Mała Ojczyzna to najczęściej niewielka miejscowość

Nagrodę główną w naszym konkursie – kampanię promocyjną w „Rz” – zdobyła gmina Połaniec.

Publikacja: 05.12.2012 00:29

Laureaci konkursu „Mała Ojczyzna„ oraz zaproszeni goście w trakcie uroczystej gali w Poznaniu

Laureaci konkursu „Mała Ojczyzna„ oraz zaproszeni goście w trakcie uroczystej gali w Poznaniu

Foto: Fotorzepa, Bartosz Jankowski

Konkurs „Mała Ojczyzna", zorganizowany przez redakcję „Rzeczpospolitej", miał na celu wskazanie gmin, które dzięki różnym czynnikom – m. in. takim jak sprawne władze, zorganizowane społeczności, przyroda, miejsca pracy, stają się atrakcyjnymi miejscami dla życia Polaków.

Zasady plebiscytu były proste, wystarczyło odpowiedzieć sobie na pytanie: jaką gminę w Polsce uważam za najlepsze miejsce do życia, i zagłosować.

Pozytywne emocje

Choć pytanie to wydaje się banalne, kryje w sobie wiele istotnych kwestii. Czy lepiej pracować i mieszkać w wielkim mieście, z szerokimi możliwościami realizacji kariery zawodowej, przeogromną ofertą kulturalno-rozrywkową itp., ale w zasadzie anonimowym i trochę bezdusznym? Czy może ciekawsza okaże się zaciszna miejscowość? Gdzie codzienne życie jest prawdopodobnie bardziej wymagające, nieco trudniejsze, ale gdzie znamy sąsiadów i mamy realny wpływ na otoczenie?

Odpowiedzi na te pytania to oczywiście zawsze indywidualne wybory, ale też pewien sprawdzian dla lokalnego samorządu, czy robi wystarczająco wiele, by mieszkańcy gminy chcieli tam mieszkać, czując dumę, a nie tylko przymus.

– Hasło „Mała Ojczyzna" jest pojęciem naładowanym ogromnymi emocjami, we mnie budzi skojarzenia z dzieciństwem i z tym co najlepsze – mówił Andrzej Byrt, prezes Międzynarodowych Targów Poznańskich, podczas uroczystej gali rozdania wyróżnień w konkursie.

– Demokracja w Polsce pozwoliła, by małe ojczyzny zakorzeniały się w nas coraz silniej, czasami nawet bez udziału naszej świadomości – dodał. To ważny element budowania lokalnej tożsamości i odpowiedzialności za miejsce, w którym żyjemy. Jednocześnie poczucie, że każdy z nas ma swoją małą ojczyznę, pozwala bez kompleksów i tolerancyjnie patrzeć na swoją miejscowość i inne miasta czy metropolie ze skomplikowaną historią, kulturą, architekturę, tradycją itp.

Zawsze warto się starać

– Moją małą ojczyzną jest Poznań, a dokładniej pewien fyrtel na Jeżowcu. Tam się urodziłem, mieszkałem, wychowywałem i do dziś mieszkają tam moi rodzice. Dla mnie mała ojczyzna to miejsce, z którym czujemy się emocjonalnie związani, nawet jeśli jesteśmy daleko od tych miejsc – stwierdził Ryszard Grobelny, prezydent Poznania i gospodarz gali.

Dodał, że to, czy pokochamy jakieś miejsce, zależy też od atmosfery, architektury. – Budowanie tej atmosfery jest jedną z ról samorządowców. I to wcale nie jest proste zadanie, bo dotyczy nie jednej czy dwóch inwestycji. Ale to całokształt podejmowanych decyzji i dotrzymywania obietnic, które prowadzą do jednego celu: sprawienia, by nasze małe ojczyzny stawały się jeszcze lepsze – zauważył Grobelny. – Życzę wszystkim, którzy biorą udział w tym konkursie, by wygrywali. Może nie wszyscy dostaną główną nagrodę, ale starać się o akceptację mieszkańców zawsze warto – podkreślał.

Podziękowania dla mieszkańców

– „Rzeczpospolita" przeprowadza wiele rankingów, które oparte są na twardych, materialnych wskaźnikach. Ale naszą ambicją zawsze było stworzenie zestawienia, które będzie pokazywało także uczucia, emocje. Taki właśnie jest plebiscyt „Mała Ojczyzna" – oparty tylko na głosach ludzi oddanych, od serca – wyjaśniał ideę konkursu Paweł Jabłoński, zastępca redaktora naczelnego „Rz".

Jak relacjonował, przytłaczająca większość głosów dotyczyła małych miejscowości. Wielkie aglomeracje praktycznie nie zaistniały – Gdańsk dostał 14 głosów, Warszawa – 30, dopiero znacznie mniejszy Białystok uzyskał ok. 170 głosów. Zwycięska gmina Połaniec (woj. świętokrzyskie) uzyskała kilka tysięcy głosów, co stanowiło ponad 22 proc. jej liczby ludności. Podobnie było w przypadku Tarczyna (woj. mazowieckie), który tylko o włos przegrał z Połańcem.

– Świadczy to o tym, że dla mieszkańców i samorządowców mniejszych gmin i miejscowości idea małej ojczyzny jest znacznie bliższa sercu niż w wielkich, często bezosobowych metropoliach. Nasz ranking docenił tych samorządowców, którzy w swoich mieszkańcach potrafili wywołać pozytywne emocje – komentował Jabłoński.

– Przede wszystkim chciałbym podziękować mieszkańcom, sympatykom naszej gminy, dzięki głosom których udało się uzyskać tytuł najlepszej gminy w Polsce – mówił w trakcie gali wyraźnie wzruszony Jacek Tarnowski, burmistrz Połańca.

Gminy przyjazne

– Cieszę się, że tak wiele osób uważa, że Połaniec to miejsce najlepsze do życia i pracy, do osobistego rozwoju. Nasza gmina jest mała, ale piękna i nowoczesna, wszystkie nasze działania mają na celu poprawę jakości życia mieszkańców – podkreślał burmistrz, odbierając czek na 200 tys. zł.

To nagroda główna w konkursie „Mała Ojczyzna", czyli kampania promująca gminę w tytułach i portalach należących do wydawnictwa Presspublica o wartości 200 tys. Zwycięska gmina sama może zdecydować, co będzie przedmiotem kampanii. Mogą nią być np. promowanie walorów turystycznych lub oferowanych przez samorząd terenów inwestycyjnych.

Redakcja dodatkowo wyróżniła 13 gmin tytułem najbardziej przyjaznej gminy w danym województwie. To miejsca, które uzyskały najwięcej głosów w stosunku do liczby mieszkańców w swoich regionach.

Tytuły otrzymały (w kolejności alfabetycznej): Aleksandrów Kujawski (woj. kujawsko-pomorskie), Andrespol (łódzkie), Janów (śląskie), Jedlina-Zdrój (dolnośląskie), Kostrzyn nad Odrą (lubuskie), Lipsk (podlaskie), Mielno (zachodniopomorskie), Mieścisko (wielkopolskie), Podegrodzie (małopolskie), Stalowa Wola (podkarpackie), Stare Juchy (warmińsko-mazurskie), Tarczyn (mazowieckie), Wisznice (lubelskie). W woj. opolskim i pomorskim redakcja zdecydowała się nie przyznawać wyróżnień.

Jak wybieraliśmy

W konkursie „Mała Ojczyzna„ głosy mógł oddać każdy chętny. Jedna osoba mogła brać udział w głosowaniu tylko raz, a jednym warunkiem było podanie adresu poczty elektronicznej. Redakcja zastrzegła sobie prawo do weryfikacji oddanych głosów poprzez kontakt na podany adres. Konkurs na portalu internetowym rp.pl trwał od końca października do połowy listopada. W sumie oddano 23 649 głosów (na 753 gminy), a po przeprowadzonej procedurze weryfikacji redakcja unieważniła 7304 głosy. O ostatecznym wyniku decydował stosunek liczby ważnych głosów do liczby mieszkańców.

Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Regiony
Tychy: Rządy w mieście przejmuje komisarz wybrany przez Mateusza Morawieckiego