobistego i określają dla tego urządzenia maksymalne wymiary (szerokości nieprzekraczająca w ruchu 0,9 m, długości nieprzekraczająca 1,25 m), masę własną (nieprzekraczającą 20 kg) oraz maksymalną prędkość jazdy ograniczoną konstrukcyjnie do 25 km/h, jak również źródło napędu (napęd elektryczny). Zgodnie z nowym projektem urządzenie transportu osobistego (hulajnoga) objęte zostało definicją roweru, dlatego też kierujący tym urządzeniem może korzystać z infrastruktury przeznaczonej dla rowerów (droga dla rowerów i pas ruchu dla rowerów) i ma obowiązek posiadać uprawnienia do kierowania takie same jak w przypadku roweru (m.in. karta rowerowa). Z tego względu, osoby poniżej 10. roku życia (granica wieku dla możliwości uzyskania karty rowerowej) nie mogą korzystać z urządzeń transportu osobistego.

CZYTAJ TAKŻE: Za elektrycznymi hulajnogami nie nadążają przepisy

Dodatkowo, dla zapewnienia bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz spełnienia wymagań ustawowych przez urządzenia transportu osobistego, projekt ustawy zabrania używania na drodze publicznej urządzenia wyposażonego w napęd elektryczny innego niż urządzenie transportu osobistego, a także wprowadza kary administracyjne dla podmiotu świadczącego sprzedaż lub usługi wypożyczenia urządzeń transportu osobistego, które nie będą spełniały wymagań. Projekt ustawy zawiera przepis przejściowy, zgodnie z którym urządzenia wyposażone w napęd elektryczny niespełniające wymagań określonych w art. 2 pkt 47b ustawy – Prawo o ruchu drogowym (tj. długość, szerokość, masa własna, prędkość) przeznaczone do używania na drodze publicznej, powinny zostać dostosowane do tych wymagań w ciągu 6 miesięcy od dnia wejścia w życie zmian.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

W kurortach lawinowo przybywa śmieci. Rewal rekordzistą

Statystycznie Polak wytwarza już prawie 0,9 kg odpadów dziennie. W popularnych miejscowościach turystycznych – ...

Branża stoczniowa z unijnym wsparciem

Blisko 40 mln zł trafi do 32 firm z sektora stoczniowego na Pomorzu Zachodnim. ...

Nowe życie dawnych gimnazjów

Budynki po szkołach zlikwidowanych reformą edukacji w większości nadal służą uczniom, głównie podstawówek i ...

Ciaśniej w żłobkach i przedszkolach, ale tłoku wciąż nie ma

Więcej dzieci może uczęszczać do żłobków i przedszkoli. Liczba maluchów w nich stale rośnie, ...

Prawdziwa edukacja to relacja między uczniem a nauczycielem

Szkoła nie potrzebuje innowacji technologicznych. Szkoła potrzebuje innowacji w obszarze komunikacji i wzajemnego zaufania. ...