Deweloper, stary piec i siły natury

Nowe technologie pomogą w walce o czyste powietrze, ale warto sięgnąć też po „zielony" potencjał, którym wciąż dysponują polskie aglomeracje.

Publikacja: 16.04.2018 11:30

Miasta potrzebują drożnych korytarzy powietrznych oraz terenów zielonych. Wiedzą o tym m.in. władze

Miasta potrzebują drożnych korytarzy powietrznych oraz terenów zielonych. Wiedzą o tym m.in. władze Lublina

Foto: AdobeStock

Lublin, Bydgoszcz

Przez powietrze złej jakości żyjemy średnio krócej o osiem miesięcy. Z powodu smogu zwiększa się również ryzyko zachorowania na choroby niedokrwienia serca, układu oddechowego i nowotwory. Smog to jeden z głównych problemów współczesnych aglomeracji.

Znaczna część smogu nie jest wynikiem spalin samochodowych, lecz powstaje w efekcie palenia słabej jakości opałem w domowych piecach. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia aż 52 proc. zanieczyszczeń powietrza w miastach spowodowanych jest właśnie emisją z tzw. kotłów i pieców w gospodarstwach domowych. Włodarze miast mają świadomość wyzwań. – Samorządowcy muszą mieć na uwadze, że wyborcy będą ich pytać, „co zrobicie, aby ograniczyć smog". To znak czasów – podkreśla Mariusz Gaca, wiceprezes Orange Polska, były przewodniczący rady programowej Smart City Forum.

O skali tego zjawiska może świadczyć fakt, że zimą w niektórych miejscowościach nie było praktycznie odpadów w postaci plastikowych butelek i opakowań czy papieru – mówi Maciej Bluj, wiceprezydent Wrocławia.

Te trafiały do pieców. Problem w tym, że często smog nie powstaje jednak w samych miastach zmagających się z zanieczyszczeniami. Przykładem jest Lublin, gdzie 60 proc. mieszkańców objętych jest systemem ciepłowniczym opartym na kogeneracji.

– Znacząca część smogu nie powstaje w centrum miasta, lecz w gminach ościennych. PM 2,5 i PM10 to w naszym przypadku głównie więc problem napływowy – podkreśla Artur Szymczyk, wiceprezydent Lublina.

A to niejedyny kłopot. Barierą w walce ze smogiem są również koszty. – Bariera ekonomiczna sprawia, że ludzie nie chcą wymieniać pieców – przyznaje Maciej Bluj.

Wyeliminowanie kopciuchów, czyli owych starych pieców, to gigantyczna inwestycja, na którą wielu samorządów nie stać. W tej sytuacji kluczowe jest więc zachowanie w miastach wydajnych „płuc". Chodzi o tzw. kliny napowietrzające, które pozwalają oczyszczać powietrze w aglomeracjach, przewiewając smog. Jednak i w tym wypadku samorządowcy trafiają na bariery. To w głównej mierze właściciele działek i deweloperzy, którzy zabudowują takie korytarze powietrzne.

Jak tłumaczy Artur Szymczyk, w obecnym studium dla Lublina duży nacisk położono właśnie na przewietrzanie miasta. – Mamy u nas dużo wąwozów, ale problemem jest wykorzystywanie tych terenów pod budownictwo. Chcemy zostawić je jako tereny zielone, płuca miasta, ale spotyka się to z oporem właścicieli działek – podkreśla. I dodaje, że konieczny jest zrównoważony rozwój.

Z podobnymi problemami mierzy się m.in. Białystok (kwestia zabudowywania korytarzy np. Doliny Rzeki Białej) i Bydgoszcz. – Zastanawiam się, czy ktoś, kto w sposób szkodliwy dla mieszkańców wykorzystuje swoją własność, nie powinien być karany mandatem – mówi Maria Wasiak, wiceprezydent Bydgoszczy. Według niej kliny napowietrzające powinny pozostać wolne od zabudowy i znajdować się pod ochroną, aby siły natury pomogły w walce ze smogiem.

Warszawa, Wrocław

Świadomość zanieczyszczeń powietrza buduje dynamicznie rosnąca sieć czujników. Jednym z kluczowych ich dostawców jest rodzimy startup Airly. Dzięki niemu każdy może online sprawdzić jakość powietrza w miejscowości, w której przebywa. Teraz to rozwiązanie chce ułatwić i spopularyzować sieć taksówek EcoCar. Firma, która wozi pasażerów w stolicy, Wrocławiu i Trójmieście, w tych dwóch pierwszych metropoliach wprowadziła właśnie możliwość sprawdzenia jakości powietrza w aplikacji mobilnej, podczas przejazdu hybrydową taksówką (korporacja używa wyłącznie takich pojazdów lub całkowicie elektrycznych – jeździ np. Teslą). EcoCar korzysta z ponad 1400 czujników Airly. – Aplikacja EcoCar wysyła wiadomości push do pasażerów z informacją o jakości powietrza w miejscu, w którym się znajdują. Jeżeli powietrze jest zanieczyszczone, pasażer ma dodatkowy argument, żeby zamówić hybrydową lub elektryczną taksówkę – tłumaczy Paweł Osowski, prezes EcoCar.

Docelowo każdy klient zamawiający samochód przez aplikację EcoCar, będzie mógł sprawdzić dane o smogu samodzielnie, w dowolnym momencie, z poziomu aplikacji. – Geolokalizacja w aplikacji umożliwia prezentację najbardziej aktualnych informacji – zaznacza prezes Osowski.

Dodaje przy tym, że autorski system EcoCar planuje ruch taksówek i dobiera optymalną trasę, a przez to ogranicza emisję dwutlenku węgla i minimalizuje poziom zużycia pojazdów.

Czujniki Airly mierzą m.in. poziom stężenia pyłów zawieszonych PM2,5 oraz PM10, temperaturę powietrza, ciśnienie atmosferyczne oraz wilgotność powietrza. – Powiększamy istniejącą sieć naszych sensorów i prezentujemy dane w czasie rzeczywistym w intuicyjnym formacie po to, by każdy zrozumiał, jak ważny jest problem jakości powietrza, i wybierał rozwiązania, które pomagają walczyć ze smogiem – wyjaśnia Wiktor Warchałowski, prezes Airly. – Chcemy zbudować gęstą sieć niedrogich sensorów zanieczyszczeń i dzięki nim dostarczać dokładną informację na temat jakości powietrza każdej osobie na świecie – kontynuuje.

Lublin, Bydgoszcz

Przez powietrze złej jakości żyjemy średnio krócej o osiem miesięcy. Z powodu smogu zwiększa się również ryzyko zachorowania na choroby niedokrwienia serca, układu oddechowego i nowotwory. Smog to jeden z głównych problemów współczesnych aglomeracji.

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy