Leśne rarytasy na sklepowej półce

Dziczyznę i jej przetwory, herbaty, syropy, miody, grzyby czy zioła można kupić w pierwszym sklepie Lasów Państwowych w Warszawie.

Publikacja: 27.12.2017 10:51

Leśne rarytasy na sklepowej półce

Foto: AdobeStock

– To część naszego projektu „Zdrowa żywność z polskich lasów", który traktujemy misyjnie. Chcemy w jego ramach promować m.in. ochronę pszczół, rozwój pszczelarstwa na terenach leśnych i w ogóle, hodowlę ryb w naszych leśnych gospodarstwach rybackich, a w przypadku dziczyzny promować ją jako mięso o wyjątkowych walorach zdrowotnych i odżywczych – tłumaczy Krzysztof Trębski, z Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych.

Sklep mieści się przy siedzibie Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych przy ul. Grójeckiej w Warszawie. Został otwarty na początku grudnia i cieszy się sporym zainteresowaniem. Można w nim kupić dziczyznę mrożoną lub wędliny z niej, m.in. szynkę wędzoną parzoną z jelenia, kabanosy z daniela, kiełbasę myśliwską z dzika, polędwiczki z sarny, żeberka z dzika. Są zioła i ziołowe herbatki, np. z wierzbownicy, macierzanki, dziurawca, jemioły, bylicy, konfitury, np. jarzębina z jabłkiem, ale też mąkę z żołędzi, ciasteczka z żołędzi, kawę z żołędzi. Dostępne są też przyprawy, jak np. mielona trawa żubrówka, czosnek niedźwiedzi, grzyby marynowane czy suszone, a także ksylitol, sok z brzozy, syropy, np. z jarzębiny z miętą. Nie brakuje miodów, leśnych owoców, jak borówka brusznica, jagody, żurawina, a także ryb.

W swoim sklepie Lasy Państwowe chcą promować zwłaszcza dziczyznę. – Znaczna jej część pozyskana w Polsce jest wywożona w „skórze" za granicę, tam przetwarzana i konsumowana albo wraca do Polski w postaci drogich, przetworzonych już wyrobów. Chcielibyśmy to zmienić tak, by korzystali z tego dobrodziejstwa nasi obywatele i przedsiębiorcy – mówi Krzysztof Trębski.

Zapowiada, że firma zamierza promować mięso i zdrowe wyroby z dziczyzny wszystkich tych krajowych producentów, którzy zechcą skorzystać z jej oferty.

– Jednym z naszych celów jest wsparcie małych rodzimych firm. Nie będą to oczywiście wyroby „produkcji Lasów Państwowych", bo takowej my nie prowadzimy – dodaje Krzysztof Trębski.

Zdradza, że oprócz sklepów projekt zakłada działania promocyjne, jak np. wydawnictwa popularyzujące dziczyznę, filmy edukacyjne, warsztaty kulinarne, udział w targach i innych imprezach o różnym zasięgu.

Lasy Państwowe chcą sprzedawać w sklepie produkty pod marką „Dobre z Lasu". Aktualnie trwają prace nad kryteriami certyfikacji wyrobów. Już firma zawarła porozumienie o wspólnym działaniu w tym zakresie z Polską Izbą Produktu Regionalnego i Lokalnego, dysponującą znakiem „Jakość i Tradycja". – Chcemy wykorzystać ich doświadczenie, a także ponieść część kosztów z tym związanych, co dla małych zakładów może stanowić istotną pomoc – tłumaczy przedstawiciel Lasów Państwowych.

Dziczyzna wyjątkowo rzadko gości na polskich stołach. Według danych GUS roczna konsumpcja tego rodzaju mięsa nie przekracza 10 dag rocznie na mieszkańca. Dla porównania, spożycie wołowiny, które w Polsce też jest na bardzo niskim poziomie, wynosi ok. 1,2 kg na mieszkańca rocznie. Na naszych talerzach króluje wieprzowina (41 kg rocznie na osobę) czy drób (27 kg rocznie na osobę). Dziczyznę od wielu lat można kupić w halach Makro Cash & Carry. – Na bieżąco wprowadzamy zmiany, nowe produkty i pracujemy nad najlepszym dobraniem oferty na potrzeby klientów – mówi Magdalena Figurna, rzecznik prasowy Makro Cash & Carry. Dodaje, że firma zdecydowała wprowadzić takie mięso i przetwory do sprzedaży z uwagi na rosnący jego popyt w gastronomii i rosnące zapotrzebowanie na kuchnię staropolską, a co za tym idzie, powrót do tradycji. Przedstawicielka sieci przyznaje, że dziczyzna największą popularnością cieszy się jesienią i zimą, a Polacy najchętniej kupują mięso z dzika, jelenia i sarny.

Lasy Państwowe chcą zagospodarować ok. 10 proc. pozyskiwanej w Polsce dziczyzny. Poza sklepem w Warszawie będą one sprzedawane także w czterech innych podobnych placówkach handlowych w Katowicach (dwa), Olsztynie i w Radomiu (po jednym), które mają zostać uruchomione w pierwszej połowie 2018 r. Oprócz tego otwierane będą też punkty sprzedaży bezpośredniej, gdzie kupić będzie można tusze upolowanych zwierząt. Lasy zapewniają, że w związku z otwarciem sklepów nie będzie większego odstrzału zwierzyny. W Polsce pozyskuje się ok. 21,5 tys. ton tusz zwierzyny łownej rocznie.

Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Regiony
Tychy: Rządy w mieście przejmuje komisarz wybrany przez Mateusza Morawieckiego