Projekty istotne i ciekawe

Galeria Miejska bwa jest największą i najważniejszą w Bydgoszczy. I choć jej historia sięga 1949 roku – wciąż ma werwę nastolatka.

Publikacja: 29.11.2017 20:30

Irving Penn, Carmen dell’Orefice, 1985 rok.

Irving Penn, Carmen dell’Orefice, 1985 rok.

Foto: _©Irving Penn. Condé Nast Publications Inc.

Od 13 listopada w galerii można oglądać kolekcję fotografii Loli Garrido „In the stream of time", czyli „W strumieniu czasu". Hiszpańska kolekcjonerka gromadzi swoje zbiory od 40 lat. 90 wyselekcjonowanych zdjęć tworzących wystawę podróżującą po Europie, która trafiła obecnie do Bydgoszczy, by w ten sposób uhonorować 25-lecie odbywającego się tu festiwalu Camerimage. To pierwsza prezentacja tej kolekcji w Polsce. Na ekspozycję składają się zdjęcia 61. mistrzów fotografii, takich jak: Henri Cartier-Bresson, Man Ray, Dorothea Lange, Alexander Rodchenko, Robert Capa, Diane Arbus, Cindy Sherman, Nan Goldin. Cała kolekcja hiszpańskiej znawczyni sztuki i kuratorki - licząca kilka tysięcy zdjęć - w dużej części została przez nią przekazana do muzeów.

Historia fotografii

Prezentowana w Bydgoszczy wystawa kolekcji umożliwia prześledzenie historii fotografii od połowy XIX wieku do lat 90. wieku XX.

- Kiedy Lola Garrido pojawiła się na wernisażu, mówiła o swoim wrażeniu, że obecnie fotografii ma bardzo mało, w przeciwieństwie do instytucji, które obdarowała i mogą teraz się pochwalić niezłym zbiorem - opowiada Karolina Leśnik, dyrektorka galerii. - Lola Garrido, niezwykle ciepła i komunikatywna osoba, opowiadała, że poszczególne zdjęcia od razu przypominają jej historie związane z ich znalezieniem się w zbiorach. Za każdym razem to wyprawa w wątki także związane z życiem osobistym. Garrido jest też autorką kilku książek o kolekcjonowaniu sztuki - głównie fotografii, ale nie tylko. Jej kolekcja nie tylko przedstawia panoramę historii fotografii, ale też dużo mówi o samej kolekcjonerce i projektach, jakimi się zajmowała w czasie zawodowej kariery.

Prezentowane fotografie pokazują przekrój przez ewoluujące techniki, szybko zmieniające się mody. Bardzo dużo nazwisk związanych jest z fotografią amerykańską. Prezentowane są też zdjęcia portretujące tak słynne postaci jak Marylin Monroe czy Marlena Dietrich.

- Są i zdjęcia, które pokazują celebrytów - świat, który i my dziś znamy - mówi dyrektorka galerii. - Ale jest też dużo zdjęć z reportaży, na przykład. Widzowie mogą zobaczyć m.in. słynne zdjęcie Roberta Capy z wojny domowej w Hiszpanii. Jest też zbiór sześciu fotografii Dorothei Lang, która fotografowała Amerykę w latach 30. po krachu finansowym. Są też pejzaże amerykańskie Roberta Rauschenberga, które przybierają abstrakcyjną formę mimo, że są odzwierciedleniem rzeczywistości. Bardzo często jest to też historia o kadrowaniu i „łapaniu" chwili. W większości prezentowane zdjęcia są czarno-białe, tylko kilka - pochodzących już z lat 80. i 90. XX wieku - jest kolorowych. Za każdym nazwiskiem prezentowanego fotografa stoi też jego bogata historia. Dodatkowym walorem tej prezentacji jest fakt, że te zdjęcia to oryginały, a nie wydruki. Z tego powodu zaskakują też skalą, bo czasem okazują się bardzo malutkie. Fotografia znana z reprodukcji w dużym formacie w gazecie, bywa, że w oryginale ma format pocztówkowy, a nieraz i jeszcze mniejszy. Tak jest w przypadku choćby słynnego zdjęcia Man Raya martwej natury z żelazkiem.

Prezentowana wystawa ma duże walory edukacyjne, bo można na niej pokazać i opowiadać historię zmian zachodzących nie tylko w technice fotografii, ale i też zmieniającej się roli tego medium. Wystawie towarzyszy specjalny pokaz 12 zdjęć Lindy McCartney wyselekcjonowanych przez męża, Paula - słynnego Beatlesa oraz córkę fotografki. Linda zaczęła zajmować się fotografowaniem jeszcze zanim spotkała Paula. Wystawa prezentuje głównie portrety współczesnych jej ludzi kultury.

Ale jest też seria polaroidów, które zrobiła w czasie swoich licznych podróży dodaje dyrektorka galerii. Obie kolekcje świetnie się dopełniają, bo w tych 12. Zrobionych przez nią zdjęciach widać inspiracje dawnymi mistrzami fotografii na przykład Dorotheą Lange.

Budynek galerii zbudowany został w 1970 roku i dysponuje ogromną niemal 900-metrową powierzchnią wystawienniczą. Rocznie galeria realizuje w swoich przestrzeniach około 35 wystaw - robiąc jeszcze wystawy w takich miejscach jak hotel Brda i Galeria Kantorek. W Galerii Miejskiej bwa prezentowane są wszystkie gatunki sztuki współczesnej i artyści zarówno polscy, jak i zagraniczni. W minionych latach widzowie mogli tu zobaczyć twórczość takich tuzów jak Salvador Dali, Pablo Picasso, Andy Warhol, Magdalena Abakanowicz, Tadeusz Kantor, Jerzy Nowosielski czy Erna Rosenstein.

- W tym roku realizowaliśmy bardzo ważny dla nas projekt zakończony monograficzną wystawą dotyczącą Ildefonsa Bańkowskiego - opowiada Karolina Leśnik, dyrektorka galerii. - Prowadziliśmy badania nad spuścizną tego związanego z Bydgoszczą artysty, bo w ubiegłym roku galeria przyjęła w depozyt 20 tysięcy jego negatywów, których nikt wcześniej nie oglądał. Zmarły w 1982 roku fotograf był bardzo interesującą postacią. Z wykształcenia, ale i wykonywanego początkowo zawodu - architekt, aż do momentu, w którym zdecydował, że woli być fotografem. I była to trafna decyzja, bo wygrywał wiele konkursów w latach 70. ubiegłego wieku za swoje zdjęcia pokazujące umiejętność definiowania syntetycznego myślenia. Fotografował nie tylko architekturę, ale także tematy marynistyczne, tworzył portrety ludzi i pejzaży.

Miejsce otwarte

Galeria Miejska bwa jest także partnerem Ogólnopolskiego Konkursu Malarskiego im. Leona Wyczółkowskiego. Finalna wystawa konkursu pokazywana jest na dwóch piętrach galerii. W przyszłym roku widzowie zobaczą kolejną jej odsłonę w połowie czerwca. W najbliższej przyszłości w galerii będzie można zobaczyć także wystawę „To jest, czego nie ma" w podtytule odwołującą się do tematów związanych z kosmosem. Zaprezentowane zostaną na niej m.in. nigdzie niepokazywane jeszcze prace Rafała Bujnowskiego. Dyrektorka galerii pracując z piątką kuratorów chce kontynuować bogate tradycję placówki stawiając na różnorodność realizowanych projektów i prezentowanych wystaw.

- Nasze miejsce jest otwarte i szybko reaguje na to, co się w sztuce dzieje i zmiany, które zachodzą - uważa Karolina Leśnik. - W lutym zaproponujemy wystawę designu projektowania dla dzieci. W czerwcu i sierpniu rozpoczęliśmy program rezydencji artystycznych, do którego zgłosiło się wielu twórców. Wybraliśmy dwie propozycje. W tej chwili mamy projekt związany z choreografią i tańcem odwołujący się do znanych w Bydgoszczy figur i rzeźb łuczniczek. Na początku roku będziemy wybierać kolejnych artystów, którzy przyjadą na miesiąc do Bydgoszczy i będą chcieli zrobić coś, co się będzie wpisywało w jej historię, a także i historię tego, co robimy w galerii. Nie staraliśmy się profilować galerii chcemy, żeby instytucja odpowiadała na różne zapotrzebowania. Zależy nam na widzach, obserwujemy ich. Często nasza oferta jest dopełnieniem pracy muzeów.

Galeria prowadzi działalność edukacyjną. Bierze udział w Dniu Wolnej Sztuki w kwietniu, w Nocy Muzeów. Odbywają się też weekendowe warsztaty rodzinne.

Wystawa „In the stream of time" do 28 stycznia.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: m.piwowar@rp.pl

Od 13 listopada w galerii można oglądać kolekcję fotografii Loli Garrido „In the stream of time", czyli „W strumieniu czasu". Hiszpańska kolekcjonerka gromadzi swoje zbiory od 40 lat. 90 wyselekcjonowanych zdjęć tworzących wystawę podróżującą po Europie, która trafiła obecnie do Bydgoszczy, by w ten sposób uhonorować 25-lecie odbywającego się tu festiwalu Camerimage. To pierwsza prezentacja tej kolekcji w Polsce. Na ekspozycję składają się zdjęcia 61. mistrzów fotografii, takich jak: Henri Cartier-Bresson, Man Ray, Dorothea Lange, Alexander Rodchenko, Robert Capa, Diane Arbus, Cindy Sherman, Nan Goldin. Cała kolekcja hiszpańskiej znawczyni sztuki i kuratorki - licząca kilka tysięcy zdjęć - w dużej części została przez nią przekazana do muzeów.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy