Poniżej nagranie z rozmowy:

Panie Marszałku, rozmawiamy w ramach cyklu „Rowerem przez Polskę”, prowadzonego przez Życie Regionu, czyli część Rzeczpospolitej, poświęconą tematyce samorządowej i lokalnej. Czeka nas też debata na temat rozwoju turystyki rowerowej w Polsce „Międzynarodowe szlaki rowerowe Eurovelo”. Chciałem zapytać, jak to jest z tą turystyką rowerową, jak pan ocenia na przykład rozwój infrastruktury przeznaczonej do tego rodzaju turystyki?

Jeżeli porównamy to do choćby nawet naszych zachodnich sąsiadów Niemców, czy też krajów skandynawskich oraz Beneluksu, to my wciąż jesteśmy na pewno na początku drogi. Tamte szlaki rowerowe były budowane i wyznaczane od wielu lat, my natomiast mamy co odrabiać. Jeżeli spojrzymy też na mapę rowerową Polski to wydaje mi się że tutaj mamy wciąż Polskę różnych prędkości: są regiony, które tak jak zachodniopomorskie, bardzo mocno stawiają na turystykę rowerową i na rozwój tych szlaków. My w chwili obecnej realizujemy największy w Polsce i jeden z większych w Europie projekt tego typu współfinansowany funduszami unijnymi. Natomiast tak, jak powiedziałem wiemy doskonale, że choć już długą drogę przeszliśmy na Pomorzu Zachodnim, to wciąż jeszcze mamy takie odcinki wyznaczone ale jeszcze nie wybudowane, w tych ciągach które wyznaczyliśmy. Wyznaczyliśmy 1300 km szlaków które chcielibyśmy w tym pierwszym etapie wybudować na Pomorzu zachodnim, w tym jest oczywiście szlak będący kontynuacją czy elementem europejskiego szlaku Eurovelo, a więc szlaku wokół Bałtyku, w naszym przypadku od Świnoujścia aż do wschodnich części naszego województwa, jeszcze za Darłowo do samego końca powiatu sławieńskiego. To jest można powiedzieć taki nasz flagowy produkt rowerowy, bo w Polsce tego szlaku Eurovelo 10 mamy już najmniej brakujących fragmentów. W zasadzie już pomału kończymy ten szlak, ale mamy wyznaczone jeszcze cztery: jeden przebiegający na południe, wzdłuż Odry, jeden wokół Zalewu Szczecińskiego i dwa takie które przebiegają wzdłuż naszego pasa pojezierzy i można powiedzieć w poprzek, a więc od Kołobrzegu na południe w stronę Poznania. To ambitne dzieło, więc wydaje mi się, że w Polsce przecieramy szlaki, budując te szlaki rowerowe. Cieszy mnie to, że na Pomorzu zachodnim robimy tak dużo, bo to się spotyka naprawdę z wielką otwartością i fantastyczną reakcją zarówno lokalnych miłośników dwóch kółek z Pomorza zachodniego, ale i coraz liczniej przybywających na Pomorze zachodnie turystów.

Wspomniał Pan o problemach związanych z infrastrukturą rowerową, m.in. o tym, ze szlaków tras jest po prostu zbyt mało. Dlaczego?

Trzeba sobie zdać sprawę że w Polsce nie ma żadnej koordynacji na poziomie budowy jakiejś sieci ogólnopolskiej tego typu szlaków. Trzeba mieć również świadomość, że w Polsce nie mamy rozwiązań dotyczących budowy szlaków rowerowych. Mamy specustawę, która pozwala budować publiczne drogi zarówno ekspresowe, autostrady, ale również drogi publiczne, gdzie możemy w zasadzie bez przeszkód administracyjnych łatwo uzyskiwać pozwolenie na realizację tego typu inwestycji, natomiast w odniesieniu do szlaków rowerowych tego typu rozwiązań nie ma, więc to jest drugie bardzo duże utrudnienie. Trzecią kwestią są jak zawsze finanse - miejmy świadomość tego, że budowa takich szlaków to na przykład w naszym województwie na przestrzeni ostatnich lat w ćwierć miliarda złotych. 250 milionów złotych – tyle wydaliśmy na szlaki rowerowe, a zawsze pojawia się pytanie, dlaczego budujemy szlaki rowerowe a nie np. remontujemy dróg publicznych. To zawsze jest pewnego rodzaju konkurencja. Myślę że kolejnym problemem jest to, że w Polsce bardzo dużą trudnością jest to wypracowanie właściwego modelu jak tego typu szlaki rowerowe realizować, to znaczy kto je ma realizować. Z puntu widzenia dotychczasowej praktyki, za budowę tego typu ścieżek rowerowych były odpowiedzialne gminy. Mamy jednak świadomość tego, że jeżeli budują to gminy, to bardzo trudno jest budować odcinki szlakowe, np. wzdłuż wybrzeża, bo na końcu te drogi wszystkie się muszą spotykać, muszą być zrealizowane w miarę w tym samym terminie i w takiej samej technologii, muszą stanowić pewien wspólny przebieg. A wiemy doskonale o tym, że jeżeli to jest odcinek poszatkowany gmina po gminie, to w jednej w jednej gminie będzie preferowana kostka betonowa, w innej z kolei asfalt, a w kolejnej może to być żwirek czy tłuczeń i przez to trudno budować pewien spójny produkt. My na Pomorzu Zachodnim podjęliśmy się tego, że realizujemy ten ambitny projekt w partnerstwie z gminami, ale to my zlecamy budowanie całych odcinków. Gmina dokłada tak naprawdę 7,5 proc. bo stwierdziliśmy, że skoro w 85 proc. tego typu ścieżki są finansowane z funduszy unijnych to tym ciężarem na wkładu własnego dzielimy się województwo i gmina, gminy natomiast decydują się, że potem będą utrzymywały te ścieżki, będą je odśnieżały, wykaszały bo są na miejscu, wiec łatwiej jest im to robić. Mamy więc dość pionierski model w Polsce który został opracowany na Pomorzu zachodnim, ale widać że się sprawdza.

Budowy tras rowerowych to jedno natomiast pozostaje również problem zarządzania tymi trasami czy ten problem uważa pan za rozwiązany czy on jednak jakość istnieje?

- Na razie, tak jak powiedziałem, w kwestiach zarządzania eksploatacji wciąż się uczymy. Przyjęliśmy tego typu założenie, że jest to zasady samą kwestią utrzymania czystości i jakości wykaszania tych ścieżek zajmują się gminy, przez które one przebiegają, natomiast my na siebie bierzemy obowiązki zbudowania atrakcyjności tych ścieżek. Naszą ideą jest to żeby wokół tych ścieżek powstawały miejsca obsługi rowerzystów, mam tu na myśli zarówno miejsca noclegowe, pensjonaty, pola namiotowe, ale również restauracje, punkty naprawy rowerów, żeby turyści którzy przemierzają te szlaki rowerowe, mieli możliwość skorzystania z atrakcji, które znajdują się wokół ścieżek. Dlatego też przyjęliśmy na siebie koordynację tych właśnie działań, ewidencjonujemy te miejsca przyjazne rowerzystom, dajemy specjalne certyfikaty tym, którzy się do nas zgłaszają, bo chcą złożyć swoją ofertę czy to noclegową czy żywieniową rowerzystom, a więc chcą się znajdować w naszej bazie danych. Zbudowaliśmy specjalną aplikację, którą właśnie oddajemy do użytku, gdzie przemierzający nasze szlaki rowerowe będzie mógł sobie zaplanować trasę, ustawić jakie atrakcje czekają na tej trasie, jakie udogodnienia może spotkać na tej trasie, gdzie może skorzystać z noclegu gdzie zjeść itd. Ten system budujemy już we współpracy z prywatnymi podmiotami bo przecież firmy które prowadzą polany, miejsca noclegowe, restauracje to są oczywiście prywatne firmy ale chcemy w ten sposób zbudować taką wspólnie taką machinę która wzajemnie się będzie napędzała. Stawiamy na dobrą współpracę samorządów gminnych z samorządem województwa i prywatnym inwestorami, którzy w tych ścieżkach rowerowych dostrzegają naprawdę dobry potencjał na realizację własnych pomysłów biznesowych.

Na koniec zapytam o ten szczęśliwy dzień kiedy będzie można uznać że sieć dróg tras rowerowych turystycznych długich jest satysfakcjonująca, kiedy to nastąpi w województwie zachodniopomorskim i być może całej Polsce?

To jest panie redaktorze najciekawsze, a może i najtrudniejsze pytanie. W 2015 roku, kiedy zaczynaliśmy tą przygodę właśnie z budowaniem szlaków rowerowych Pomorza zachodniego od zrobienia pełnej inwentaryzacji tego nie tylko już wybudowanych szlaków rowerowych, ale tego i wszystkich byłych nasypów kolejowych, byłych wałów przeciwpowodziowych, duktów leśnych, dróg o różnym profilu, wzdłuż których można budować ścieżki rowerowe, wyszło nam że w ramach tylko tego pierwszego zadania powinniśmy zbudować taki szkielet mniej więcej 1300 km ścieżek. W chwili obecnej mamy budowlanych oznaczonych więcej 600-700 km, więc można powiedzieć 60-70 proc. tego zostało zrealizowane. Ale już następne gminy, następne obszary zgłaszają się do nas, aby je dołączyć. W 2015 roku powiedziałem, że rozpoczynamy drogę, która się nigdy nie będzie kończyła, bo widziałem, że im więcej ścieżek wybudujemy i bardziej będą one popularne wśród mieszkańców, tym większe będzie dalsze zapotrzebowanie. Więc ja panie redaktorze powiem tak: rozpoczęliśmy dzieło nieskończone i niech ono się nie kończy. Budujmy z roku na rok tyle, ile możemy, obecnie przeznaczamy mniej więcej 50 milionów rocznie na budowę ścieżek – nie wiem, czy w przyszłości dzięki funduszom będzie nam dane realizować na aż taką ambitną skalę, ale mam nadzieję że tak, ponieważ, proszę mi wierzyć, zainteresowanie tak naszych mieszkańców oraz turystów tym produktem jest gigantyczne. Ja głęboko wierzę w to, że jesteśmy coraz bardziej aktywni, przyjeżdżamy, wybieramy takie miejsca, gdzie nie tylko można poleżeć na plaży, ale też na przykład pojeździć rowerem i zwiedzić coś ciekawego. Głęboko wierzę w to że gigantyczny potencjał turystyczny wspaniale rozwiniemy dzięki temu produktowi jakim są szlaki rowerowe Pomorza zachodniego, na które wszystkich państwa miłośników dwóch kółek (również się do nich zaliczam) serdecznie zapraszam. Mogę państwu polecić kilka tras nawet zupełnie prywatnie, na pewno się państwo nie zawiodą.