Śląsk chce zatrzymać budowę szprychy CPK

Na Śląsku przybywa protestów przeciwko planom budowy kolejowej szprychy Centralnego Portu Komunikacyjnego, czyli linii 170 mającej połączyć Katowice z Ostrawą.

Publikacja: 26.11.2023 07:43

Rynek w Mikołowie. W mieście obawiają się, że budowa szprychy CPK wyrzuci ludzi z domów

Rynek w Mikołowie. W mieście obawiają się, że budowa szprychy CPK wyrzuci ludzi z domów

Foto: Marek Świerski, CC BY-SA 3.0 <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0>, via Wikimedia Commons

Do lokalnych samorządów, które od miesięcy starają się zablokować kontrowersyjne przedsięwzięcie, ma teraz dołączyć wojewódzki samorząd. – Mamy informację, że CPK się nie zatrzymuje. Złożony został wniosek o tzw. kartę informacyjną projektu, czyli rozpoczynają się prace przygotowawcze do decyzji środowiskowej – poinformował na spotkaniu z dziennikarzami Krzysztof Klimosz, członek zarządu województwa. Stwierdził on, że nie może być tak, iż miesiąc po wyborach, tuż przed sformowaniem nowego rządu, ktoś próbuje decyzję środowiskową zaklepać na przyszłość.

Budowa CPK: Spółka się nie zatrzymuje, mimo przegranych przez PiS wyborów

Śląscy samorządowcy nie ukrywają zaskoczenia, że pomimo przegranych przez PiS wyborów i zbliżającego się powołania rządu nowej większości parlamentarnej, wyraźnie niechętnej CPK, spółka nie wstrzymuje przygotowań do kolejnych etapów inwestycji. W regionie liczono, że przedsięwzięcie już skieruje się na boczny tor, przynajmniej do przeprowadzenia zapowiadanego audytu. Nic z tego. W rezultacie społeczne napięcie, zarówno wśród mieszkańców jak i lokalnych władz, coraz bardziej rośnie.

Czytaj więcej

Katowice Airport bije kolejny rekord liczby pasażerów. Potrzebny nowy terminal

- Trzeba zastopować tę szkodliwą działalność CPK. Jako samorządy różnych szczebli musimy się do tego przyczynić - poprzez analizę dokumentów złożonych w RDOŚ i niedopuszczenie do wydania decyzji środowiskowej – stwierdził Grzegorz Wolnik, radny wojewódzkiego sejmiku.

Spółka CPK ogłosiła wybór wariantu W72 wiosną tego roku. Przewiduje on budowę nowych stacji kolejowych m.in. w Żorach Północnych i Mszanie. Ponadto zakłada możliwość powstania terminala intermodalnego w Wodzisławiu Śląskim, dodatkowy odcinek łączący Wodzisław Śląski i centrum Jastrzębia-Zdroju oraz nowe odcinki umożliwiające szybkie połączenia m.in. Rybnika i Żor z Katowicami i resztą kraju. Jak zapowiedział pełnomocnik rządu ds. CPK Marcin Horała, projekt zapewniłby włączenie do sieci kolejowej 90-tysięcznego Jastrzębia-Zdroju, będącego dziś największym miastem w Polsce bez dostępu do kolei. Inwestycja miałaby również przyczynić się do znacznego skrócenia czasu przejazdu pomiędzy miastami regionu i Warszawą.

Zaniepokojenie budową linii kolejowej w Mikołowie

Tymczasem przedsięwzięciem szczególnie mocno zaniepokojeni są mieszkańcy 40-tysięcznego Mikołowa. Nowa linia miałaby przeciąć miasto, w którym padają hasła, że „linia kolejowa wyrzuca ludzi z domów”. Poprowadzenie szybkich pociągów w wybranym przez CPK wariancie zakłada bowiem wyburzenie ok. 550 budynków. W nieodległej gminie Czerwionka-Leszczyny kolej dużych prędkości miałaby przebiegać przez zurbanizowane tereny Szczejkowic i Bełku. W listopadzie ubiegłego roku przeciwko CPK występowali mieszkańcy i przedstawiciele władz sąsiedniego Orzesza.

Trzeba zastopować tę szkodliwą działalność CPK. Jako samorządy różnych szczebli musimy się do tego przyczynić

Grzegorz Wolnik, radny wojewódzkiego sejmiku

Okazuje się także, iż w skali całego regionu przebieg projektowanych tras kolejowych ma kolidować z planowanymi inwestycjami samorządowymi, które już zostały zatwierdzone przez władze województwa. Chodzi m.in. o kolizję linii Katowice–granica państwa z budową i przebudową drogi wojewódzkiej nr 933. Analiza wykazała 14 miejsc kolizyjnych występujących w siedmiu gminach: Czerwionce-Leszczynach, Godowej, Mszanie, Orzeszu, Świerklanach, Wodzisławiu Śląskim oraz w Wyrach. Według wojewódzkiego samorządu CPK chce poprowadzić kolej przez tereny będące ostojami przyrody, a także obszary ze złożami piasków podsadzkowych, węgla, soli, metanu czy kruszyw naturalnych.

Śląscy samorządowcy twierdzą, że decyzje w sprawie przebiegu linii pomiędzy Katowicami a Ostrawą, podejmowane były arbitralnie przez CPK, a skala protestów dowodzi, że forma i realizacja projektu, nawet jeśli jest on potrzebny, okazują się kompletnie nieprzemyślane.

- Od trzech lat żyjemy w stresie i niepokoju. Po wyborach odetchnęliśmy z ulgą, jednak 30 października okazało się, że ten pociąg, który jedzie na oparach, się nie zatrzymał – powiedziała dziennikarzom Ewa Chmielorz, mieszkanka Mikołowa reprezentująca równocześnie stronę społeczną oraz samorząd.

Do lokalnych samorządów, które od miesięcy starają się zablokować kontrowersyjne przedsięwzięcie, ma teraz dołączyć wojewódzki samorząd. – Mamy informację, że CPK się nie zatrzymuje. Złożony został wniosek o tzw. kartę informacyjną projektu, czyli rozpoczynają się prace przygotowawcze do decyzji środowiskowej – poinformował na spotkaniu z dziennikarzami Krzysztof Klimosz, członek zarządu województwa. Stwierdził on, że nie może być tak, iż miesiąc po wyborach, tuż przed sformowaniem nowego rządu, ktoś próbuje decyzję środowiskową zaklepać na przyszłość.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Społeczności lokalne
Kraków będzie miał nocnego burmistrza. Pomoże kształtować relacje z turystami
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Społeczności lokalne
Wójt gminy Czeremcha: Brakuje nam solidarności reszty kraju
Społeczności lokalne
Gorący doping, wyjątkowa atmosfera. Jak samorządy przygotowują się do Euro 2024
Społeczności lokalne
Miliardy z budżetu centralnego na in vitro. Miasta zawieszają swoje programy
Społeczności lokalne
Samorządy nie chcą pozbywać się mocnego alkoholu ze stacji paliw