Lotnisko Olsztyn-Mazury planuje obsłuzyć 30 tys. pasażerów w 2016 r.

Niezależnie od tego, czy i gdzie ostatecznie powstanie centralne lotnisko, port Olsztyn-Mazury może być spokojny.

Publikacja: 14.09.2016 23:00

Lotnisko Olsztyn-Mazury pierwszego pasażera odprawiło 20 stycznia.

Lotnisko Olsztyn-Mazury pierwszego pasażera odprawiło 20 stycznia.

Foto: materiały prasowe

Oczywiście pod warunkiem, że rozwój lotniska otrzyma wsparcie regionu w postaci nowoczesnej infrastruktury turystycznej. I wszystko wskazuje, że tak się stanie. Szymany operują od niespełna 9 miesięcy, a prognozy, co do których spełnienia nie ma wątpliwości, wskazują na obsłużenie w tym roku 30 tys. pasażerów. To lokowałoby najmłodsze polskie lotnisko na 13. miejscu wśród 15 portów obsługujących ruch regularny. Tuż za Bydgoszczą, Łodzią i Lublinem, a przed Babimostem oraz Radomiem. W prognozach jest dojście do 0,5 mln pasażerów do 2025 r. Dziesięć lat później mazurski port ma osiągnąć rentowność.

Kiedy teraz patrzymy na wzbijające się w niebo samoloty Wizz Air i zapowiedzi Ryanair, te plany wyglądają na bardzo realne. Na razie od 20 stycznia, kiedy Olsztyn Mazury odprawiły pierwszego pasażera, wyleciało stamtąd 22 tys. osób i wykonano 357 operacji lotniczych.

Na początek trzy linie

Wiadomo także, że na stałe planują stąd latać Ryanair (od 1 listopada do Londyn-Stansted), Sprint Air (który zawiezie pasażerów na berlińskie lotnisko Tegel, na krakowskie Balice i do Wrocławia) oraz Wizz Air, zadowolony z dotychczasowych rejsów na trasie do Londyn Luton. Sezonowo trzy razy w tygodniu samolotami typu bombardier Q400z tego portu lata LOT na lotnisko Chopina w Warszawie.

Jak na okres rozruchu, w jakim jest niewątpliwie mazurski port, zadowalające jest wypełnienie samolotów, które przekracza 80 proc. – Musimy jednak pamiętać, że żadne lotnisko nie istnieje samo dla siebie. Istnieje po to, by wypełniać jakieś konkretne funkcje społeczne i gospodarcze. I zawsze musi być konkretna odpowiedź na pytanie: co z niego będzie miał region? – zauważa ekspert lotniczy Sebastian Gościniarek.

Wspólny produkt

– Lotnisko ma obsługiwać cały region. Dlatego Warmińsko-Mazurska Organizacja Turystyczna pracuje na stworzeniem kompleksowego produktu turystycznego „Samolotem na Mazury" – mówi Jarosław Klimczak, prezes Warmińsko-Mazurskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej (WMROT). – Dlatego zdecydowaliśmy się na powołanie regionalnego operatora produktu, spółki „Mazury Air Travel" – dodaje.

Spółka podpisała umowy z 40 największymi hotelami na Warmii i Mazurach i razem opracowują spójny produkt obejmujący przylot do regionu, transfer z lotniska, opiekę rezydenta w hotelach, wycieczki fakultatywne, wypożyczenie samochodu, sprzętu, opiekę medyczną i szereg innych usług dodatkowych.

– Jesteśmy jedynym regionem w Polsce, który opracował taki pakiet. A lotnisko regionalne, jakie u nas powstało, jest kluczowym elementem tej oferty. Tylko w ten sposób możemy wygrać rywalizację i konkurencję – podkreśla prezes Klimczak.

– Mamy piękną przyrodę, a Mazury są znane dzięki udziałowi w konkursie na 7 cudów świata. Możemy więc wspólnie z regionem i lotniskiem planować akcje promocyjne. Pokazać Mazury jako region, dokąd można wygodnie dolecieć. Bez lotniska regionalnego trudno byłoby namawiać młodych Niemców czy Skandynawów, na to, że warto jest spędzić kilkanaście, a nawet więcej godzin w samochodzie, bo u nas jest tak pięknie. A samolotem to godzina–dwie – przekonuje szef WMROT.

Ważne jest to, że branża hotelarska uwierzyła w ten produkt i udało się namówić do współpracy największe obiekty. Rezydenci Mazury Air Travel sprzedają już wycieczki fakultatywne np. w hotelu Gołębiewski w Mikołajkach. Na stronie operatora Mazury Air Travel.com.pl jest oferta regionu.

Budowa lotniska w Szymanach kosztowała 205 mln zł i była chyba ostatnim takim projektem infrastrukturalnym w Polsce, który otrzymał wsparcie ze środków UE. Pokryło ono aż 76 proc. kosztów inwestycji.

– Nie będziemy mieli kłopotu z wykorzystaniem szansy, jaką dała nam infrastruktura lotnicza – jest przekonany prezes WMROT.

Historia lotniska

Budowę portu w Szymanach rozpoczęto w 1933 r. W 1939 r. posłużył Niemcom do agresji na Polskę. W latach 50. i 60. lotnisko rozbudowano i było portem zapasowym 1 Pułku Lotnictwa Myśliwskiego. Na początku lat 90. stał się wojsku zbędny. W 1996 r. wojewoda Warmińsko-Mazurski powołał spółkę Porty Lotnicze Mazury. Obecnie właścicielem zarządzającej lotniskiem spółki Warmia i Mazury jest samorząd województwa. W latach 2007–2013 na rozwój i rozbudowę lotniska trafiło 205 mln zł. Zakończenie budowy Portu Lotniczego Olsztyn-Mazury nastąpiło pod koniec ub.r. Pierwszy samolot wystartował na początku tego roku.

Oczywiście pod warunkiem, że rozwój lotniska otrzyma wsparcie regionu w postaci nowoczesnej infrastruktury turystycznej. I wszystko wskazuje, że tak się stanie. Szymany operują od niespełna 9 miesięcy, a prognozy, co do których spełnienia nie ma wątpliwości, wskazują na obsłużenie w tym roku 30 tys. pasażerów. To lokowałoby najmłodsze polskie lotnisko na 13. miejscu wśród 15 portów obsługujących ruch regularny. Tuż za Bydgoszczą, Łodzią i Lublinem, a przed Babimostem oraz Radomiem. W prognozach jest dojście do 0,5 mln pasażerów do 2025 r. Dziesięć lat później mazurski port ma osiągnąć rentowność.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?