W tym mieście o władzę walczy najwięcej kandydatów. „Mieszkańcy chcą zmian”

Aż dziewięć osób startuje w wyborach na burmistrza Trzemeszna w Wielkopolsce. To obok Krakowa jedyne w Polsce miasto, gdzie jest aż tak wielu kandydatów.

Publikacja: 21.03.2024 13:23

Wybory samorządowe 2024 odbędą się 7 kwietnia. Druga tura zaplanowana jest na 21 kwietnia

Wybory samorządowe 2024 odbędą się 7 kwietnia. Druga tura zaplanowana jest na 21 kwietnia

Foto: AdobeStock

- Duża liczba kandydatów świadczy o tym, że mieszkańcy chcą zmian. Za każdym kandydatem idzie sztab ludzi, tak jak i w moim przypadku, którzy wierzą, że takie zmiany są możliwe – uważa Grzegorz Koperski, radny Trzemeszna i jeden z kandydatów na stanowisko burmistrza miasteczka.

Trzemeszno to niewielkie miasto w powiecie gnieźnieńskim, ok. 68 kilometrów od Poznania. Miejscowość położona jest w paśmie wzgórz moreny czołowej nad jeziorem Trzemeszeńskim. Według podania nazwa miasta pochodzi od krzewu czeremchy. W mieście żyje ponad 13 tys. mieszkańców.

Wyjątkowy urodzaj kandydatów na burmistrza Trzemeszna

Od 2006 roku burmistrzem Trzemeszna jest Krzysztof Dereziński, który wcześniej był przewodniczącym Rady Miejskiej. W tym roku ma aż ośmiu kontrkandydatów. - W poprzednich wyborach miałem trzech kontrkandydatów, z czego dwóch z nich kandyduje także teraz. A w 2006 roku  miałem aż 10 kontrkandydatów – wspomina burmistrz Dereziński.

Skąd tak wielkie zainteresowanie fotelem burmistrza w wielkopolskim Trzemesznie?  - Trudno powiedzieć jaka jest przyczyna, że poza mną aż osiem osób kandyduje. Myślę, że tych przyczyn może być wiele. Ostatnio byłem poddany dość dużej krytyce, byłem hejtowany anonimowo w mediach społecznościowych. Nie miałem większości w Radzie Miejskiej. Musiałem podjąć wiele niepopularnych decyzji. Często słyszę, że czas na zmianę i że trzeba postawić na młodych – wylicza burmistrz Dereziński.

Czytaj więcej

Wybory samorządowe 2024. Kandydaci na włodarzy najczęściej mają po 40 lat

Sam jest najstarszym kandydatem, ale trzech innych jest w podobnym wieku, a trzech kolejnych nie ma skończonych 40 lat. Najmłodszy jest Kacper Lipiński. Ma 33 lata.

Burmistrz przyznaje, że zna wszystkich kontrkandydatów, a pięciu z nich nawet bardzo dobrze. Od dawna jest z nimi na „ty”.

Połowa z kontrkandydatów burmistrza to obecni radni:  Daniel Bisikiewicz, Marcin Jakubiak , Grzegorz Koperski czy Kacper Lipiński.

- Dwóch z czterech radnych, to osoby, które mnie dotąd mocno wspierały. W małym samorządzie, w małych gminach wszyscy się znają. Wszyscy znają moje zalety i wady. Zawsze byłem sobą, nigdy nie udawałem kogoś innego. Nie muszę wymyślać czegoś nowego, by przekonywać do siebie. Chcę dokończyć zadania, które zacząłem i na które otrzymałem duże dofinansowanie. O tym głośno mówię – mówi burmistrz Trzemeszna.

Bez drugiej tury się nie obędzie

Jednym z kontrkandydatów obecnego burmistrza jest radny Grzegorz Koperski. - Uważam, że posiadam trzy główne cechy niezbędne do piastowania funkcji burmistrza: znajomość samorządu, umiejętność zarządzani ludźmi oraz jestem społecznikiem  – wylicza radny.

- Burmistrz musi zacząć działać. Niestety przez ostatnie lata zaniechano wiele spraw, które można było już dawno przepracować. Można było odbudować współpracę z przedsiębiorcami, inwestorami, sprawnie podejmować decyzje wobec mieszkańców jak i przedsiębiorców czy  inwestorów. Potrzebna jest  poprawa lokalnego dialogu z różnego rodzaju jednostkami czy osobami pełniącymi funkcje na rzecz gminy, np. sołtysami – uważa Grzegorz Koperski.

Czytaj więcej

Wybory samorządowe 2024: Listy kandydatów dopiero zamknięte, a kampania już się kończy

Przyznaje, że priorytetem jest pozyskiwanie środków zewnętrznych na modernizację infrastruktury gminnej, bo te wszystkie sfery są niestety w gminie bardzo zaniedbane.

Zdaniem radnego w mieście będą dwie tury wyborów na burmistrza. - Jest zbyt duża ilość kandydatów i małe szanse na to, że któryś z nich otrzyma zaufanie od ponad połowy głosujących – uważa radny Koperski.

Także zdaniem burmistrza będą dwie tury. - Przy tak dużej liczbie kandydatów wszystko wskazuje, że wybory rozstrzygną się w drugiej turze. Kto w niej będzie? Trudno powiedzieć. Nie ma faworytów. To może być swego rodzaju loteria. W czołówce mogą być małe różnice. Trzeci, czwarty wynik wyborczy może być bliski drugiego, ale nie da awansu do drugiej tury. Nie czuję się faworytem – przyznaje burmistrz Dereziński.

Dodaje, że chciałby trafić do drugiej tury, choć to wielka niewiadoma. - Myślę, że ostatnio mocno zwiększył się mój tzw. „negatywny elektorat” Moją porażką byłoby znaleźć się poza pierwszą czwórką. To by mnie bardzo bolało. A to jest możliwe przy zasadzie „wszyscy na jednego”, a potem bez niego powalczymy – uważa obecny burmistrz Trzemeszna.

Politolog z Uniwersytetu Łódzkiego dr Paweł Stępień, ekspert od wyborów samorządowych mówi, że najwięcej kandydatów na prezydentów, burmistrzów, wójtów zgłosiło się w 2002 roku, gdy po raz pierwszy były organizowane wybory na włodarzy miast i gmin.

Później zainteresowanie tymi wyborami nieco spadło. Skąd tak duże zainteresowanie stanowiskiem burmistrza w małym Trzemesznie? – Tam może być bardzo silny lokalny konflikt, bądź włodarz miasta wygrał ostatnie wybory niewielką przewagą głosów – uważa dr Stępień.

Społeczności lokalne
Pierwsi wyborcy głosują już w wyborach samorządowych 2024. Korespondencyjnie
Społeczności lokalne
Nie ma cię w rejestrze? Nie będziesz mógł głosować w wyborach samorządowych
Społeczności lokalne
Familijny samorząd. Gdzie w wyborach samorządowych 2024 startują całe rodziny?
Społeczności lokalne
Walczą sami ze sobą. Jak wygląda kampania w gminach z jednym kandydatem
Społeczności lokalne
Poczuć siłę dobra. Gdzie odbędą się świąteczne śniadania dla potrzebujących?