Podwórko na miejskiej ulicy

Woonerf na łódzkiej ulicy Traugutta
fot. Wikipedia

Woonerf. To słowo, z którym coraz częściej będziemy się spotykać podczas miejskiego spaceru. Kolejne miasta wprowadzają takie rozwiązanie u siebie.

Pod niderlandzkim terminem kryje się uliczka, na której ruch samochodowy podporządkowano pieszym i rowerzystom, jednak zachowano kluczowe funkcje ulicy (miejsca parkingowe, możliwość ruchu pojazdów specjalnych). Idea narodziła się w latach 70. wraz z gwałtownym wzrostem liczby samochodów w miastach Europy Zachodniej.

Danię uważa się za ojczyzną woonerfów / fot. Wikipedia

Łódź świeci przykładem

Woonerfem spaceruje się całą szerokością, mimo to mieszkańcy i dostawcy mogą dojechać i zaparkować. Jest miejsce na zieleń, zmieszczą się też ogródki kawiarniane. Śródmieścia polskich miast coraz częściej stawiają na takie rozwiązanie. Jednym z pionierów był magistrat w Łodzi, choć właściwie należy powiedzieć, że sami łodzianie, bo pierwsze miejscowe woonerfy (zamiast tego możemy używać frazy „podwórzec miejski”) powstały dzięki budżetom obywatelskim. Ulice 6 Sierpnia, Traugutta i Piramowicza przekształcono w latach 2014–2016 po bezspornym wsparciu głosujących podczas pierwszych edycji łódzkiego budżetu obywatelskiego (lata 2013–2014).

Woonerf na ul. Piramowicza w Łodzi / fot. Wikipedia

6 Sierpnia i Traugutta stanowią jeden ciąg komunikacyjny (przecinający zresztą odnowiony w podobnym charakterze odcinek Piotrkowskiej), stąd zastosowanie podobnych rozwiązań, w tym kamiennych nawierzchni (m.in. czerwonego granitu). Spacerowicze mijają nowo zasadzone wiśnie piłkowate odmiany kanzan. – Łodzianie pokochali woonerfy – twierdzi prezydent Hanna Zdanowska. – Zwykłe wcześniej ulice zaczęły tętnić życiem, stały się popularnymi miejscami spotkań i spacerów. Mieszkańcy czują się na takich ulicach bezpiecznie i chętnie spędzają tu czas.

Ul. 6 Sierpnia w Łodzi / fot. Wikipedia

Po Śródmieściu zmiany objęły także ulice poza centrum, m.in. w dzielnicy Stare Polesie. Piotr Wasiak z urzędu miasta wylicza kilkanaście łódzkich traktów o ruchu uspokojonym i dodaje, że kolejne powstają między innymi w ramach rewitalizacji. – Woonerfami będą m.in. zupełnie nowe ulice, które zostaną wybudowane przy okazji przebić kwartałów. Powstaną na przykład w kwartałach Tuwima–Sienkiewicza–Moniuszki–Piotrkowska oraz Gdańska–Ogrodowa–Zachodnia–Legionów. To część działań związanych z odnową centrum miasta.

Od morza po Śląsk

Od kilku tygodni swój woonerf ma Gdynia. Odcinek ulicy Abrahama, biegnącej na tyłach prestiżowej Świętojańskiej, a jednocześnie na tyłach ruchliwej arterii Władysława IV, zamienił się w przyjemną promenadę. Ona także jest efektem głosowania w budżecie obywatelskim (w 2016 r.). Inicjatywa wyszła od Stowarzyszenia Starowiejska, a wstępny budżet ustalono na 450 tys. złotych. Urząd miasta zdecydował jednak o znacznym rozszerzeniu skali robót – m.in. o wymianę podziemnych instalacji – zatem ostatecznie prace zamknęły się kwotą 3,8 mln złotych. Priorytetem jest komfort piechurów, dlatego pozostawiono jedynie siedem miejsc postojowych, w tym jedno dla dostawców i jedno dla osób z niepełnosprawnościami. Tu także zasadzono nowe drzewa – wybór padł na robinię akacjową.

CZYTAJ TAKŻE: Przywracanie zabytkowych przestrzeni

Uspokojoną ulicę ma od kilku lat Wrocław. Na św. Antoniego dodano elementy małej architektury – donice z roślinnością, stojaki na rowery – i wygospodarowano więcej miejsca na ogródki kawiarniane. To znacznie ograniczyło możliwości parkowania, wcześniej ulica była zastawiona samochodami. Jednak, jak informuje Tomasz Stefanicki z miejskiego Biura Zrównoważonej Mobilności, obecny kształt św. Antoniego nie jest ostateczny. – Zmiany wprowadzone w 2016 roku traktujemy jako „umeblowanie” tej ulicy – dodane elementy nie są na trwałe związane z infrastrukturą i można je przemieszczać. Naszym zdaniem ta interwencja się sprawdziła, co nie zmienia faktu, że nie ma charakteru docelowego. Jednak, jak przyznaje Tomasz Stefanicki, w tej chwili nie ma planów dalszej ingerencji. Być może środki znajdą się w przygotowywanym wieloletnim planie inwestycyjnym na lata 2020–2030.

O woonerfie myśli także Lublin / projekt UM Lublin

Na praskim brzegu

Warszawa ma woonerf od czasów, gdy nikt tego słowa nie używał. W praktyce jest nim odremontowana na początku lat 90. Chmielna. Po trzech dekadach nikt chyba nie wyobraża sobie, żeby ta ulica mogła wyglądać inaczej. Kolejnego stołecznego podwórca będzie trzeba szukać na Pradze-Północ. W woonerf zmieni się ulica Środkowa w pobliżu nowej stacji metra przy Szwedzkiej.

CZYTAJ TAKŻE: Miasta zwracają się frontem do wody

Jak zauważają architekci z pracowni WXCA, która zaprojektowała nowy kształt ulicy, praskie podwórka są na ogół „studniami” bez dostępu światła i zieleni. A Praga jest przecież miejscem, gdzie życie sąsiedzkie wciąż toczy się w przestrzeni publicznej – dziś głównie w bramach i na ciemnych wewnętrznych podwórkach. Dlatego projekt zakłada utworzenie na Środkowej podwórka o charakterze ogrodu, z dużą ilością zieleni. Dzięki stworzeniu przestrzeni współdzielonej przez pieszych, rowerzystów i kierowców ulica może stać się miejscem przyjaznym wszystkim mieszkańcom, dostępnym dla różnych grup społecznych przy jednoczesnym zachowaniu ciągłości komunikacyjnej i przestrzeni parkingowej.

Warszawska Ulica Chmielna / fot. Wikipedia

Planiści przewidują wytyczenie ciągu pieszo-jezdnego, nasadzenie dwóch szpalerów drzew (gatunek jeszcze niepotwierdzony) oraz strefę zieleni niskiej w postaci kwitnących krzewów i wysokich traw. Zieleń znajdzie się naprzemiennie po obu stronach, co spowolni jednokierunkowy ruch samochodów. Dla komfortu mieszkańców pozostanie znaczna liczba miejsc parkingowych wpisanych w strefy zieleni (w tym również miejsca dla niepełnosprawnych) z możliwością zarówno redukcji, jak i wzrostu ich liczby. Koszt przebudowy ulic Środkowej oraz sąsiedniej Strzeleckiej oszacowano na 3,5 mln złotych.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Polska szkoła chaosu

Reforma edukacji nie uspokoiła sytuacji w szkolnictwie. Na nowy system narzekają nauczyciele i rodzice. ...

Regiony zdają egzamin z unijnych dotacji

Choć różnice w wykorzystaniu funduszy UE pomiędzy województwami są spore, opóźnień nie ma już ...

Janosikowe trzeba odesłać do lamusa

Rząd mógłby zwiększyć pulę tych dochodów dla nas i przeznaczyć większość PIT dla poszczególnych ...

Michał Sufin: Odpalimy nową Rakietę

Michał Sufin mówi o planach Klubu Komediowego, jednej z najważniejszych nowych warszawskich scen, otwarciu ...

Wolność zaczęła się w Szczecinie

Piknik rodzinny, koncert legend polskiego rocka, spotkania z młodzieżą w ramach „Europejskiego maratonu wolności”, ...

Radomski Łucznik: „Fabryka” w fabryce

W blisko stuletnich zabudowaniach po radomskim „Łuczniku” powstanie nowoczesne centrum biurowo-usługowe. Wzniesione w latach ...