Duże miasta stają się coraz bardziej wielokulturowe

Większość z 2 milionów Ukraińców przebywa w dużych miastach lub w miejscowościach z nimi graniczących. Dwa ostatnie lata przyniosły samorządom lokalnym dziesiątki nowych wyzwań i niespodziewanych projektów.

Publikacja: 25.02.2024 16:00

W Warszawie mieszka obecnie ponad 100 tys. Ukraińców. Numerem PESEL mogą posługiwać się już od połow

W Warszawie mieszka obecnie ponad 100 tys. Ukraińców. Numerem PESEL mogą posługiwać się już od połowy marca 2022 r.

Foto: East News

Są takie dzielnice, na przykład Krakowa, w których są co dziesiątym, co dwunastym mieszkańcem. Dwa lata od rozpoczęcia pełnowymiarowej wojny w Ukrainie i przyjęcia w Polsce milionów uchodźców dla wielu samorządów i społeczności lokalnych przyniosły poważne zmiany.

– Poznań na przestrzeni lat był miastem wielokulturowym. W tym trudnym czasie na pewno udoskonaliliśmy kompetencje współdziałania miasta z organizacjami pozarządowymi i biznesem. Wspólne działania międzysektorowe nigdy nie były tak pozytywne i efektywne – uważa Magdalena Pietrusik-Adamska, dyrektorka Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miasta Poznań.

– Po pierwszych miesiącach intensywnej pracy skupionej na zapewnieniu potrzeb fundamentalnych: schronienie, wyżywienie, pomoc medyczna – w ogromnej mierze ze wsparciem mieszkańców Wrocławia – zaczęliśmy systematyzować mechanizmy pomocowe – wspomina Radosław Michalski, koordynujący miejski sztab pomocy Ukrainie we Wrocławiu.

Prawie 2 miliony nowych mieszkańców polskich miast

Władze poszczególnych miast różnie szacują liczbę mieszkańców Ukraińców. W Warszawie jest to ponad 100 tys. osób, w Poznaniu ok. 90 tys., we Wrocławiu ok. 80 tys., w innych dużych miastach od 31 tys. w Krakowie do nieco ponad 4 tys. w Olsztynie. Dla samorządów oznaczało to dodatkowe działania, począwszy od szybkiej pomocy polegającej na znalezieniu tymczasowego lokum w pierwszych tygodniach wojny wiosną 2022 r., przez zwiększenie liczby miejsc w samorządowych przedszkolach czy szkołach, po próby asymilacji nowych mieszkańców z mieszkającymi już od dawna.

Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia, szacuje, że miasto udzieliło uchodźcom ponad 600 tys. noclegów (wciąż w miejskich punktach noclegowych przebywa około 300 obywateli Ukrainy). – Za nami dwa lata pełnej mobilizacji – twierdzi prezydent Wrocławia.

Czytaj więcej

Milion pracowników z zagranicy. Wielokulturowość w miastach, firmach, szkołach

– Podczas pierwszej, kilkumiesięcznej fazy kryzysu uchodźczego skupialiśmy się na pomocy interwencyjnej. Szybko naszym priorytetem stały się działania mające na celu usamodzielnienie przybywających z Ukrainy osób – relacjonuje Michał Guć, wiceprezydent Gdyni ds. innowacji. W mieście prawie 14 tys. Ukraińców otrzymało nr PESEL, a świadczenie finansowe (tzw. 300+) prawie 11 tys. osób. W ubiegłym roku szkolnym w gdyńskich szkołach uczyło się 2300 dzieci i młodzieży pochodzenia ukraińskiego, w tym 1940 uczniów.

W mieście pracuje kilka tysięcy Ukraińców, zarejestrowanych jest 237 spółek z ukraińskim kapitałem.

Jak samorządy pomagają uchodźcom z Ukrainy

Samorząd skorzystał też z pomocy Funduszu Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci UNICEF. Gdynia zrealizowała dzięki temu 84 zadania za ponad 24 mln zł. To pieniądze przeznaczone przede wszystkim na pomoc dzieciom-uchodźcom, jednak część działań jest przeznaczona dla wszystkich mieszkańców: na wyrównywanie szans edukacyjnych, wsparcie psychologiczne, szkoły otwarte, przygotowanie do egzaminów, wsparcie dla dzieci z rodzin zastępczych i naukę języka polskiego. Do Gdyni trafiło dużo sprzętu elektronicznego z przeznaczeniem dla placówek edukacyjnych: komputery, drukarki, tablety, tablice multimedialne, sprzęt sportowy i artystyczny.

Samorząd Gdyni, tak jak wiele innych, zatrudnił w swoich placówkach tłumaczy, a także otworzył Spilno Gdynia – punkt integracji z pomocą terapii psychologicznej dla dzieci z traumami prowadzonej przez specjalistów ukraińskich. W wielu miastach stworzono podobne centra, dzieci mogą uczyć się tam dodatkowo języka polskiego, ale będąc pod opieką psychologów.

– Ramy prawne systemu pomocy uchodźcom zostały określone, jednak logistyka i organizacja jego sprawnego funkcjonowania były niewątpliwie dużym wyzwaniem dla administracji samorządowej – uważa Marta Bartoszewicz, rzeczniczka prasowa Urzędu Miasta Olsztyna. W mieście tak jak w innych wspólnie działały i działają: samorząd, NGO-sy, instytucje prywatne. W ciągu ostatnich dwóch lat powstały także lokalne NGO stworzone przez Ukraińców. Samorządowcy przyznają, że wiele z procedur i sposobów pomocy przyjętych dwa lata temu wymaga przemyślenia i pewnej elastyczności w ich stosowaniu, ponieważ wciąż zmieniają się potrzeby.

Mieszkańcy zdali egzamin z solidarności

W Łodzi mieszka ok. 25 tys. Ukraińców, ponad 6 tys. dzieci uczy się w przedszkolach i szkołach. W ciągu dwóch lat w mieście pracowało legalnie ponad 46 tys. Ukraińców. Kilkadziesiąt osób pracuje jako asystenci w oświacie, Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej zatrudnił 28 obywateli Ukrainy, także w Centrum Administracyjnym Pieczy Zastępczej zatrudnienie znalazło kilkudziesięciu wychowawców, obywateli Ukrainy. Wciąż prawie 600 osób mieszka w placówkach zakwaterowania tymczasowego.

Czytaj więcej

Warszawskie metro będzie jeździć w Kijowie

Obecnie w placówkach nadzorowanych przez miasto Łódź tymczasowo zakwaterowanych jest 578 osób. To dziesięć filii domów dziecka, dwa hotele oraz dwie bursy szkolne. Na terenie Łodzi funkcjonują również domy dla Uchodźców oraz centra prowadzone przez organizacje pozarządowe, z którymi miasto ściśle współpracuje. Tu także działa Centrum Spilno UNICEF Łódź – miejsce bezpłatnego wsparcia prawnego, psychologicznego i integracyjnego. Samorząd przeprowadził też Integracyjny Program Liderski, by wyłonić liderów wśród uchodźców i cudzoziemców.

– W jednej chwili, po agresji w lutym 2022 r., trzeba było przestawić się na zupełnie inny rodzaj pracy, działając początkowo bez stosownych ustaw i finansów. JST oczekiwały zdecydowanych działań rządowych. Zabrakło rozwiązań systemowych, delegacji środków. Nie tylko mieszkańcy naszego kraju zdali egzamin z solidarności – zauważa Katarzyna Perdzyńska-Zarzeczny, pełnomocnik prezydenta Kielc ds. działań miasta na rzecz pomocy dla obywateli Ukrainy.

W Kielcach mieszka dziś ok. 7 tys. Ukraińców, a 750 dzieci chodzi do przedszkoli lub uczy się w szkołach. Ponad 6 tys. dorosłych pracowało lub pracuje. Miasto zrealizowało wiele projektów pomocowych. – Synergia działań, która została wypracowana w Kielcach – szerokie partnerstwo na styku administracji, mieszkańców, organizacji społecznych i biznesu, czyni nasze działania skutecznymi. Urząd miasta dokłada wszelkich starań i na bieżąco reaguje na zgłaszane potrzeby, aby podejmowane działania były efektywne. Jednak wciąż problemami są niewystarczające środki własne gminy, brak możliwości udostępniania mieszkań socjalnych na potrzeby obywateli Ukrainy, coraz mniejsze zaangażowanie społeczne – przyznaje Katarzyna Perdzyńska-Zarzeczny.

Społeczności lokalne
Pierwsi wyborcy głosują już w wyborach samorządowych 2024. Korespondencyjnie
Społeczności lokalne
Nie ma cię w rejestrze? Nie będziesz mógł głosować w wyborach samorządowych
Społeczności lokalne
Familijny samorząd. Gdzie w wyborach samorządowych 2024 startują całe rodziny?
Społeczności lokalne
Walczą sami ze sobą. Jak wygląda kampania w gminach z jednym kandydatem
Społeczności lokalne
Poczuć siłę dobra. Gdzie odbędą się świąteczne śniadania dla potrzebujących?