Port, który szuka swojego miejsca

Lotnisko w Bydgoszczy reklamuje się tak, jakby można było z niego polecieć praktycznie w każde miejsce na świecie. Bo rzeczywiście można. Tyle że przez Frankfurt.

Publikacja: 26.07.2017 23:00

Lotnisko w Bydgoszczy w tym roku może obsłużyć 400 tys. osób.

Lotnisko w Bydgoszczy w tym roku może obsłużyć 400 tys. osób.

Foto: Rzeczpospolita, Roman Bosiacki

W I półroczu 2017 w tym porcie odprawiło się 150,1 tys. pasażerów, o ok 0,3 proc. więcej niż rok temu. Druga połowa roku powinna być już znacznie lepsza.

Bardzo poważnie trasę Bydgoszcz–Frankfurt traktuje Lufthansa. Kiedy trzeba, podstawia większe samoloty, a gdy popyt jest naprawdę duży, dokłada dodatkowe rejsy. W reklamach oferuje zaś loty z szybkimi przesiadkami do Nicei, Aten, Porto, Lizbony i Bilbao.

Dla niemieckiego przewoźnika to połączenie staje się coraz ważniejsze. Już w 2016 r. kilkakrotnie zastępowano airbusy 319 większymi maszynami A 321. Od rozpoczęcia sezonu letniego Lufthansa dołożyła jeszcze jeden rejs – w czwartki. W tej chwili to miasto nie ma połączenia z Frankfurtem jedynie w sobotę. Ale ta luka zostanie załatana od 29 października. Lot do Monachium będzie się wiązał z wydatkiem 629 zł, do Paryża od 657 zł, do Brukseli od 767 zł, z przesiadką do Chicago – 1648 zł. To taryfa porównywalna z tą, jaką oferuje LOT z Warszawy.

Do Bydgoszczy wraca LOT – 4 sierpnia otworzy bezpośrednie połączenie Bydgoszczy z Lwowem. Samoloty polecą na tej trasie dwa razy w tygodniu, w poniedziałki i piątki. Dla przewoźnika jest to dodatkowa rotacja, ponieważ rejsy odbywają się nocą, więc LOT lepiej wykorzystuje swoją flotę. Cena biletu: od 205 zł. – Ze strony samorządu było zapotrzebowanie na taką trasę – mówi Adrian Kubicki, dyr. komunikacji w LOT. Na razie wiadomo, że przewoźnik poleci na tej trasie samolotem Bombardier Q400. – To kolejne atrakcyjne połączenie, jakie port oferuje pasażerom z naszego regionu. To także ważny element wspierania rozwoju ruchu turystycznego, studenckiego i biznesowego. Jesteśmy przekonani, że ta trasa przyciągnie wielu chętnych tak z Kujawsko-Pomorskiego, jak i z Ukrainy. Jako port chcemy dodatkowo wspierać jego rozwój przez wspólne inicjatywy z organizacjami przedsiębiorców, uczelniami z naszego regionu oraz touroperatorami – dodaje Tomasz Moraczewski, prezes Portu Lotniczego Bydgoszcz.

Najbardziej aktywny na bydgoskim lotnisku jest Ryanair, który oferuje loty w pięciu kierunkach: do Londynu, Duesseldorfu-Weeze, Birmingham i Glasgow oraz do Dublina. Irlandzka linia zawiesza jednak loty, kiedy nie ma wystarczającego obłożenia. Zimą 2016/2017 skasowała np. loty do Glasgow i Weeze.

Mimo rozwoju port przynosi straty. Nie pomaga też fakt, że Bydgoszcz i Toruń nie mogą się porozumieć w sprawie dofinansowania lotniska. Wszystko rozbiło się o kwestię zmiany jego nazwy na Bydgoszcz -Toruń, za co to drugie miasto chciało dopłacić 5 mln zł. Władze Bydgoszczy uważają, że skoro wydały już na funkcjonowanie portu blisko 70 mln zł, to należy im się wyłączność. Zdaniem Torunia port zyskałby nowych pasażerów, bo łatwiej promować region.

Tak czy inaczej, oba miasta i tak dopłacają do funkcjonowania portu. Bo np. Ryanair wcale nie lata do Bydgoszczy za darmo. W lipcu 2014 r. otrzymał 17 mln zł dopłat na trzy lata. Na tę kwotę złożyło się województwo (53 proc.), Bydgoszcz (30 proc.) i Toruń (17 proc.). Co będzie dalej, skoro umowa się kończy? Nie wiadomo. Kwota za poprzedni okres nie była aż tak wielka, ponieważ np. Eurolot w 2014 r. za połączenie Bydgoszczy z Warszawą kasował 12 mln zł dopłat rocznie.

W latach 2012–2016 w porcie przeprowadzono liczne inwestycje: remont drogi startowej, dróg kołowania, płyt postojowych oraz zakup sprzętu handlingowego. W 2016 r. zakończyła się rozbudowa terminalu pasażerskiego. W tym samym roku Port Lotniczy Bydgoszcz obchodził 100. urodziny.

Mimo inwestycji lotnisko jest na razie skazane na straty. Na zysk mogą liczyć porty obsługujące ponad milion pasażerów rocznie. Na razie jest ich w Polsce siedem i Bydgoszczy, która może w tym roku zbliżyć się do 400 tys., na wejście do elity jeszcze musi poczekać.

W I półroczu 2017 w tym porcie odprawiło się 150,1 tys. pasażerów, o ok 0,3 proc. więcej niż rok temu. Druga połowa roku powinna być już znacznie lepsza.

Bardzo poważnie trasę Bydgoszcz–Frankfurt traktuje Lufthansa. Kiedy trzeba, podstawia większe samoloty, a gdy popyt jest naprawdę duży, dokłada dodatkowe rejsy. W reklamach oferuje zaś loty z szybkimi przesiadkami do Nicei, Aten, Porto, Lizbony i Bilbao.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?