W szranki z wikingami

Łeba czeka na nowoczesne muzeum opowiadające o starych czasach.

Publikacja: 13.03.2017 22:00

Jednorodna bryła o dynamicznej formie budząca skojarzenie z działaniem wiatru – tak ma wyglądać Muzeum Archeologii Podwodnej i Rybołówstwa Bałtyckiego. Powstanie w pobliżu ujścia rzeki Łeby do Bałtyku i będzie dziesiątym oddziałem Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku.

Konkurs urbanistyczno-architektoniczny na projekt koncepcyjny wygrała pracownia Plus3Architekci. Budynek zwrócony w kierunku promenady i kanału portowego wzbogacono o elementy nawiązujące do tematyki marynistycznej – boczna elewacja przywodzi na myśl liny okrętowe, w środku nawiązania do ożebrowania łodzi. Zdaniem komisji konkursowej budynek ma szansę stać się ikoną (czytaj: znakiem rozpoznawczym) Łeby. Wewnątrz zaplanowano m.in. ekspozycję ukazującą osiągnięcia słowiańskiej sztuki szkutniczej z czasów wikingów.

– Mamy w naszych bogatych zbiorach wraki łodzi słowiańskich odkryte na Oruni koło Gdańska, w wodach Zatoki Puckiej i nad jeziorem Łebsko – przypomina Jerzy Litwin, dyrektor NMM. – Jednak najlepiej zachowała się łódź rzeczna znad Warty, zbudowana we Wrocławiu w XII wieku. Pozostałe nie są w tak dobrym stanie.

Stąd pomysł, aby – wzorem muzeów łodzi wikingów w Oslo czy Roskilde – pokazać dziedzictwo morskie Słowian, którzy byli partnerem i rywalem Skandynawów w X–XII w.

Dyrektor NMM podkreśla, że europejskie muzea prezentujące tematykę związaną z czasami wikingów cieszą się ogromną popularnością wśród zwiedzających.

– Takie muzea mają Norwegowie i Duńczycy, ale też m.in. Niemcy (Muzeum Wikingów w Heithabu k. Szlezwiku, Muzeum Żeglarstwa i Szkutnictwa w Rostoku) i Brytyjczycy (muzeum Mary Rose w Portsmouth) – wymienia Jerzy Litwin. – Podglądamy konkurencję, chociaż każda z tych placówek ma inną specyfikę.

A ponieważ Łeba to ważny punkt turystyczny, władze NMM są pewne dużej frekwencji w sezonie letnim, ale też poza nim. – Chcemy, żeby obiekt działał przez cały rok: był otwarty na potrzeby mieszkańców, regionu, żeby służył lokalnej społeczności – podkreśla Jerzy Litwin.

Łebskie muzeum zgromadzi również zabytki wydobyte w czasie podwodnych badań archeologicznych, a część ekspozycji zostanie poświęcona rybołówstwu morskiemu oraz ratownictwu.

Nowa placówka ma powstać w ciągu najbliższych trzech lat. Obecnie muzeum w Gdańsku poszukuje środków na jej budowę. – Trwają prace przygotowawcze. Pracownia architektoniczna zajmuje się dokumentacją techniczną, zbieramy niezbędne pozwolenia. Finansowo wspiera nas Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, niewykluczone, że uda się skorzystać też z unijnych programów finansowania – wyjaśnia Jerzy Litwin. Zapewnia przy tym, że Muzeum powstanie.

– Poszło już na to tyle pieniędzy, że nie wyobrażam sobie, żeby ten projekt nie doszedł do skutku. Pozostaje kwestia czasu realizacji.

Jednorodna bryła o dynamicznej formie budząca skojarzenie z działaniem wiatru – tak ma wyglądać Muzeum Archeologii Podwodnej i Rybołówstwa Bałtyckiego. Powstanie w pobliżu ujścia rzeki Łeby do Bałtyku i będzie dziesiątym oddziałem Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku.

Konkurs urbanistyczno-architektoniczny na projekt koncepcyjny wygrała pracownia Plus3Architekci. Budynek zwrócony w kierunku promenady i kanału portowego wzbogacono o elementy nawiązujące do tematyki marynistycznej – boczna elewacja przywodzi na myśl liny okrętowe, w środku nawiązania do ożebrowania łodzi. Zdaniem komisji konkursowej budynek ma szansę stać się ikoną (czytaj: znakiem rozpoznawczym) Łeby. Wewnątrz zaplanowano m.in. ekspozycję ukazującą osiągnięcia słowiańskiej sztuki szkutniczej z czasów wikingów.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Regiony
Tychy: Rządy w mieście przejmuje komisarz wybrany przez Mateusza Morawieckiego